USG w ciąży: 2D, 3D i 4D. Czym się od siebie różnią?

USG w ciąży: 2D, 3D i 4D. Czym się od siebie różnią?
Autor: thinkstockphotos.com Badanie USG w ciąży to najlepszy sposób oceny stanu dziecka w brzuchu mamy. W ostatnich latach pojawiły się nowoczesne aparaty 3D i 4D. Czym różnią się od klasycznego USG 2D i czy warto je zrobić?

Badanie USG w ciąży to najlepszy sposób oceny stanu dziecka w brzuchu mamy. W ostatnich latach pojawiły się nowoczesne aparaty 3D i 4D. Czym różnią się od klasycznego USG 2D i czy warto je zrobić?

USG w ciąży, bez względu na to czy jest to USG 2D, USG 3D czy USG 4D, umożliwia obejrzenie wnętrza ciała, w tym rozwijającego się w ciele kobiety płodu. Wykorzystuje się do tego fale ultradźwiękowe – docierają one do narządów wewnętrznych, które w różny sposób pochłaniają lub odbijają wiązkę ultradźwięków, a specjalny aparat przetwarza odebrane sygnały w obraz, który pojawia się na monitorze. Na jego podstawie lekarz ginekolog ultrasonolog może ustalić wiek i płeć płodu, a przede wszystkim obserwować jego rozwój. Stosowane już od lat klasyczne USG daje obraz dwuwymiarowy (2D). Specjalista potrafi z niego odczytać wiele ważnych informacji – wielkość i kształt różnych części ciała dziecka, jego narządów wewnętrznych, umiejscowienie łożyska, ilość wód płodowych itp. Nowszej generacji aparaty USG umożliwiają też ocenę przepływu krwi (badanie dopplerowskie) przez różne naczynia płodu i matki, dostarczając informacji o funkcji serca i łożyska. Jednak obserwująca obraz na monitorze przyszła mama często widzi tylko jasne i ciemne plamy. Toteż prawdziwą rewolucją dla przyszłych rodziców okazało się obrazowanie trójwymiarowe 3D i 4D.

USG 3D w ciąży

Nowoczesne aparaty USG umożliwiają trójwymiarową rekonstrukcję obrazu płodu i wnętrza macicy. Dzięki trójwymiarowemu USG 3D po raz pierwszy można obejrzeć powierzchnię zewnętrzną ciała nienarodzonego dziecka. Rodzice podczas badania 3D widzą już nie plamy, ale twarz i wyraźny kształt dziecka, a na pamiątkę dostają zdjęcie z brzucha: zapisany na płycie CD obraz maluszka, na którym dobrze widać jego wyraz twarzy i całą sylwetkę.

USG 4D w ciąży: film z brzucha

Jeszcze większą rewelacją jest tak zwane obrazowanie 4D. Daje ono obraz podobny jak w 3D, jednak w badaniu 3D jest to obraz statyczny, podczas gdy 4D daje obraz trójwymiarowy zmieniający się w czasie rzeczywistym – innymi słowy jest to film z brzucha! Tak jakbyśmy umieścili w macicy kamerę i mieli podgląd na żywo, co robi dziecko – jakie wykonuje ruchy, grymasy twarzy, czy się uśmiecha itp. Dla rodziców jest to niezwykle wzruszające – oto mogą po raz pierwszy na własne oczy zobaczyć swoje dziecko, które dotąd było dla nich jeszcze bytem abstrakcyjnym. Zdaniem psychologów przyczynia się to do wytworzenia wcześniejszego i silniejszego związku emocjonalnego rodziców z dzieckiem.

USG 3D i 4D: zalety

Jednak obrazowanie 3D i 4D to nie tylko „bajer dla rodziców” – jak sądzą niektórzy. Wprawdzie w dalszym ciągu podstawowa część badania USG ciąży odbywa się w obrazie 2D, jednak obrazowanie 3D i 4D daje też większe możliwości lekarzowi, bo umożliwia wychwycenie szczegółów anatomicznych, które znacznie trudniej dostrzec w USG 2D.

Badanie USG 3D: co powinnaś o nim wiedzieć? [WIDEO]

Wszystko o badaniu USG 3D

USG 2D, 3D i 4D: ważne różnice

Dwuwymiarowe badanie USG można wykonać tylko przez brzuch i pochwę przyszłej mamy, bo płód jest zasłonięty od dołu przez kości miednicy, z boku i od góry przez gaz w jelitach i żebra mamy, a od strony grzbietu przez jej kręgosłup. Natomiast w badaniu 3D lub 4D można płód obracać niemal dowolnie na ekranie aparatu, uzyskując przekroje niedostępne w badaniu 2D. Podczas badania 3D lepiej też widać kościec, bo daje ono obraz zbliżony do radiologicznego, ale bez stosowania szkodliwych promieni Roentgena. W badaniach naukowych stwierdzono, że dzięki USG 3D można też bardziej precyzyjnie ocenić kości nosowe, co jest bardzo ważne w diagnostyce zespołu Downa. Właśnie dzięki badaniu 3D okazało się, że niektóre płody z zespołem Downa mają nieprawidłową tylko jedną z dwóch kości nosowych, co jest trudniejsze do weryfikacji w obrazie 2D i może stanowić wskazanie do inwazyjnych badań genetycznych. U niektórych zdrowych płodów istnieje szeroka przerwa między prawą i lewą kością nosową, która w obrazie 2D może być błędnie interpretowana jako brak kości nosowych, co może prowadzić do niepotrzebnej amniopunkcji. W obrazie 3D ocena tej przerwy i prawidłowego wykształcenia kości nosowych jest łatwiejsza. Zaletą badania 3D jest też to, że obraz przestrzenny całego płodu zostaje zapisany w pamięci aparatu i później można do niego wrócić i obserwować dowolny przekrój – nawet taki, którego nie oglądano podczas pierwotnego badania – dokonując nowych pomiarów i analiz. Obrazowanie 4D stosuje się od niedawna, dlatego niewiele jeszcze wiadomo o jego przydatności w diagnostyce. Zauważono jednak, że jest ono bardziej miarodajne przy ocenie takich wad jak rozszczep wargi i podniebienia, zniekształcenia dłoni i stóp, niewielki rozszczep kręgosłupa. Medycyna wiąże też z obrazowaniem 4D nadzieje na przyszłość, trwają np. badania nad związkiem między aktywnością ruchową płodu a funkcjonowaniem jego mózgu. Mimo tych zalet, obrazowanie klasyczne 2D wciąż pozostaje podstawową metodą diagnostyczną, bo najważniejszy jest nie sprzęt, a doświadczenie i wiedza lekarza.

Zrób to koniecznie

Według zaleceń Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego badania USG w ciąży powinny być wykonywane obowiązkowo trzykrotnie - między 11. a 14. tygodniem ciąży, między 18. a 22. tygodniem ciąży oraz po 30. tygodniu.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.