- Analiza Uniwersytetu Kalifornijskiego z 2025 roku ujawnia, że dym z trzeciej ręki to toksyczny osad zawierający ponad 26 substancji rakotwórczych
- Toksyczny osad po papierosach wnika do organizmu nie tylko przez wdychanie, ale jest również wchłaniany bezpośrednio przez skórę
- Badanie z 2025 roku potwierdza, że ślady nikotyny znajdują się na dłoniach niemal 95% dzieci, co pokazuje realny wpływ palenia na ich zdrowie
Czym jest dym z trzeciej ręki? To toksyczny osad na meblach i ścianach
Zapach papierosów w mieszkaniu to nie tylko nieprzyjemna woń, ale sygnał alarmowy świadczący o chemicznym skażeniu. Zjawisko to, nazywane dymem z trzeciej ręki, to toksyczny osad, który pozostaje na wszystkich powierzchniach na długo po zgaszeniu papierosa. Wnika on głęboko w meble, dywany, ściany, a nawet dziecięce zabawki, stanowiąc ukryte zagrożenie dla zdrowia domowników.
Według analizy Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco (UCSF) z grudnia 2025 roku, ten niewidoczny osad zawiera ponad 26 substancji o udowodnionym działaniu rakotwórczym. Co gorsza, jego szkodliwość może rosnąć z czasem, ponieważ nikotyna reaguje z gazami w powietrzu, tworząc nowe, jeszcze bardziej niebezpieczne związki. To oznacza, że mieszkanie, w którym palono kilka lat temu, może stanowić toksyczną pułapkę dla nowych lokatorów.
Przez skórę, wdychanie i z kurzem. Jak toksyny wnikają do organizmu?
Toksyny mogą wnikać do organizmu na trzy główne sposoby, często bez naszej świadomości. Wchłaniają się przez skórę podczas siedzenia na kanapie, są wdychane z oparami uwalnianymi z zanieczyszczonych powierzchni, a także połykane wraz z kurzem domowym. Co więcej, badacze z Uniwersytetu Yale już w 2024 roku dowiedli, że palacze przenoszą ten niebezpieczny osad na swoich ubraniach i włosach, narażając na jego działanie inne osoby w miejscach publicznych, takich jak kina.
Co więcej, proces ten ma również swój groźny, chemiczny wymiar. Naukowcy z San Diego State University w 2025 roku wykazali, że osadzona na powierzchniach nikotyna wchodzi w reakcję z obecnym w powietrzu kwasem azotowym. W efekcie tworzą się silnie rakotwórcze substancje z grupy nitrozamin (TSNA). Wchłaniane przez skórę, na przykład podczas snu na przesiąkniętej nimi pościeli, stanowią bezpośrednie zagrożenie dla naszego DNA, pokazując kolejne negatywne skutki palenia.
Nikotyna na dłoniach 95% dzieci. Dlaczego są grupą największego ryzyka?
Szczególnie bezbronne wobec "dymu z trzeciej ręki" są najmłodsi, co potwierdza skala problemu. Badanie przeprowadzone przez Cincinnati Children's Hospital w maju 2025 roku na grupie ponad tysiąca dzieci przyniosło niepokojące wyniki. Okazało się, że aż 94,5% maluchów z domów, w których obowiązywał ścisły zakaz palenia, miało na dłoniach wykrywalne ślady nikotyny. Dzieci są bardziej narażone, ponieważ raczkują po podłogach, gdzie gromadzi się toksyczny kurz, często wkładają przedmioty i ręce do ust, a ich cienka skóra znacznie łatwiej absorbuje szkodliwe substancje. Wspomniana analiza ujawniła także, że problem ten, pokazujący realny wpływ palenia na dzieci, jest poważniejszy w rodzinach o niższych dochodach, mieszkających w mniejszych i starszych budynkach.
Czyszczenie mieszkania po palaczu. Kiedy zwykłe sprzątanie to za mało?
Niestety, odpowiedź na pytanie, jak usunąć zapach papierosów z mieszkania i pozbyć się toksycznego osadu, nie jest prosta. Zwykłe sprzątanie to za mało. Jak informuje Mayo Clinic w publikacji z 2025 roku, "dym z trzeciej ręki" jest odporny na tradycyjne metody czyszczenia, a bezpieczny poziom ekspozycji na niego po prostu nie istnieje. Skuteczne pozbycie się go może wymagać wielokrotnego mycia powierzchni wodą, częstego odkurzania filtrami HEPA, a nawet szorowania octem lub roztworami alkalicznymi. W skrajnych przypadkach, gdy palenie było wieloletnie i intensywne, jedynym rozwiązaniem bywa kosztowny remont, obejmujący wymianę tynków, izolacji, a nawet całego systemu wentylacji.