Te krostki na ramionach to nie trądzik. Dermatolodzy mówią wprost: jeden błąd robi prawie każdy

2026-01-07 9:06

Drobne, szorstkie krostki na ramionach i udach to problem, z którym zmaga się zaskakująco wiele osób, także tych, które dbają o skórę. W dobrej wierze często sięgamy po peelingi nie wiedząc, że to właśnie one mogą nasilać rogowacenie okołomieszkowe. Najnowsze analizy pokazują jasno: „gęsia skórka” nie jest efektem złej higieny, a klucz do jej złagodzenia leży w zupełnie innym podejściu.

Kobieta owinięta w biały ręcznik delikatnie rozprowadza krem na ramieniu, ukazując fragment twarzy i gładką skórę, co nawiązuje do pielęgnacji skóry z rogowaceniem okołomieszkowym. O odpowiedniej pielęgnacji przeczytasz na Poradnik Zdrowie.

i

Autor: triocean Kobieta owinięta w biały ręcznik delikatnie rozprowadza krem na ramieniu, ukazując fragment twarzy i gładką skórę, co nawiązuje do pielęgnacji skóry z rogowaceniem okołomieszkowym. O odpowiedniej pielęgnacji przeczytasz na Poradnik Zdrowie.
  • Analiza z 2025 roku ujawnia, że rogowacenie okołomieszkowe ma podłoże genetyczne i nie jest wynikiem złej higieny
  • Agresywne peelingi mechaniczne i wysuszanie to najczęstsze błędy, które nasilają krostki na ramionach
  • Badania wskazują, że najskuteczniejszy krem na rogowacenie okołomieszkowe powinien zawierać kwasy AHA oraz mocznik
  • Uporczywa gęsia skórka często występuje razem z atopowym zapaleniem skóry z powodu wspólnych przyczyn genetycznych

Czym jest rogowacenie okołomieszkowe? Objawy i przyczyny "gęsiej skórki"

Znasz to uczucie, gdy na ramionach lub udach pojawiają się drobne, szorstkie krostki przypominające gęsią skórkę? Te uporczywe, czasem czerwone kropki, jeśli nie znikają nawet w ciepłym pomieszczeniu, to prawdopodobnie objaw rogowacenia okołomieszkowego. To niezwykle powszechny problem skórny, który według szacunków dotyka nawet do 70% nastolatków i 40% dorosłych na świecie.

Zgodnie z analizą opublikowaną na łamach „European Journal of Dermatology” w 2025 roku, rogowacenie okołomieszkowe to genetycznie uwarunkowane zaburzenie. Polega ono na nadmiernej produkcji keratyny, białka budującego naskórek. Nadmiar ten prowadzi do zatykania ujść mieszków włosowych. W efekcie powstają niewielkie, twarde grudki, przez co skóra na udach czy ramionach w dotyku przypomina tarkę.

Zdrowo Odpytani: starzenie się skóry
Materiał sponsorowany
Materiał sponsorowany

Czy rogowacenie okołomieszkowe jest dziedziczne? Rola genów i związek z AZS

Przyczyna problemu leży głębiej niż w samej skórze — zapisana jest w naszych genach. Jedno z badań, którego wyniki opublikowano w 2024 roku, wskazuje na silny związek z mutacjami genu kodującego filagrynę, białko kluczowe dla prawidłowej bariery ochronnej skóry. Dlatego też rogowacenie okołomieszkowe często idzie w parze z atopowym zapaleniem skóry czy łuszczycą.

Chociaż w Polsce nie prowadzi się szczegółowych statystyk dotyczących tej przypadłości, ciekawe wnioski płyną z badań nad schorzeniami pokrewnymi. Według publikacji w „Dermatology and Therapy” z 2025 roku, atopowe zapalenie skóry występuje o 20% częściej u mieszkańców dużych polskich miast (powyżej 500 tys. mieszkańców). Skoro obie dolegliwości mają podobne podłoże genetyczne, można przypuszczać, że miejski styl życia może nasilać również objawy rogowacenia.

Agresywny peeling i wysuszanie. Jakie błędy nasilają rogowacenie okołomieszkowe?

Szukając odpowiedzi na to, jak pozbyć się krostek na ramionach, łatwo popełnić błędy, które tylko pogorszą sytuację. Specjaliści ostrzegają, że agresywne peelingi mechaniczne i ostre szczotkowanie nasilają stan zapalny oraz zaczerwienienie, zamiast wygładzać skórę. Mylenie rogowacenia z trądzikiem i stosowanie wysuszających preparatów to kolejna pułapka, która osłabia barierę ochronną naskórka. Warto też wiedzieć, że wbrew dawnym mitom, najnowsze analizy nie potwierdzają bezpośredniego związku tej dolegliwości z niedoborem witaminy A.

Jak dbać o skórę z rogowaceniem? Skuteczne kosmetyki z kwasami i mocznikiem

Kluczem do sukcesu jest odpowiednia pielęgnacja skóry z rogowaceniem, czyli regularne i delikatne złuszczanie połączone z intensywnym nawilżaniem. Wspomniana analiza z „European Journal of Dermatology” potwierdza, że najlepsze efekty dają preparaty, takie jak krem na rogowacenie okołomieszkowe z kwasami AHA (np. mlekowym lub glikolowym) oraz mocznikiem.

Składniki te skutecznie rozpuszczają czopy keratynowe, nie podrażniając skóry. Niezwykle ważne jest też codzienne nawilżanie, zwłaszcza w sezonie grzewczym, gdy suche powietrze potęguje problem. W bardziej uporczywych przypadkach dermatolog może zalecić preparaty z retinoidami lub zabiegi laserowe, co wpisuje się w nowoczesne metody leczenia keratosis pilaris.

Poradnik Zdrowie Google News