- U osób, które przeszły zawał serca, wykryto znacznie więcej mikro- i nanoplastiku we krwi niż u pacjentów zdrowych czy cierpiących jedynie na chorobę wieńcową.
- Badanie wskazuje na silny związek między obecnością tych cząstek w krwiobiegu a narażeniem na zanieczyszczenia powietrza i paleniem tytoniu.
- Odkrycie to jest kolejnym dowodem na to, jak wszechobecny mikroplastik może wpływać na zdrowie człowieka, budząc poważne obawy dotyczące chorób serca.
Mikroplastik atakuje serce - zaskakujące odkrycie włoskich naukowców
Powszechnie występujący w środowisku mikroplastik, czyli mikroskopijne cząsteczki tworzyw sztucznych, może stanowić poważne zagrożenie dla naszego serca. Niewielkie badanie przeprowadzone przez zespół naukowców z włoskich uczelni i opublikowane w prestiżowym "European Heart Journal" wykazało, że osoby po zawale serca mają we krwi znacznie więcej tych cząstek niż pacjenci z samą chorobą wieńcową czy osoby zdrowe.
Badanie ujawniło również silny związek między obecnością plastiku w krwiobiegu a paleniem tytoniu oraz narażeniem na zanieczyszczenia powietrza. Mikro- i nanoplastik to niewyobrażalnie drobne fragmenty tworzyw sztucznych, które otaczają nas zewsząd - znajdują się w powietrzu, którym oddychamy, wodzie, którą pijemy, i wielu produktach spożywczych.
Ostatnie lata przyniosły niepokojące doniesienia o wykrywaniu tych cząstek w ludzkich tkankach i narządach, co naturalnie budzi pytania o ich wpływ na nasze zdrowie. "Bardzo niewiele było jednak wiadomo o tym, czy cząstki te występują w krążeniu wieńcowym, czyli we krwi przepływającej przez tętnice zaopatrujące serce oraz czy na ich obecność mogą wpływać czynniki środowiskowe, takie jak palenie tytoniu i zanieczyszczenie powietrza" - zaznacza dr Pasquale Paoliss z Uniwersytetu Rzymskiego La Sapienza.
Kto ma najwięcej mikroplastiku we krwi? Badanie 61 pacjentów
Włoscy naukowcy, w tym dr Paoliss oraz kierujący badaniem prof. Emanuele Barbato, również z Uniwersytetu La Sapienza, przebadali łącznie 61 pacjentów. Część z nich przeszła zawał serca, u innych zdiagnozowano chorobę wieńcową, a pozostali byli zdrowi. Badacze pobrali próbki krwi zarówno z naczyń zaopatrujących serce, jak i z innych części organizmu.
Dodatkowo wzięto pod uwagę takie czynniki, jak historia palenia tytoniu oraz poziom narażenia na zanieczyszczenia powietrza. Wyniki okazały się niepokojące i wyraźnie wskazują na potencjalne działanie plastiku na organizm człowieka. U aż 84 procent pacjentów po zawale serca wykryto mikro- i nanoplastik.
To znacznie więcej niż w grupie osób z przewlekłą chorobą niedokrwienną serca, gdzie cząstki te znaleziono u 40 procent, czy w grupie zdrowych, gdzie wynosiło to 32 procent. Co więcej, u pacjentów po zawale stwierdzono również większą różnorodność typów plastiku we krwi. Najczęściej wykrywanym tworzywem był polietylen, powszechnie stosowany w opakowaniach i produktach codziennego użytku.
Palenie i zanieczyszczenia - czy ułatwiają cząstkom plastiku drogę do serca?
Badanie wyraźnie pokazało, że zanieczyszczenia powietrza, szczególnie zawieszone w nim cząstki stałe (pył PM2,5), odgrywają tu niebagatelne znaczenie. U pacjentów długotrwale narażonych na wyższe poziomy zanieczyszczenia powietrza częściej wykrywano mikroplastik we krwi. Jednak to palenie tytoniu okazało się mieć jeszcze silniejszy związek.
U palaczy prawdopodobieństwo obecności mikroplastiku we krwi było sześciokrotnie większe. Najbardziej alarmujące jest to, że cząstki plastiku znaleziono we krwi wszystkich pacjentów, którzy palili i jednocześnie byli narażeni na podwyższone poziomy zanieczyszczenia powietrza.
Dla porównania, wśród pacjentów, którzy nie palili i nie byli wystawieni na podwyższone zanieczyszczenia, mikroplastik wykryto jedynie u 12,5 procenta.
Silny związek, ale czy to przyczyna?
"Wyniki te nie dowodzą, że mikroplastik powoduje zawały serca, ale wskazują na silny związek między narażeniem środowiskowym, obecnością mikroplastiku we krwi a chorobami układu sercowo-naczyniowego" - podkreśla prof. Emanuele Barbato. Naukowcy przypominają, że mikroplastik znajdowano już wcześniej w blaszkach miażdżycowych, czyli złogach w tętnicach szyjnych.
Kluczowe znaczenie ma również palenie tytoniu. "W naszym badaniu historia palenia była silnie związana z obecnością mikroplastiku we krwi. Rezultaty sugerują, że palenie może ułatwiać mikro- i nanoplastikowi przedostawanie się przez płuca do krwiobiegu. Zanieczyszczenie powietrza może działać w podobny sposób" - dodaje prof. Barbato.
Badanie rzuca nowe światło na potencjalne mechanizmy, przez które wszechobecny plastik może zagrażać naszemu zdrowiu, zwłaszcza układowi krwionośnemu.