Czy twoje dziecko gorzej słyszy? [WYWIAD]

2014-07-18 9:37 Aneta Grabowska - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: dr n. med. Anna Geremek-Samsonowicz otolaryngolog, specjalista audiolog, kierownik Kliniki Rehabilitacji w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach

Sprawdź, czy twoje dziecko gorzej słyszy. Według badań przeprowadzonych w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu co szóste dziecko w wieku szkolnym ma problemy ze słuchem. Jednak kłopoty mogą pojawić się już wcześniej, nawet na skutek banalnych infekcji. O tym, jak nie przeoczyć problemu, opowiada dr n. med. Anna Geremek-Samsonowicz, otolaryngolog, specjalista audiolog, kierownik Kliniki Rehabilitacji w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach.

Do poradni leczenia chorób słuchu trafia coraz więcej małych dzieci. O przyczynach tego stanu rozmawiamy z dr n. med. Anną Geremek-Samsonowicz, otolaryngologiem, specjalistą audiologiem, kierownikiem Kliniki Rehabilitacji w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach.

  • Przybywa małych pacjentów z niedosłuchem. Dlaczego tak się dzieje?

Dr n. med. Anna Geremek-Samsonowicz: Rzeczywiście, mamy coraz więcej małych pacjentów i trafiają do nas wcześniej z uwagi na to, że pediatrzy szybciej kierują na konsultacje, ale też często sami rodzice, zaniepokojeni zachowaniem dziecka, zgłaszają się do specjalisty. Okazało  się, że ciągnące się nawet banalne infekcje górnych dróg oddechowych, przedłużające się katary bezgorączkowe mają bardzo duży wpływ na ucho środkowe i na funkcjonowanie słuchowe dziecka. Coraz częściej następstwem katarów jest wysiękowe zapalenie uszu. Są to zmiany w uchu środkowym, którego błona śluzowa jest zbudowana tak jak błona śluzowa przestrzeni nosogardła i nosa. Nasze ucho łączy się jedynie przez bardzo mały przewód, nazywany trąbką słuchową, z nosogardłem, i to jest taki „wentyl bezpieczeństwa” dla ucha, który wyrównuje ciśnienie w jamie bębenkowej. Położenie trąbki słuchowej zmienia się w czasie dorastania – jest inaczej zlokalizowana w  stosunku do nosogardła u dzieci, inaczej u dorosłych. Wrota wnikania infekcji poprzez tę trąbkę do ucha środkowego są łatwiejsze u dziecka. Kiedy maluch ma zwykły katar, nie gorączkuje, to do takiego samego stanu „kataru” często dochodzi też w uchu. Błona śluzowa w uchu środkowym wytwarza wydzielinę śluzową, która zostaje w nim, gęstnieje, zalega, tworząc barierę. To powoduje przewlekłe wysiękowe zapalenie ucha, ale też bardzo często skutkuje niedosłuchem.

  • W jaki sposób przewlekłe zapalenie ucha upośledza słuch?

A. G.-S.: Jeżeli jama ucha środkowego, w której znajdują się kosteczki słuchowe, jest wypełniona gęstą wydzieliną, to błona i kosteczki słuchowe przestają pracować, kosteczki słuchowe nie mogą prawidłowo się poruszać, czyli zakłócony jest proces mechanicznego przewodzenia dźwięków.

  • A jeżeli na problem częstych infekcji nakłada się jakiś czynnik alergiczny?

A. G.-S.: Coraz więcej dzieci ma alergie i nie są one takie proste do zdiagnozowania. Wiemy, że mamy nie tylko alergię wziewną czy pokarmową. Często zaczynamy mieć też alergie krzyżowe, które dają objawy niecharakterystyczne, trudne do interpretacji. Jeśli istnieje jakiś czynnik alergiczny u dziecka, wtedy stan wrażliwości jego błony śluzowej jest większy i szybciej dochodzi do kataru i zmian o charakterze wysiękowym.

  • A co z alergią pokarmową?
  • A. G.-S.: Może dawać takie same objawy, jak alergia wziewna, czyli u dzieci z alergią pokarmową może dochodzić do przedłużających się infekcji górnych dróg oddechowych, objawiających się często przedłużającym się katarem. To nie jest tak, że ten rodzaj alergii objawia się katarem, ale jest pewna wrażliwość błony śluzowej przy alergiach pokarmowych, która sprzyja chorowaniu. Z alergią bardziej nam się kojarzą zapalenia oskrzeli czy nawet płuc. Ale, jak obserwujemy, wcale nie musi dochodzić do tych chorób, mogą występować głównie katary, jak również stany zapalne uszu, a w wyniku tego słuch się pogarsza.

  • Jak wygląda leczenie wysiękowego zapalenia ucha?
  • A. G.-S.: Zawsze próbujemy leczyć farmakologicznie, szukamy przyczyny, zwracamy uwagę na podłoże alergiczne. Sprawdzamy, czy nie ma przerostu trzeciego migdałka – może on blokować ujście trąbki słuchowej, bo takie jest jego ułożenie w nosogardle dziecka. Staramy się usunąć też czynniki alergiczne, stosując dietę, wprowadzamy leczenie farmakologiczne. Jeżeli to się nie
    udaje, a tak niestety zdarza się w dużym procencie przypadków, to musimy założyć tzw. dren. Podczas przeprowadzanego zabiegu, pod mikroskopem poprzez nacięcie błony bębenkowej, ewakuujemy gęsta treść śluzową. Jednoczasowo decydujemy o usunięciu migdałka, by zwiększyć przestrzeń nosogardła. Pozostawiamy mały plastikowy dren w błonie bębenkowej. Zostawiany „wentyl”, który jest umiejscowiony bezpośrednio w uchu środkowym, działa leczniczo i profilaktycznie. Poprzez pozostawiony dren treść śluzowa z jamy ucha może ewakuować się sama. Jednocześnie dochodzi do procesu tzw. lepszego utlenowania wyściółki, czyli poprzez dren dostaje się tlen, który powoduje,że ta wyściółka się regeneruje i lepiej się broni. Dren utrzymuje się ok. 6 miesięcy, i potem, gdy błona zaczyna się prawidłowo ruszać w procesie słyszenia, wyrzuca go na zewnątrz. Większa grupa dzieci dobrze funkcjonuje już po drenażu, usunięciu migdałka czy podcięciu migdałków podniebiennych. Jeżeli znajdujemy jakiś czynnik alergiczny, to często pomocna jest dieta albo wspomaganie lekami antyhistaminowymi. Ale jest też grupa pacjentów, u których problem nadal występuje. Kolejnego zabiegu najczęściej wymagają dzieci z wadą anatomiczną, np. po rozszczepie podniebienia.

    Ważne

    Naucz dziecko prawidłowo oczyszczać nos

    Używanie aspiratora do nosa u malucha daje jedynie chwilowy efekt. – Wyciągamy tylko to, co jest w nozdrzach, nie uruchamiają się przy tym odpowiednie układy mięśni, nie udrażniają się komórki sitowe ani zatoki dziecka – tłumaczy dr n. med. Anna Geremek-Samsonowicz. – Poza tym nie wiemy, czy akurat ciągniemy wydzielinę, czy kawałek błony śluzowej z nosa. Trzeba jak najszybciej nauczyć dziecko oczyszczać nos, to jest najzdrowsze. W czasie tego mechanizmu, jeśli jest wykonywany prawidłowo, czyli gdy jedna dziurka jest zakryta, drugą oczyszczamy i potem na odwrót, inaczej ustawiają się mięśnie podniebienia i m.in. udrażnia się trąbka słuchowa, co daje efekt jakby wydmuchiwania tej wydzieliny z uszu.

  • Jakie objawy niedosłuchu są niepokojące w pierwszym okresie życia?
  • A. G.-S.: Zawsze powtarzam, że jeżeli występuje jakiś czynnik mogący mieć negatywny wpływ na słuch w okresie czy ciąży, czy okołoporodowym, to warto potem obserwować malucha i jego rozwój słuchowy. Tych czynników jest bardzo dużo: choroby wirusowe matki w okresie ciąży, takie jak odra, świnka, różyczka, grypa, cytomegalia, a także toksoplazmoza, stosowanie przez nią w ciąży
    niektórych leków, obciążenia rodzinne, nawet bardzo dalekie, obciążenia okołoporodowe, czyli niedotlenienie, wcześniactwo, niska waga urodzeniowa, zamartwica, żółtaczka. W późniejszym okresie życia dziecka to może być np. podawanie mu antybiotyków z grupy aminoglikozydów, np. gentamycyny, urazy, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, sepsa. To wszystko powinno uwrażliwić lekarza, by szczególnie zwrócił uwagę na rozwój słuchowy malucha. Dla mnie tak samo ważne są obserwacje rodziców, że pomimo prawidłowego przebiegu ciąży i pozytywnych wyników badań przesiewowych, przez które dziecko przeszło, w różnych sytuacjach nie reaguje ono na dźwięki. Oczywiście może to być związane z wiekiem, bo pewnych kompetencji słuchowych nabywamy w ciągu rozwoju, ale taka obserwacja rodziców jest niezmiernie ważna i nawet przy pozytywnych wynikach zawsze powtarzam badanie.

  • Czy niedosłuch u maluchów jest odwracalny?
  • A. G.-S.: Schorzenia ucha środkowego są odwracalne farmakologicznie lub chirurgicznie w większości przypadków. Jeżeli zaś mamy uszkodzenie słuchu na skutek obciążeń okołoporodowych czy genetycznych – na ogół są to uszkodzenia typu zmysłowonerwowego, a więc uszkodzenia ucha wewnętrznego – to zwykle są one nieodwracalne. Potrafimy je szybko zdiagnozować, ustalić, jaki jest poziom niedosłuchu, i zastosować wspomaganie aparatem, odpowiednim implantem słuchowym i rehabilitacją. Tutaj nie można czekać, bo musimy wejść w rytm naturalnego rozwoju fizjologicznego słuchu u dziecka.

    Ważne

  • Problemy ze słuchem mogą być nabyte z powodu alergii, infekcji, chorób zakaźnych, wirusowych. Dotyczą one dużej grupy dzieci w wieku od 1 do 3 lat, które idą do żłobka czy do przedszkola.
  • U dzieci, które mają okołoporodowe uszkodzenie słuchu, czyli trwałe, jest ono wykrywane w badaniu przesiewowym. W tym przypadku dziecko powinno mieć wykonaną pełną diagnostykę audiologiczną w ośrodku referencyjnym.
  • Czy jeżeli dziecko będzie miało wcześnie założony aparat słuchowy, ma szansę prawidłowo się rozwijać?
  • A. G.-S.: Dzięki programowi badań przesiewowych i programowi wczesnego wykrywania wad słuchu, prowadzonemu w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu, diagnozujemy dzieci w pierwszych miesiącach życia, potem przeprowadzamy przez standardy postępowania audiologicznego i te maluchy, które się kwalifikują, zwykle z głębszym niedosłuchem, przed 1. rokiem życia implantujemy: stosujemy implant ślimakowy do ucha. Mamy już bardzo dużą grupę pacjentów, która po półrocznej rehabilitacji zaczyna funkcjonować jak dzieci słyszące – same uczą się słuchać i mówić, bez potrzebnej stympacji logopedycznej.

  • Co powinno skłonić rodziców do wizyty u specjalisty?
  • A. G.-S.: Wszystko, co niepokoi – jeśli dziecko gorzej reaguje na dźwięki, nie zawsze słucha poleceń, patrzy na nas tak, jakby nie rozumiało, co mówimy. Rodzice często mówią, że jak dziecko się na czymś skupi, to ich nie słucha. Oznacza to, że ta część słuchania jest już dla niego pewnym wysiłkiem. Często też nadmierną ruchliwość czy nieprawidłowe zachowanie rodzice interpretują jako niegrzeczność, a wynika to z problemów związanych ze słuchem. Małe dzieci natomiast, które jeszcze nie werbalizują, mogą być nerwowe, niespokojne, gorzej śpią i jedzą, mogą uderzać się w uszy czy pociągać za nie. Jeżeli coś  rodziców niepokoi, lepiej to sprawdzić, niż coś przeoczyć. Im wcześniej zdiagnozujemy wadę słuchu, tym możemy szybciej i skuteczniej pomóc.

  • Gdzie zwrócić się o pomoc?
  • A. G.-S.: Najpierw do pediatry, który może je skierować do otolaryngologa lub audiologa. Jest coraz więcej poradni laryngologiczno-audiologicznych, które mają możliwości pełnego zdiagnozowania i leczenia problemów ze słuchem.

  • A jakie badania się wykonuje?
  • A. G.-S.: Wszystkie. W pierwszym okresie życia, kiedy dziecko nie współpracuje, przeprowadza się głównie badania obiektywne: badanie ucha środkowego, badanie potencjałów wywołanych z pnia mózgu, otoemisję – w zależności od tego, co jest konieczne. Starsze dzieci potrafią nam już powiedzieć, jak i kiedy słyszą, więc u nich robimy badania subiektywne w postaci audiometrii tonalnej, audiometrii słownej, możemy jeszcze rozszerzyć ten wachlarz. Są pomiary pozwalające ocenić, jak dokładnie dziecko słyszy. Często też wskazana jest konsptacja logopedy, pedagoga czy psychologa.

    miesięcznik "Zdrowie"
    Czy artykuł był przydatny?
    Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

    NOWY NUMER

    W numerze 3/2020 "Zdrowia": odchudzanie według typu sylwetki, chorobę poznasz po zapachu, ból można leczyć, życie ze schizofrenią, siarka w pielęgnacji urody, jak przechowywać żywność. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

    Dowiedz się więcej
    Miesięcznik Zdrowie 3/2020
    KOMENTARZE