Stan nerek pogarsza się wraz z wiekiem. Jak temu zapobiec?

2022-02-11 11:08

Kondycja nerek osób dorosłych pogarsza się stopniowo, z każdą dekadą życia. We wczesnych stadiach choroby nerek mogą nie dawać żadnych objawów. Niezależnie od wieku, proste metody leczenia mogą spowolnić postęp przewlekłej choroby nerek, zapobiec powikłaniom i poprawić jakość życia.

nerki
Autor: Getty Images

Coraz częściej u starszych pacjentów rozpoznaje się przewlekłą chorobę nerek. Szacuje się, że dotyczy ona 1/3 osób po 65. roku życia. W miarę upływu lat w naszych starzejących się nerkach dokonują się również pewne zmiany strukturalne, które także pogarszają ich funkcję oczyszczającą.

Dr n. med. Marta Serwańska-Świętek, nefrolog, transplantolog, zastępca dyrektora medycznego DaVita Polska:

Dlaczego wydolność nerek pogarsza się wraz z wiekiem?

Większa liczba przypadków przewlekłej choroby nerek u osób starszych wynika przede wszystkim ze współtowarzyszących przewlekłych chorób, takich jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, miażdżyca, niewydolność serca, choroby reumatyczne czy przerost gruczołu krokowego u mężczyzn.

Niewyrównany przebieg tych chorób powoduje niekorzystną przebudowę kłębuszków nerkowych i śródmiąższu nerek, najczęściej w sposób trwały. Dlatego im bardziej dbamy o prawidłowe leczenie i kontrolowanie wspomnianych chorób przewlekłych, tym nerki mają lepsze warunki do pełnienia swojej ważnej roli w organizmie. Nie muszą dopasowywać się do pracy w warunkach nieprawidłowego ciśnienia tętniczego czy wysokiego stężenia glukozy.

Dodatkowo z upływem lat dochodzi do fizjologicznych zmian strukturalnych w naszych nerkach, co przekłada się na pogorszenie ich funkcji. Do takich zmian należą: zmiany degeneracyjne kłębuszków nerkowych, zmniejszenie liczby nefronów, zmniejszenie objętości kory nerek czy rozwój torbieli nerek.

Pacjenci coraz częściej pytają, jakie ma to znaczenie dla ich zdrowia. Powinni mieć świadomość odrębnych dla nich dawek leków wydalanych przez nerki oraz większej podatności na wywołanie ostrego uszkodzenia nerek. Biegunka czy czasowe ograniczenie przyjmowania płynów u osoby starszej niesie dużo większe ryzyko wywołania tzw. ostrej niewydolności nerek niż wśród populacji młodszej. Ogólnie rzecz biorąc, typowe dla wieku tzw. fizjologiczne obniżenie zdolności filtracyjnej nerek ma niewielki, jeśli jakikolwiek, wpływ na oczekiwaną długość życia lub przyszłą konieczność leczenia dializami. Ważne jest zadbanie o zdrowie całego organizmu, aby nie było dodatkowych, tj. niefizjologicznych czynników, niekorzystnie oddziałujących na pracę nerek.

Jak zdiagnozować przewlekłą chorobę nerek (PChN)? Dlaczego PChN jest groźna dla zdrowia?

Często rozwój choroby nerek jest stopniowy, zupełnie niemy klinicznie, tj. bezobjawowy. Nierzadko sekwencja zdarzeń jest taka, że pacjent wykonuje badanie kreatyniny we krwi, laboratorium na podstawie adekwatnego wzoru oblicza wskaźnik GFR (Glomerular Filtration Rate) i jeśli jego wartość wychodzi poniżej 60 ml/min – kierowany jest do nefrologa z rozpoznaniem niewydolności nerek. Jeśli obniżona wartość GFR potwierdza się w kolejnym badaniu, oznacza to stan przewlekły. Do dalszej oceny niezbędne jest USG układu moczowego i analiza moczu.

Mając te trzy wyniki – badania ogólnego moczu, kreatyniny we krwi i USG – nefrolog może stwierdzić, czy przewlekła choroba nerek oznacza aktywną chorobę samych nerek, czy też jest wynikiem niekorzystnego wpływu innych chorób. Aktywną chorobę nerek należy prawidłowo rozpoznać i odpowiednio leczyć. Choroby towarzyszące, z powodu których nerki gorzej pracują, należy optymalnie wyrównać, regularnie kontrolować i ich nie zaniedbywać.

Ważna jest również świadomość tego, że niewydolność nerek pogarsza przebieg i rokowanie wielu innych chorób. Wiele leków stosowanych do przewlekłych terapii jest metabolizowana czy wydalana przez nerki, więc istotne jest dbanie o ich dobrą kondycję w przypadku konieczności np. profilaktycznego przyjmowania leków przeciwkrzepliwych czy np. planowej terapii onkologicznej.

Jak można wyleczyć przewlekłą chorobę nerek?

Stopień zaawansowania niewydolności nerek rzadko można cofnąć czy zmniejszyć. Regresja tej choroby nie jest częstym zjawiskiem. Najważniejszym sposobem postępowania w tej sytuacji są takie działania, które utrzymają aktualny poziom choroby i nie doprowadzą do jej postępu.Jest wiele czynników ryzyka wystąpienia czy pogorszenia choroby nerek, na które mamy wpływ – otyłość, palenie papierosów, niezdrowa dieta, nadużywanie szkodliwych leków, suplementów, a przede wszystkim brak aktywności fizycznej. Możemy nad nimi pracować i zmienić złe nawyki.Tempo ubytku funkcji filtracyjnej nerek, rozwoju tzw. schyłkowej ich niewydolności wymagającej leczenia nerkozastępczego (przeszczepieniem nerki lub dializami) jest różne dla poszczególnych osób. Mając świadomość, co pogarsza przebieg choroby i wpływa na szybsze tempo progresji – możemy poprawić swoją jakość życia zanim będzie za późno.

Na ile SARS-Cov-2 może być niebezpieczny dla nerek?

Bezpośredni wpływ COVID-19 na czynność nerek nie jest jeszcze do końca zbadany, lecz wiadomo, że osoby z przewlekłą z chorobą nerek, a w szczególności poddawane dializoterapii są bardziej narażone na zakażenie koronawirusem i ciężki przebieg COVID-19. W badaniu zleconym przez Departament ds. Weteranów USA stwierdzono, że im intensywniejsze objawy zaobserwowano u chorych na COVID-19 w początkowym stadium choroby, tym większe było prawdopodobieństwo wystąpienia u nich długotrwałego uszkodzenia nerek. W okresie od jednego do sześciu miesięcy po zakażeniu pacjenci, którzy przeszli zakażenie wirusem SARS-CoV-2 byli o 35 proc. bardziej narażeni na uszkodzenie nerek lub znaczne pogorszenie ich funkcji niż pacjenci, którzy nie chorowali na COVID-19.

Co jeszcze możemy zrobić, aby zadbać o nasze nerki?

Przede wszystkim pamiętajmy o wykonywaniu regularnych badań profilaktycznych. Raz do roku wykonujmy badanie ogólne moczu i oznaczenie poziomu kreatyniny we krwi. To podstawowe badania, które dostarczą istotnej informacji o stanie naszych nerek i w razie niepokojących wyników pozwolą wdrożyć skuteczne leczenie i zapobiec powikłaniom. Badania w kierunku PChN (kreatynina we krwi, analiza moczu, USG) warto wykonać „przesiewowo” po czterdziestym roku życia. Osoby z chorobami przewlekłymi (nadciśnieniem tętniczym, cukrzycą, miażdżycą i innymi) są narażone na wystąpienie PChN i powinny regularnie powtarzać badania laboratoryjne (kreatynina, analiza moczu), aby wykryć i leczyć PChN na wczesnym etapie.

Co zrobić, jeśli rozpoznano u mnie PChN?

Należy wówczas rozpocząć rozmowy o leczeniu nerkozastępczym i przygotowaniu do niego. Chodzi tu albo o przeszczepienie nerki albo zabiegi dializacyjne. Im wcześniej i bardziej kompleksowo pacjent będzie na ten temat wyedukowany, tym lepsze dla niego rokowanie. Przeszczepienie jest lepszą metodą leczenia i powinno być rozważane w pierwszej kolejności, lecz z różnych względów nie jest tak powszechne jak dializoterapia, której istnieje kilka metod. Najczęściej stosowany zabieg to hemodializa: w największym skrócie polega on na filtracji krwi, by oczyścić organizm z toksyn, zbędnych produktów przemiany materii i nadmiaru wody. Takie zabiegi ratują życie i wykonuje się je 3 razy w tygodniu, średnio po 4 godziny. Niezmiernie ważna jest ich regularność. Najczęściej jednak jest tak, że pacjent chorujący na nerki jest obciążony wieloma innymi chorobami. Zadbanie o właściwe, kompleksowe leczenie wszystkich chorób współistniejących powinno być równie ważne.

Brzmi jak bardzo złożona sytuacja, jak to zrobić z największą korzyścią dla pacjenta?

Odpowiedzią jest opieka koordynowana, w ramach której nefrolog ze stacji dializ pacjenta zawiaduje całym jego leczeniem, a system jest ustawiony tak, by nie procedury a rzeczywista potrzeba pacjenta rządziły tym leczeniem. Ten model jest możliwy do wprowadzenia. Stacje dializ już 2-3 lata przed pandemią zaproponowały ministerstwu zdrowia odpowiedni projekt. Jednak nie był on jeszcze „pilotowany”.Inną, ale równie ważną kwestią jest to, że stawka, na podstawie której rząd zwraca prywatnym usługodawcom koszty leczenia ich pacjentów, pozostaje na krytycznie niskim poziomie, który nie zmienił się od 10 lat. W Polsce koszt tego zabiegu jest wyceniany bardzo nisko, w Europie w tym niechlubnym rankingu „wyprzedzają” nas tylko Litwa i Węgry. W krajach, które najlepiej opiekują się pacjentem z PChN, opieka ta jest wyceniana na poziomie 6-7 razy wyższym niż w Polsce. U nas sytuacja robi się o tyle jeszcze bardziej skomplikowana, że koszty mediów – wody, prądu, gazu, wywozu śmieci, etc. dramatycznie wzrosły w ostatnich latach. W przypadku stacji dializ zużycie np. wody na jeden zabieg jest bardzo wysokie. Jeśli w wycenie leczenia chorych na PChN nie nastąpią racjonalne zmiany, to kolejne stacje dializ, których w Polsce 2/3 prowadzona jest przez sektor prywatny, zostaną zamknięte. To sprawi, że pacjenci będą musieli wrócić do sektora publicznego, który infrastrukturalnie oraz geograficznie nie jest gotowy na ich przyjęcie. To stworzy realną sytuację zagrożenia zdrowia i życia wielu osób.

Ile osób choruje w Polsce na PChN?

W ostatnim stadium choroby, w którym wymagane jest leczenie nerkozastępcze, znajduje się około 22 tys. osób. Chorych na różnym etapie zaawansowania PChN jest ponad 4 mln. Co roku około 4% z tej grupy zaczyna leczenie hemodializami. Przewiduje się też, że pandemia zwiększy dynamikę tego rocznego przyrostu. Problemy nefrologiczne będą coraz bardziej rzutowały na zdrowie publiczne w Polsce.

Ekspert
Dr Marta Serwańska-Świętek, nefrolog, zastępca dyrektora medycznego DaVita Polska Specjalistka chorób wewnętrznych, nefrologii i transplantologii klinicznej.
Doktor nauk medycznych. Od 20 lat leczy pacjentów chorych na nerki. Studia medyczne ukończyła na Śląskim Uniwersytecie Medycznym, obywała też szkolenia w zagranicznych ośrodkach nefrologicznych i transplantacyjnych w Hiszpanii, Szwecji i Stanach Zjednoczonych. Jest autorką wielu publikacji naukowych i prelegentką na krajowych i międzynarodowych konferencjach medycznych. W DaVita czuwa nad zdrowiem swoich pacjentów i wraz z dyrektorem medycznym dba o jakość leczenia w całej sieci stacji dializ.