- Naukowcy testują innowacyjną terapię genową, która może trwale obniżyć poziom "złego" cholesterolu już po jednej dawce.
- Pierwsze badania na ludziach pokazują obiecujące wyniki, ze znacznym spadkiem LDL cholesterolu, nawet o ponad połowę.
- Ta przełomowa metoda wykorzystująca edycję genów otwiera nowe perspektywy dla pacjentów, u których tradycyjne leczenie nie przynosi efektów.
Przełom w walce z "cichym zabójcą"
Nowa, eksperymentalna terapia genowa może w przyszłości zrewolucjonizować leczenie wysokiego poziomu cholesterolu, zwanego potocznie "złym" cholesterolem (LDL). Po jednorazowym podaniu leku pacjenci w badaniu klinicznym odnotowali średni spadek poziomu LDL aż o 52,5 procent. To niezwykle obiecująca wiadomość dla milionów osób zagrożonych zawałami serca i udarami mózgu z powodu odkładania się blaszek miażdżycowych w tętnicach.
Wysoki poziom cholesterolu LDL to poważny problem zdrowotny, na który wpływają geny, dieta i wiek. Dotychczasowe metody leczenia, takie jak zmiany w diecie czy statyny, są skuteczne, ale wymagają regularnego stosowania. Nowe podejście, wykorzystujące precyzyjną technologię edycji DNA CRISPR, ma na celu dokonanie trwałej zmiany genetycznej, która mogłaby raz na zawsze obniżyć poziom cholesterolu LDL.
Jak działa terapia CTX310?
Lek o nazwie CTX310 naśladuje naturalnie występujący wariant genetyczny. Jego zadaniem jest zmniejszenie aktywności białka wątrobowego o nazwie ANGPTL3. Kiedy w organizmie jest mniej tego białka, ciało lepiej przetwarza tłuszcze krążące we krwi, co pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu. Niektórzy ludzie rodzą się z takim wariantem genetycznym, który naturalnie obniża poziom ANGPTL3 i zmniejsza ryzyko miażdżycy.
Idea stojąca za preparatem CTX310 polega na sztucznym wprowadzeniu tej samej, korzystnej zmiany genetycznej. Najnowsze wyniki badania klinicznego, przeprowadzonego przez zespół z Cleveland Clinic Coordinating Center for Clinical Research i opublikowanego w prestiżowym czasopiśmie "New England Journal of Medicine", wskazują, że to innowacyjne podejście może być bezpieczne i skuteczne nawet po roku od podania.
Badacze podkreślają, że CTX310 wiązał się z niewielką liczbą skutków ubocznych i powodował trwałe zmiany w poziomach ANGPTL3 oraz lipoprotein miażdżycowych.
Pierwsze badanie na ludziach: obiecujące wyniki
W badaniu fazy 1a wzięło udział 15 osób cierpiących na poważne problemy zdrowotne związane z wysokim poziomem cholesterolu lub trójglicerydów. Byli to pacjenci, u których konwencjonalne leki nie przynosiły pożądanych efektów. Uczestnikom podano dożylnie nanocząsteczki zawierające "instrukcje" dla technologii CRISPR, które miały zmodyfikować geny w komórkach wątroby.
Wyniki obserwowane były przez 12 miesięcy. Niestety, jeden z uczestników badania zmarł 179 dni po leczeniu, jednak naukowcy jednoznacznie stwierdzili, że ten zgon nie miał związku z podanym preparatem CTX310. U pozostałych 14 uczestników utrzymywał się niższy poziom cholesterolu i trójglicerydów, a także nie odnotowano żadnych nowych poważnych skutków ubocznych.
Zaskakujące liczby: ponad 50% mniej "złego" cholesterolu
U czterech uczestników, którym podano najwyższą dawkę leku, poziom białka ANGPTL3 zmniejszył się średnio o 78,6 procent.
Przełożyło się to na imponujące wyniki:
- Poziom cholesterolu LDL spadł u nich średnio o 52,5 procent.
- Poziom trójglicerydów spadł średnio o 47,8 procent.
Chociaż w badaniu brało udział niewielku pacjentów, wstępne wyniki są bardzo obiecujące i mocno wskazują, że warto kontynuować prace nad tą metodą leczenia.
Badacze podkreślają, że potencjał jednorazowej terapii genowej, która naśladuje naturalne, korzystne warianty genetyczne, stanowi wyjątkową szansę terapeutyczną dla pacjentów z zaburzeniami lipidowymi.
Ryzyko i przyszłość genowej rewolucji
Jednorazowe leczenie metodą CRISPR może być znacznie łatwiejsze dla pacjentów w porównaniu z terapiami, które trzeba stosować codziennie lub co tydzień. Należy jednak pamiętać, że edycja genów wiąże się z pewnym ryzykiem, nawet jeśli naukowcy celowo skupiają się na wariantach występujących naturalnie u niektórych osób i niepowodujących negatywnych skutków dla ich zdrowia. Opisane badanie fazy 1a było pierwszym z udziałem ludzi.
Obecnie trwa już badanie fazy 1b, którego celem jest rozszerzenie wyników. W tej kolejnej fazie testowana jest stała dawka leku, odpowiadająca najwyższej dawce z fazy 1a, która okazała się tak skuteczna. Aby przekonać się, czy takie rozwiązanie jest rzeczywiście wykonalne i bezpieczne na szerszą skalę, konieczne są dalsze testy, które obejmą większą liczbę osób przez dłuższy czas.
Co podnosi poziom cholesterolu? GALERIA
Źródło: https://www.nejm.org/doi/10.1056/NEJMc2609825