- Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) klasyfikuje picie napojów powyżej 65°C jako prawdopodobnie rakotwórcze dla ludzi
- Przełomowa analiza UK Biobank z końca 2025 roku ujawnia, że regularne picie bardzo gorącej herbaty może nawet kilkukrotnie zwiększać ryzyko raka przełyku
- Kluczowe dla zdrowia jest odczekanie 4-5 minut po zaparzeniu, co obniża temperaturę kawy do bezpiecznego poziomu
Czy gorąca herbata i kawa mogą powodować raka? Stanowisko IARC
Poranny rytuał picia gorącej kawy czy herbaty to dla wielu z nas świętość, ale naukowcy wysyłają ważny sygnał alarmowy. Zgodnie z ustaleniami Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC), picie napojów o temperaturze powyżej 65°C jest „prawdopodobnie rakotwórcze dla ludzi”. Oznacza to, że wrzątek w filiżance znalazł się w tej samej grupie ryzyka co czerwone mięso czy dym tytoniowy wdychany biernie.
Problem nie leży w samej herbacie czy kawie, ale wyłącznie w ich temperaturze, która może powodować mikrouszkodzenia termiczne przełyku. Każdy zbyt gorący łyk to ryzyko drobnych oparzeń błony śluzowej, co z kolei wywołuje przewlekły stan zapalny. Taka sytuacja zmusza komórki do nieustannej, szybkiej regeneracji, a to z czasem znacząco zwiększa ryzyko niebezpiecznych mutacji i rozwoju nowotworu.
Powyżej jakiej temperatury napoje stają się groźne? Konkretne dane z badań
Granicą bezpieczeństwa, której przekraczanie może być groźne, jest 60°C. Powyżej tej temperatury ryzyko raka przełyku zaczyna zauważalnie rosnąć. Potwierdza to badanie UK Biobank, którego wyniki opublikowano na łamach „British Journal of Cancer” pod koniec 2025 roku. Analiza wykazała, że osoby pijące od czterech do sześciu filiżanek bardzo gorących napojów (powyżej 65°C) dziennie miały aż 3,67 razy wyższe ryzyko raka płaskonabłonkowego przełyku.
Skala tej analizy jest imponująca, ponieważ naukowcy śledzili losy ponad 450 tysięcy dorosłych przez niemal 12 lat. Dalsze wnioski z publikacji są jednoznaczne: zagrożenie rośnie systematycznie wraz z ilością wypijanych napojów. U osób sięgających po osiem lub więcej bardzo gorących filiżanek dziennie ryzyko było już 5,64 razy wyższe w porównaniu do tych, którzy pili napoje o umiarkowanej temperaturze.
Jak zmniejszyć ryzyko? Prosty nawyk, który chroni twój przełyk
Na szczęście rozwiązanie tego problemu jest zaskakująco proste i nie wymaga rezygnacji z ulubionego napoju, a jedynie chwili cierpliwości. To prosty, ale skuteczny element profilaktyki nowotworowej. Eksperci radzą, aby po zaparzeniu kawy czy herbaty odczekać od 4 do 5 minut przed wzięciem pierwszego łyku. Ten krótki czas wystarczy, aby temperatura płynu spadła o około 20-25°C, czyli do poziomu uznawanego za bezpieczny dla naszego przełyku. Warto wyrobić w sobie ten zdrowy nawyk, zwłaszcza że kawa serwowana w kawiarniach ma często na starcie ponad 80°C.
Jak gorący napój uszkadza przełyk? Od oparzenia do przewlekłego zapalenia
Bezpośredni kontakt z płynem o zbyt wysokiej temperaturze może prowadzić do ostrego urazu termicznego. W badaniu endoskopowym takie oparzenie przełyku daje obraz przypominający biało-czerwonego lizaka (tzw. candy-cane appearance). W ciągu 72 godzin od incydentu na błonie śluzowej mogą pojawić się pęcherzyki, zaczerwienienie, a nawet owrzodzenia. Większość takich ostrych urazów goi się w ciągu jednego do dwóch tygodni przy odpowiedniej diecie i łagodzeniu objawów.
Kluczowe jest jednak to, że pojedyncze oparzenie nie stanowi bezpośredniej przyczyny nowotworu. Prawdziwy sygnał alarmowy to regularne, wieloletnie powtarzanie tego procesu. Przewlekłe drażnienie przełyku i wymuszona, ciągła odbudowa komórek to prosta droga do rozwoju niebezpiecznych zmian, które w przyszłości mogą przekształcić się w raka.
Kogo dotyczy ryzyko i jak wypada Polska? Kontekst jest kluczowy
Choć wyniki badań brzmią alarmująco, warto zachować spokój i spojrzeć na problem szerzej. Opisywane ryzyko dotyczy przede wszystkim raka płaskonabłonkowego przełyku, który w Polsce i Europie Zachodniej występuje rzadziej niż w krajach Azji czy Ameryki Południowej, gdzie picie bardzo gorących napojów jest elementem kultury. Temperatura jest też tylko jednym z wielu czynników ryzyka, obok palenia papierosów czy nadużywania alkoholu. Zamiast panikować, dobrze jest potraktować te informacje jako cenną wskazówkę. Wystarczy prosty nawyk odczekania kilku minut, by móc cieszyć się ulubionym napojem bez niepotrzebnego narażania zdrowia.