Jak zaprzyjaźnić się z lękiem w dobie pandemii? Psycholog wyjaśnia, czy jest to możliwe

Pandemia koronawirusa wywróciła świat do góry nogami. Od ponad roku żyjemy inaczej niż zwykle – musimy przestrzegać zasad reżimu sanitarnego. Życie społeczne i kulturalne zostało zawieszone do odwołania, przez co też więcej czasu spędzamy w domu. Jak radzimy sobie w tej nowej rzeczywistości? Dla niektórych ta sytuacja w mniejszym lub większym stopniu odbija się negatywnie na zdrowiu psychicznym. Najczęściej dopada nas lęk, z którym trzeba walczyć! Zapytaliśmy psycholog Marię Rygielską, jak zaprzyjaźnić się z naszym emocjonalnym „wrogiem” w obecnych warunkach!

Dla wielu z nas lęk jest po prostu częścią naszego życia. Co więcej, jest to właściwie naturalna reakcja organizmu typu „walcz, uciekaj lub zamrażaj” w sytuacjach realnego zagrożenia. Na przykład, jeśli byśmy byli ścigani przez tygrysa, to wtedy chcielibyśmy, aby lęk dał o sobie znać, co oznacza, że mielibyśmy na tyle rozsądku, aby uciec. Ale w codziennym życiu jednak ten lęk i niepokój może przeszkadzać, tym bardziej w pandemicznej rzeczywistości. Według psycholog Marii Rygielskiej „długotrwała izolacja sprzyja też depresji. Nie da się ukryć, że obecna sytuacja wpływa na relacje interpersonalne. Brakuje nam życia towarzyskiego – z jednej strony potrzebujemy spotkać ze znajomymi i bliskimi, a z drugiej strony towarzyszy nam obawa, że możemy się zarazić wirusem SARS-CoV-2

Spis treści

  1. Lęk: wrogiem czy sprzymierzeńcem?
  2. Da się zaprzyjaźnić z lękiem?
  3. Recepta na oswojenie lęku
  4. Kiedy warto skorzystać z konsultacji psychologa?

Jak wynika z sondażu przygotowanego przez Centrum Badawczo-Rozwojowe BioStat, 70,4 proc. respondentów skarżyło się, że pandemia ma negatywny wpływ na ich życie towarzyskie. Według 58,6 proc. uczestników badania zasady i obostrzenia związane z pandemią COVID-19 znacznie odbija się na życiu psychicznym. Warto zatem zadać pytanie, jakie czynniki ryzyka mogą wyzwalać w nas lęk w trakcie pandemii? Odpowiada psycholog Maria Rygielska w rozmowie z naszym serwisem poradnikzdrowie.pl. W jej opinii „najczęściej boimy się, że zachorujemy lub umrzemy”. – Boimy się o siebie oraz o swoich bliskich. Należy jednak pamiętać, że poza zaburzeniami lękowymi jesteśmy narażeni na depresję, czyli na jedną z najbardziej rozpowszechnionych chorób psychicznych. W obecnej sytuacji brak kontaktu z ludźmi, mając na myśli spotkania, rozmowy „twarzą w twarz” i kontakt fizyczny, czyli przytulenie, może przyczynić się do rozwoju choroby – wyjaśniła.

Lęk: wrogiem czy sprzymierzeńcem?

Skoro lęk próbuje nas zdominować w tym trudnym, pandemicznym czasie, możemy w „z tym emocjonalnym wrogiem” w jakiś sposób się zaprzyjaźnić? Czy jest to możliwe? Wszystkie emocje, jak podkreśliła Maria Rygielska, „są nam potrzebne i dlatego też nie dzielimy ich na negatywne i pozytywne”. – Lęk ma też spełnić swoją funkcję. Jego zadaniem jest ochrona nas przed niebezpieczeństwem. Oczywiście lęk powinien utrzymywać się na odpowiednim poziomie. Dobrze jest, gdy stojąc na krawędzi wysokiej skały nad przepaścią, odczuwamy adekwatny poziom lęku, ponieważ to mobilizuje nasz organizm do działania. Gdybyśmy go nie odczuwali, gotowi bylibyśmy skoczyć. Ale czy ten sam poziom lęku jest potrzebny, wchodząc na krzesełko w celu powiedzenia zasłon? Już niekoniecznie – w tym momencie lęk nie spełnia swojej funkcji, a jedynie utrudnia wykonanie zadania – zaznaczyła specjalistka. Według Marii Rygielskiej „lęk jest jednak naszym sprzymierzeńcem, ale powinien być utrzymany na odpowiednim poziomie”.

Co należy zrobić, żeby szybko zakończyć pandemię? Doktor Grzesiowski odpowiada

Da się zaprzyjaźnić z lękiem?

Co robić w sytuacji, kiedy lęk jest wrogiem i nie pozwala nam normalnie funkcjonować? Paraliżuje nas przed wykonaniem najprostszych czynności. Zamiast popadać w pętlę negatywnych, przygnębiających myśli, warto wdrożyć metody, dzięki którym możemy go nieco oswoić. Jak podkreśliła Maria Rygielska, „każdy z nas jest inny i każdy będzie radził sobie z lękiem inaczej”. – Emocji nie warto unikać, a doświadczenie lęku jest normalne i naturalne. Są rzeczy, których nie powinniśmy robić, czyli na przykład nie ukierunkowywać naszej uwagi na objawy. Należy pamiętać, że im bardziej będziemy chcieli zachować spokój, to, tym bardziej będzie nam go brakowało. Wtedy skupimy się na tym, dlaczego nie możemy go osiągnąć, tym samym wywołując jeszcze większy niepokój. Warto w tym czasie znaleźć sobie zajęcie i zastanowić się, co chcę robić i jak mam zagospodarować sobie ten czas. Dobrze jest coś planować, by zająć czymś uwagę – powiedziała psycholog Maria Rygielska z naszym serwisem poradnikzdrowie.pl.

Przeczytaj też: Niepokój: przyczyny. Dlaczego ciągle odczuwam wewnętrzny niepokój i jak sobie z nim radzić?

Recepta na oswojenie lęku

Specjalistka podpowiada, że warto zadać sobie pytanie, „czy te najczarniejsze scenariusze, które nasze myśli automatycznie generują, mają szanse się ziścić”. – Dobrze jest też zastanowić się, co w tej sytuacji jesteśmy jeszcze w stanie zrobić. Czy moje nadmierne zamartwianie się będzie miało dla mnie dobre konsekwencje? – zaznaczyła Maria Rygielska. Kontynuując swoją wypowiedź psycholog, zaznaczyła, że „jedną z najlepszych technik radzenia sobie z lękiem jest przekierowanie uwagi na ciekawe i kreatywne zajęcie”. – Powinniśmy być świadomi, że boimy się dostrzegać naszych myśli. Im dłużej skupiamy się na swoim lęku, tym bardziej mu się poddajemy, a on wtedy przybiera na sile. Dlatego, zamiast ulegać ich wpływom, warto zająć czymś uwagę – na przykład można obejrzeć film albo poczytać książkę – dodała.

Kiedy warto skorzystać z konsultacji psychologa?

Niektórzy jednak nie radzą sobie z oswajaniem lęku na własną rękę. Kiedy pomocna może okazać się konsultacja psychologiczna? Psycholog Maria Rygielska podkreśliła, że „warto skorzystać z pomocy psychologa, kiedy nasze emocje, potocznie zwane negatywnymi (m.in. lęk, smutek), dają objawy fizyczne”. – Należy zgłosić się na konsultację, jeśli przez dwa tygodnie utrzymują się dolegliwości takie jak bezsenność, koszmary nocne czy zaburzenia apetytu. Na pewno do psychologa powinny zgłosić się osoby, które zidentyfikowały u siebie myśli samobójcze, przejaw autoagresji (samookaleczanie), kompulsje lub objawy wytwórcze (m.in. słyszenie głosów, widzenie rzeczy lub wydarzeń, które w rzeczywistości nie istnieją) – zaznaczyła specjalistka. Według niej pomoc psychologa jest wskazana, gdy „lęk uniemożliwia nam normalne, codzienne funkcjonowanie”.  

Bibliografia:

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE