- Infekcje wirusowe, często bagatelizowane, mogą mieć długotrwałe i poważne konsekwencje zdrowotne, wykraczające poza typowe objawy.
- Dr Grzesiowski zwraca uwagę na szczególne ryzyko dla osób po 50. roku życia, u których wirusy mogą niepostrzeżenie uszkadzać układ krwionośny oraz mózg.
- Dowiedz się, dlaczego regularne badania i profilaktyka są kluczowe w zapobieganiu ukrytym powikłaniom wirusowym i jak skutecznie chronić swoje zdrowie.
Nauka kontra dezinformacja – nowy front w walce o zdrowie publiczne
Europejski Tydzień Szczepień, organizowany corocznie przez Światową Organizację Zdrowia, w tym roku odbywa się pod wymownym hasłem: „Szczepienia chronią – zaufaj nauce". To nie przypadek. Jak podkreśla dr Paweł Grzesiowski, immunolog, ekspert ds. zdrowia publicznego, Główny Inspektor Sanitarny, konieczność obrony wiedzy medycznej przed falą nieprawdziwych informacji staje się dziś równie pilna co walka z samymi chorobami zakaźnymi.
– Odporność nie tylko biologiczna, ta na choroby zakaźne, ale również odporność na dezinformację – ta cyberodporność. Dziś jest tak, że wiele osób rezygnuje ze szczepień właśnie pod wpływem dezinformacji i nasze wysiłki, żeby coraz więcej było szczepionek dostępnych, mogą zostać przez nią zniweczone – mówił ekspert podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia.
Bilans pięciu dekad jest jednoznaczny: szczepienia pozwoliły uratować ponad 150 milionów istnień ludzkich na całym świecie. Żadna inna interwencja w zdrowiu publicznym nie osiągnęła porównywalnej skuteczności. To argument, który powinien rozbroić największy sceptycyzm.
Polacy żyją dłużej, ale czy zdrowiej?
Polska dołączyła do grupy krajów, w których przeciętna długość życia przekroczyła 75 lat. Europejska średnia pnie się już powyżej 80–85 lat. Ten demograficzny sukces rodzi jednak nowe wyzwania medyczne – bo żyć długo to nie to samo, co żyć zdrowo.
Dr Grzesiowski zwraca uwagę, że profilaktyka musi być traktowana jako proces rozłożony na całe życie, a nie interwencja podejmowana dopiero w momencie pojawienia się pierwszych objawów starości. W jego ujęciu szczepienia są tylko jednym – choć kluczowym – elementem szerszej układanki. Podobnie jak medycyna podróży to nie tylko zastrzyk przed wylotem, lecz kompleksowe rozumienie zagrożeń środowiskowych i klimatycznych danego regionu świata.
Ekspert podkreśla, że nie ma wakcynologii bez epidemiologii – skuteczna ochrona wymaga wiedzy o tym, jakie patogeny krążą w populacji, jak często atakują i kogo dotykają najdotkliwiej.
Mapa zagrożeń: co grozi nam teraz
Aktualna lista wyzwań epidemiologicznych jest długa. Wśród infekcji sezonowych dominują: COVID-19, grypa i RSV, ale dr Grzesiowski przypomina też o metapneumowirusie oraz krztuścu, który przeżywa swój renesans. Zbliżający się sezon letni to z kolei rosnące ryzyko kleszczowego zapalenia mózgu – choroby, przed którą skutecznie chroni szczepionka.
Na liście zagrożeń wymagających pilnej uwagi znajdują się również: odra, HPV, wirusowe zapalenie wątroby typu A (WZW A), gruźlica, zakażenia pneumokokowe i choroby przenoszone drogą płciową. Ekspert przestrzega też przed tzw. chorobami wektorowymi i obserwuje z niepokojem trwającą epidemię wirusa ptasiej grypy H5N1 wśród zwierząt.
– Musimy być gotowi na to, że w pewnym momencie ludzie także zaczną chorować – zaznaczył Grzesiowski.
Infekcja może zniszczyć mózg. Mechanizm, o którym mało kto mówi
Dlaczego infekcje są tak szczególnie niebezpieczne dla seniorów? Ekspert wyjaśnia to zjawiskiem burzy cytokinowej. U osoby, która zmaga się już z przewlekłym procesem zapalnym – spowodowanym miażdżycą, cukrzycą czy astmą – wirusowe zakażenie może dramatycznie nasilić stan zapalny w naczyniach krwionośnych i prowadzić do powstawania mikrozakrzepów. Konsekwencje bywają trwałe i nieodwracalne.
– Znamy zjawiska demencji poinfekcyjnej, które są nieodwracalne z powodu uszkodzenia centralnego układu nerwowego – ostrzega dr Grzesiowski.
W minionym sezonie grypowym śmiertelność wśród hospitalizowanych pacjentów wyniosła około 5%. Na pozytywny sygnał zasługuje fakt, że o pół miliona osób więcej zdecydowało się na szczepienie przeciwko grypie – głównie w grupie wiekowej 50+. Przeciwko RSV zaszczepiło się blisko 600 000 Polaków, a przeciw COVID-19 – około 575 000.
Półpasiec i WZW A – dwa niedoceniane zagrożenia
Odrębne miejsce w wystąpieniu eksperta zajął półpasiec. Dr Grzesiowski nie ukrywa satysfakcji z wyników nowego systemu monitorowania i refundacji: w ubiegłym roku zaszczepiono 170 tysięcy osób, a do kwietnia 2026 roku – już 90 tysięcy kolejnych.
Choroba ta jest jednak powszechnie niedoceniana. Półpasiec to nie tylko bolesne zmiany skórne – wirus wywołujący tę chorobę może uszkadzać mózg i wywoływać epizody niedokrwienne, a więc skutki porównywalne z udarem.
Równie niepokojąca jest sytuacja z wirusowym zapaleniem wątroby typu A. W ciągu zaledwie roku liczba zachorowań wzrosła trzykrotnie. Ponieważ szczepionka na WZW A nie jest objęta obowiązkowym kalendarzem szczepień, Polska nie dysponuje odpornością populacyjną – co sprzyja powstawaniu ognisk epidemicznych, szczególnie w środowiskach gastronomicznych.
Trzy filary odporności: nie tylko igła i strzykawka
Szczepienia są fundamentem profilaktyki, ale nie jedynym jej elementem. Dr Grzesiowski wymienia trzy obszary, które każdy – niezależnie od wieku – powinien wziąć pod uwagę:
- Aktywność fizyczna – nawet 10 minut ruchu dziennie w warunkach domowych wystarczy, by pobudzić układ odpornościowy do działania.
- Zdrowe odżywianie i dobrostan psychiczny – badania pokazują, że osoby w depresji i te z pesymistycznym nastawieniem chorują istotnie częściej niż ich rówieśnicy w dobrej kondycji emocjonalnej.
- Odporność cyfrowa – umiejętność rozpoznawania dezinformacji i unikania pseudomedycznych porad szarlatanów w sieci. W erze mediów społecznościowych to kompetencja równie ważna jak mycie rąk.
Senior bez przewodnika po szczepieniach – to musi się zmienić
Zdaniem eksperta jednym z największych problemów jest brak spersonalizowanego podejścia do seniorów w kwestii profilaktyki. Starsi pacjenci potrzebują nie tyle ogólnej wiedzy, ile konkretnego, indywidualnego planu szczepień – najlepiej w formie kartki z datami, którą można wpiąć do kalendarza.
Miejscem, które może odgrywać kluczową rolę w tej edukacji, są apteki. To tam seniorzy trafiają regularnie i tam mogą uzyskać rzetelną informację o tym, co i kiedy warto przyjąć.
Tymczasem dominuje błędne przekonanie, że szczepienia są domeną dzieci. Większość dorosłych żyje w przeświadczeniu, że ich dojrzały organizm poradzi sobie z chorobą sam. – Musimy w tym zakresie dużo zdziałać – przyznał wprost dr Grzesiowski.
Ekspert kończy swoje wystąpienie metaforą, która dobrze oddaje filozofię zdrowia publicznego: chodzi o stopniowe napełnianie szklanki. Nie o jednorazowe, heroiczne działanie, lecz o systematyczne, konsekwentne budowanie odporności – indywidualnej i zbiorowej. Cel jest jasny: objąć jak największą grupę Polaków szeroką, kompleksową profilaktyką. I nie odkładać tego na później.