- Badania z 2025 roku wskazują, że zmęczenie decyzyjne, a nie brak silnej woli, jest główną przyczyną impulsywnych zakupów po pracy
- Jedzenie emocjonalne to problem, z którym według analiz zmaga się już 43% młodych Polaków
- Eksperci wyjaśniają, jak duży jest wpływ snu na apetyt i dlaczego jedna nieprzespana noc zaburza równowagę greliny i leptyny
- Nagła ochota na słodycze to często sygnał, że mózg w stanie stresu lub wyczerpania domaga się szybkiego zastrzyku dopaminy
Kupujesz słodycze po pracy? To nie brak silnej woli, a zmęczenie decyzyjne
Wchodzisz do sklepu po jogurt i warzywa, a wychodzisz z siatką pełną chipsów, słodyczy i mrożonej pizzy. To scenariusz, który zna niemal każdy, ale jego przyczyną nie jest brak silnej woli. Winowajcą jest zjawisko psychologiczne znane jako „zmęczenie decyzyjne”, które sabotuje nasze najlepsze intencje.
Badania z 2025 roku, których wyniki opublikowano w bazie naukowej PMC, pokazują, że po całym dniu podejmowania decyzji część mózgu odpowiedzialna za samokontrolę, czyli kora przedczołowa, staje się mniej aktywna. Wyczerpany umysł szuka najprostszych rozwiązań i natychmiastowej nagrody. Przez to stajemy się bezbronni wobec marketingowych sztuczek, takich jak strategicznie rozmieszczone przy kasie słodycze.
Jedzenie emocjonalne w Polsce. Kto najczęściej zajada stres i zmęczenie?
Zajadanie stresu i zmęczenia to powszechny mechanizm radzenia sobie z trudnymi emocjami, który często jest początkiem niezdrowych nawyków żywieniowych. Według niedawnej analizy opublikowanej w bazie PMC, aż 43% młodych Polaków przyznaje się do emocjonalnego jedzenia. To zjawisko, będące sygnałem alarmowym, jest często pierwszym krokiem w kierunku kompulsywnych zachowań i problemów z wagą.
Dzieje się tak, ponieważ mózg w stanie stresu domaga się szybkiego zastrzyku dopaminy, którą najłatwiej uzyskać z cukru i tłuszczu, co wyjaśnia nagły apetyt na słodycze. Wspomniana publikacja ujawnia również, że zaledwie 36% młodych Polaków regularnie czyta etykiety produktów, a odsetek ten drastycznie spada po męczącym dniu. W efekcie, zamiast świadomych wyborów, dokonujemy tych najłatwiejszych, często najgorszych dla naszego zdrowia.
Dlaczego po nieprzespanej nocy masz ochotę na słodycze? Rola greliny i leptyny
Jedna nieprzespana noc potrafi zrujnować nie tylko nasz nastrój, ale także całą dietę, a to za sprawą prawdziwej hormonalnej burzy w organizmie. Niedobór snu zaburza równowagę między dwoma kluczowymi hormonami regulującymi apetyt. Chodzi o grelinę, nazywaną „hormonem głodu”, oraz leptynę, która odpowiada za uczucie sytości. To ważna informacja dla osób, które zastanawiają się, jak duży jest wpływ snu na apetyt.
Badania z 2024 roku, opublikowane w bazie PMC, nie pozostawiają złudzeń: już jedna doba bez snu podnosi poziom greliny aż o 28%, jednocześnie obniżając poziom leptyny o 18%. Inna analiza pokazała, że osoby śpiące tylko cztery godziny miały o 71% wyższy stosunek hormonu głodu do sytości niż te, które spały dziesięć godzin. Właśnie dlatego po zarwanej nocy mamy tak nieodpartą ochotę na wysokokaloryczne przekąski.
Jak uniknąć impulsywnych zakupów? 4 proste zasady zdrowego koszyka
Choć nasz mózg pod wpływem zmęczenia płata nam figle, można odzyskać kontrolę nad sklepowym koszykiem za pomocą kilku prostych trików. Podstawowa zasada to unikanie zakupów z pustym żołądkiem i trzymanie się wcześniej przygotowanej, szczegółowej listy.
Jak wskazują badania opublikowane na łamach czasopisma „Frontiers”, takie strategie w połączeniu z praktyką uważności (mindfulness) potrafią znacząco zredukować liczbę impulsywnych zakupów. Ciekawym sposobem może być też wprowadzenie zasady 24-godzinnego oczekiwania. Jeśli najdzie cię ochota na produkt spoza listy, warto dać sobie dobę na przemyślenie. Jak pokazują badania przytaczane przez PMC, może to obniżyć liczbę nieplanowanych wydatków nawet o 40%.