TRANSSEKSUALIZM (brak akceptacji własnej płci): objawy

2013-02-05 12:07 ap

Transseksualizm to trwały dyskomfort psychiczny wynikający z posiadanych "nieodpowiednich" cech płciowych, któremu towarzyszy przemożne pragnienie przeobrażenia się w płeć przeciwną. Obecnie jedynym sposobem leczenia osób dotkniętych transseksualizmem jest chirurgiczna (operacyjna) zmiana płci, wspierana farmakoterapią, głównie hormonalną.

Pojęcia transseksualizm, transseksualistka i transseksualista, oraz operacja zmiany płci za sprawą posłanki Anny Grodzkiej przestały być tematami tabu. Jednak nie znaczy to, że każdy z nas wie, o co w tym wszystkim chodzi. Tymczasem dyskomfort, który transseksualizm wywołuje u dotkniętej nim osoby, to bardzo eufemistyczne określenie. Chęć znalezienia się w ciele mającym właściwą płeć jest, w przypadku osoby transseksualnej tak silna, że niemożność jej zrealizowania może prowadzić nawet do myśli samobójczych.

Transseksualizm to problem medyczny i psychologiczny

Transseksualizm diagnozuje się jako trwałe zaburzenie psychiczne, należące do zaburzeń identyfikacji płci, z którymi osoby transseksualne zwykle się rodzą. Sama operacja zmiany płci to dopiero pierwszy krok w długotrwałym procesie leczenia. Osoby transseksualne absolutnie nie akceptują swojej płci i robią wszystko, by ją zmienić.

  • osoba transseksualna - osoba, która nie akceptuje swojej płci;
  • transseksualista - biologicznie jest mężczyzną, ale psychicznie czuje się kobietą;
  • transseksualistka - osoba o biologicznych cechach płci żeńskiej, lecz czująca się mężczyzną.

Jak zmienić płeć?

Zanim zmiana płci stanie się faktem, osoba transseksualna musi przejść przez szereg badań i procedur prawnych. Wszystko po to, by zarówno pacjent jak i lekarze mieli pewność, że decyzja o zmianie płci jest słuszna i nikt nie popełni błędu, przeprowadzając tę nieodwracalną operację.

Zmiana płci: konsultacja psychologiczna i seksuologiczna

By potwierdzić rozpoznanie transseksualizmu, osoba ubiegająca się o zmianę płci znajduje się co najmniej przez dwa lata pod obserwacją psychologa i seksuologa. Ich zadaniem jest upewnienie się, że pacjent faktycznie jest osobą transseksualną i wykluczenie, że problem wynika z np. zaburzeń seksualnych. Gdy ci specjaliści wydadzą pozytywną opinię, kolej na endokrynologa, który dobierze odpowiedni zestaw hormonów. Do akcji wkracza też chirurg - to czas na pierwszą z wielu operacji. Dopiero na tym etapie osoba transseksualna może ubiegać się o rozpoczęcie procedur prawnych zmiany płci, które kończy decyzja sądu o zmianie tożsamości i wydanie dowodu osobistego przez USC.

Warto wiedzieć

Transseksualizm a sport

Wiele kontrowersji budzi udział osób transseksualnych w profesjonalnych zawodach sportowych. Dotyczy to przede wszystkim mężczyzn po korekcie płci. Jedną z nich jest Hannah Mouncey, australijska sportsmenka, grająca w piłkę ręczną. Wcześniej, jeszcze jako Callum Mouncey, rozegrała 22 mecze w męskiej drużynie narodowej, grała również w drużynie rugby.

Mouncey ma 188 cm wzrostu i waży około 100 kg i jest jedną z najlepszych zawodniczek australijskiej drużyny. Uważa, że swoją osobą daje przykład np. dziewczynkom i kobietom z nadwagą, które są "duże", tak jak ona, że same też mogą w życiu dużo osiągnąć.

Transseksualizm widoczny od dziecka

Wiele osób transseksualnych (choć nie wszystkie) już w dzieciństwie ma problemy z akceptacją swojej płci. Wolą bawić się z dziećmi płci przeciwnej, wybierają zabawki i ubrania typowe dla płci przeciwnej, nie akceptują swojego wyglądu, wręcz brzydzą się swoich narządów płciowych. Nie są homoseksualne, a zakochują się w osobach tej samej płci.

Transseksualizm w Polsce: więcej transseksualnych kobiet

W statystykach światowych transseksualizm (pragnienie zmiany płci) występuje u 1 na 30 tysięcy mężczyzn oraz u 1 na 100 tysięcy kobiet. Inaczej jest w Polsce i innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Tu wśród osób wyrażających dezaprobatę dla swej płci przeważają kobiety. Jest ich 4-7 razy więcej niż mężczyzn. To fenomen na skalę światową - w pozostałych regionach transseksualnych mężczyzn jest więcej niż kobiet (nawet w krajach arabskich!) - średnio 3 - 4-krotnie. W Polsce pionierski zabieg zmieniający biologiczną kobietę w mężczyznę wykonano w 1983 roku.

Transseksualizm na świecie

Zjawisko transseksualizmu nie ujawniło się nagle - występuje od dawna w wielu różnych kulturach. Wśród Arabów mężczyźni, którzy czują się kobietami, nazywani są xanith. U Indian Ameryki Północnej funkcjonują berdache, na Madagaskarze sekrata, w Indiach hijiras. Ale cywilizacja zachodnia dopiero uczy się akceptować transseksualizm, a co za tym idzie fakt, że stuprocentowy biologicznie mężczyzna może być psychicznie kobietą i dusić się w swym ciele. Zaczynamy rozumieć, że człowiek jest "jestestwem", całością psychofizyczną, a nie zbiorem komórek i tkanek z określonymi chromosomami. Nie wszyscy chcą to jeszcze zaakceptować, ale poczyniono już pierwsze kroki.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała, że transseksualizm nie jest chorobą, ale takiego typu odchyleniem w psychice, które powinno być skorygowane po myśli osoby zainteresowanej. Być może społeczna akceptacja transseksualizmu to krok w kierunku lepszego porozumienia płci.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 10/2019 "Zdrowia" kreatywne podejście do seksu, podstępna borelioza, nowe terapie nowotworów, komu grozi cyberchondria, leki szkodzące urodzie, probiotyki w kiszonkach. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 10/2019
KOMENTARZE
Morss
|

transseksualista - biologicznie jest mężczyzną, ale psychicznie czuje się kobietą;
transseksualistka - osoba o biologicznych cechach płci żeńskiej, lecz czująca się mężczyzną.

NA ODWRÓT. BŁĄD NA BŁĘDZIE.

PIXEL
|

W klasyfikacji ICD 10, czyli w przyjętym przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) wykazie chorób i zaburzeń, transseksualizm jest w podkategorii "zaburzenia tożsamości płciowej" jako F64.0. Transseksualizm jest uznawany za zaburzenie także przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne w DSM-IV jako 302.85

Dysmorfofobia (ang. Body Dysmorphic Disorder, BDD): zaburzenie psychiczne, charakteryzujące się występowaniem lęku związanego z przekonaniem o nieestetycznym wyglądzie lub budowie ciała[1]. Zaburzenie to jest sklasyfikowane w w ICD-10 przez WHO pod numerem F.45.2

Oba te zaburzenia są chorobami. "Zaburzeniem" nazwano je ze względu na źle rozumianą poprawność polityczną i pod naciskiem lobby LGBTQ

Kuba
|

Śmiać mi się chce jak widzę szerzenie takich bzdur na takich portalach, pozdrawiam autora/autorkę.

Ufo
|

Do :Ja, 31.07.2013 03.47

To jest szczera Prawda a powyższe teksty to wyciągnięte bajki osoby nie pojmującej o czym wypisuje takie rzeczy....
Poza tym nie mam zamiaru laikom tłumaczyć choć za wiedzę nie płacą a ja za darmo ich dokształcać nie mam zamiaru .....

F
|

Jak można pisać na temat o którym nic się nie wie :) Transseksualna kobieta/transseksualistka to KOBIETA urodzona w męskim ciele. Transseksualny mężczyzna/transseksualista to MĘŻCZYZNA urodzony w kobiecym ciele. Płci się nie da zmienić, a jedynie dostosować ciało aby upodobnić się do osoby nie cierpiącej z powodu dysforii płciowej.

Niki
|

Szanowna Pani mgr. Aldono Liszak,
Nie wiem czy Pani płeć, nazwisko, imię i stopień naukowy jest prawdziwy, ale jeśli nawet jest Pani: kobietą o imieniu Aldona, nazwisku Liszak i ma Pani stopień magistra to chyba jest to magister technologii żywności (z całym szacunkiem dla nauki o żywieniu) a nic związanego z meritum artykułu.
Kretyńskie przerzucanie się tym, czy transseksualista to kobieta czy mężczyzna biologiczny pokazuje skrajny brak precyzji w dyskusji. Wystarczy pisać o osobie transseksualnej np. typu kobieta-mężczyzna (Female/Male) informując, że drugie z określeń dotyczy poczucia psychicznej przynależności do płci męskiej.
Nawet gdyby przyjąć, że podawana przez Panią statystyka o 40% osób z problemami po operacji jest dla jakiejś populacji reprezentatywna (dla jakiej populacji to Pani słodka tajemnica co każe wątpić w Pani wykształcenie naukowe, bo dla naukowców podawanie źródeł to norma) to należy zadać dwa pytania
- dlaczego Pani dyskredytuje 60% przypadków poprawy, (procent skuteczności do którego dziś nie zbliża się żadna psychoterapia) w tym mój, Anny Grodzkiej, Ewy Hołuszko i wielu innych osób, które poznałam w Poradni Seksuologii i Patologii Więzi Międzyludzkich CMKP w pierwszej połowie lat 90-tych i z którymi kontakt zdarza się mieć do dziś?
- dlaczego 40% osób jest diagnozowanych źle? (transseksualizm nie upośledza myślenia przyczynowo-logicznego pacjenta w kwestii dostrzegania pożądliwości pieniędzy u lekarzy i prawników) .
I jedyne z czym się zgodzę z Panią, to z tym, że pragnienie akceptacji jest naturalną potrzebą człowieka, w pierwszej kolejności akceptacji siebie jako osoby, a dopiero w drugiej kolejności jest potrzeba akceptacji środowiska. Bo środowisko mniejszym lub większym kosztem można zmienić, ale niemożliwość akceptacji siebie jest zabójcza i grozi aktem suicydalnym.
I proszę się strzec osądów relacji innych osób z Bogiem. Z cudzych uczynków Bóg Pani na sądzie ostatecznym rozliczać nie będzie - z sądzenia innych jak najbardziej. Polecam lekturę Iz 56,3-7

L.
|

Krzywdzące czy nie - nie ma "prawdy". Są tylko opinie.

mgr.Aldona Liszak
|

Artykuł jest napisany prawidłowo.Udzielający się tutaj pan ,,Ja'' zamieścił błędne informacje na temat transseksualizmu i pozwolę sobie poprawić jego komentarz.Identyfikację płciową określa się na podstawie wyglądu ciała a nie stanu psychicznego.Psychika człowieka nie wyraża jego płciowości.Transseksualista to mężczyzna,który czuje się kobietą,natomiast tansseksualistka to kobieta o psychice mężczyzny.Korekcja płci nie jest rozwiązuje problemu transseksualizmu bowiem najistotniejszą rolę odgrywa tu psychoterapia.Wielu transseksualistów/stek nie jest w stanie zaakceptować własnego ciała nawet po operacji chirurgicznej (aż 40%).Powodem tego jest trudna sytuacja psychiczna i społeczna osoby,która przeszła transformację: niekobiecy wygląd,nieakceptacja społeczna,odrzucenie,prześladowanie,trudność w znalezieniu partnera,brak przyjaciół,brak zatrudnienia i środków do życia.Powyższe problemy jakie powstają po operacji zmiany płci prowadzą do załamania nerwowego i depresji.Pacjent zaczyna uświadamiać sobie,że jego problemem nie były ,,niechciane genitalia'' lecz brak akceptacji jego osoby przez społeczeństwo i najbliższych.Decyduje się na psychoterapię,która pomaga zaakceptować się w każdym ciele jakie dał nam Bóg.Pozdrawiam

KillMePlease
|

Szczerze? Ja zawsze czułam się mężczyzną, ale niestety nie stać mnie na operację zmiany płci. Poza tym zmiana kobiety w mężczyzną jest bardziej skomplikowana i nie zawsze daje idealne rezultaty. Sprawę pogarsza fakt, że mam bardzo kobiece ciało: jestem drobna i mam figurę klepsydry, czego niestety nie da się ukryć. Jedyną jego zaletą jest to, że mam dość niski głos, co choć trochę rekompensuje mi cierpienie. Nienawidzę swojego ciała. Czasem miałam ochotę przez to się zabić.

Nie odpowiada mi rola kobiety w społeczeństwie. Zawsze lepiej dogadywałam się z mężczyznami. Jako dzieciak czas spędzałam z chłopakami i nie było z tym problemu. A teraz? Teraz gdy jestem dorosła i chcę pogadać z facetem o czymkolwiek to on już uważa, że go podrywam i zaczyna flirtować. Wnerwia mnie to.

Nie podobają mi się damskie ubrania, a jak na ironię losu tylko w nich dobrze wyglądam, bo jak założę np. męskie spodnie i bluzę to wyglądam jak w worku po ziemniakach. Moje ciało nie pasuje do mojej duszy. Miałam nawet robiony test na płeć mózgu i wyszło na to, że mam męski mózg, więc to nie jest tylko mój wymysł. Od dziecka mam problem z tożsamością płciową i chyba tylko śmierć go rozwiąże. Normalnie płakać mi się chce jak o tym piszę...

Gość
|

polecam artykuł: psychologonline.tv/poradnia...