Im więcej zajęć gorącej jogi, tym mniej nasilone objawy depresji
Naukowcy z okolic Bostonu sprawdzili, czy tak zwana gorąca joga (hot joga) może wpływać na objawy depresji oraz czy częstotliwość ćwiczeń ma znaczenie dla efektów. Wyniki opublikowane w czasopiśmie Journal of Affective Disorders sugerują, że zależność jest wyraźna: osoby, które częściej uczestniczyły w zajęciach, osiągały większą poprawę samopoczucia.
Każda dodatkowa sesja wiązała się ze zmniejszeniem nasilenia objawów depresyjnych o średnio 0,72 punktu w zastosowanej przez badaczy skali oceny. Co istotne, naukowcy nie zaobserwowali momentu, w którym korzyści przestawały rosnąć. Poprawa utrzymywała się nawet u osób, które odbyły około 30 zajęć w trakcie ośmiotygodniowego programu.
W praktyce oznacza to, że regularność mogła mieć większe znaczenie niż pojedyncze intensywne treningi.
Depresja pozostaje jednym z największych wyzwań zdrowotnych
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia depresja dotyka setki milionów osób na świecie. Choroba wpływa nie tylko na nastrój, ale także na energię, sen, zdolność koncentracji i codzienne funkcjonowanie.
Mimo rozwoju psychoterapii i leków przeciwdepresyjnych część pacjentów nadal nie uzyskuje wystarczającej poprawy. U niektórych osób pojawiają się również działania niepożądane farmakoterapii, takie jak senność, problemy ze snem, przyrost masy ciała czy poczucie spowolnienia.
Dlatego naukowcy coraz częściej analizują metody, które mogłyby wspierać standardowe leczenie depresji - między innymi aktywność fizyczną, techniki relaksacyjne i praktyki wykorzystujące działanie ciepła.
Jak wyglądało badanie nad gorącą jogą?
W badaniu uczestniczyło 80 dorosłych osób z umiarkowaną lub ciężką depresją. Uczestnicy nie praktykowali wcześniej regularnie jogi i zgodzili się na udział w programie obejmującym minimum dwie sesje tygodniowo.
Zajęcia trwały 90 minut i odbywały się w pomieszczeniach ogrzanych do około 40°C. Była to klasyczna hatha joga obejmująca stałą sekwencję 26 pozycji oraz dwa ćwiczenia oddechowe.
Badacze podzielili uczestników na dwie grupy. Pierwsza rozpoczęła program od razu, druga przez osiem tygodni znajdowała się na liście oczekujących, a następnie również rozpoczęła zajęcia. Takie rozwiązanie pozwoliło sprawdzić, czy poprawa wynikała rzeczywiście z udziału w gorącej jodze, a nie wyłącznie z samego uczestnictwa w badaniu.
Efekt był widoczny niezależnie od wieku i wcześniejszego leczenia
Spośród 65 osób, które ukończyły wszystkie pomiary kontrolne, średni poziom objawów depresji zmniejszył się o około 13 punktów podczas programu.
Co ważne, pozytywne zmiany obserwowano niezależnie od wieku, płci czy poziomu wykształcenia uczestników. Podobną poprawę zauważono również u osób, które wcześniej przyjmowały leki przeciwdepresyjne, oraz u tych, które nie korzystały z farmakoterapii.
Zdaniem badaczy może to sugerować, że gorąca joga działa jako metoda wspierająca, która może być stosowana obok innych form leczenia.
Czy gorąca joga może zastąpić terapię depresji?
Naukowcy podkreślają, że wyniki są obiecujące, ale nie oznaczają, że gorąca joga powinna zastąpić psychoterapię lub leczenie farmakologiczne. Potrzebne są kolejne badania, które pozwolą ustalić między innymi optymalną liczbę zajęć oraz sprawdzić, jak długo utrzymują się efekty.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że aktywność fizyczna sama w sobie może korzystnie wpływać na zdrowie psychiczne. Regularne ćwiczenia w grupie mogą dodatkowo ograniczać izolację społeczną, która często towarzyszy depresji.
Gorąca joga może więc stać się jednym z elementów szerszego podejścia do poprawy zdrowia psychicznego - szczególnie u osób, które dobrze tolerują wysiłek w wysokiej temperaturze i stosują ją jako uzupełnienie zaleconego leczenia.
Źródło: Źródło: Daniel I. Copeland i wsp., Heated yoga thaws depression, Journal of Affective Disorders (2026), DOI: 10.1016/j.jad.2026.121647