Rodzice opóźniają poważną operację dziecka. Powód: nie chcą krwi od zaszczepionych

2022-02-10 15:33

2-letnie dziecko czeka na operację serca w szpitalu w Bolonii. Jego rodzice postawili jeden warunek lekarzom – krew użyta do transfuzji nie może pochodzić od osób zaszczepionych przeciw COVID-19. Wywiązał się konflikt i sprawa trafiła do sądu, jak informuje dziennik „La Repubblica”.

Rodzice opóźniają poważną operację dziecka. Powód: nie chcą krwi od zaszczepionych
Autor: Getty Images

Chłopiec ma poważne problemy kardiologiczne i konieczne jest przeprowadzenie operacji serca. Od stycznia 2-latek jest pod opieką lekarzy w szpitalu Sant’Orsola-Malpighi w Bolonii.

Tą historią zainteresował się jako pierwszy dziennik „La Gazzetta di Modena”. Przekazał, że rodzice nie zgadzają się, aby podczas zabiegu ich syna używano krwi od dawców zaszczepionych przeciw SARS-CoV-2. Mimo swojej decyzji postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zorganizowali grupę ponad 40 niezaszczepionych osób, które były chętne do oddania krwi chłopcu. To działanie nie spotkało się z aprobatą lekarzy. Sprawa trafiła do sądu w Modenie.  

Poradnik Zdrowie: szczepienia przeciwko COVID-19

Sędzia rozstrzygnął konflikt

Z informacji podanych przez dziennik „La Republica” sędzia zapoznał się ze sprawą w poniedziałek (7.02.). Medycy zeznali, że schorzenie dziecka jest na tyle poważne, że im szybciej będzie można interweniować, tym lepiej. Ich zdaniem przygotowania do operacji powinny zostać wszczęte w trybie pilnym.

Matka i ojciec starali się wyjaśnić przyczyny swojego zachowania i skąd wzięły się ich zastrzeżenia. „Obawiają się, że szczepionki mogą zaszkodzić dziecku” – ta informacja ukazała się w artykule „La Republica”.

W tej sprawie zabrał głos Ugo Bertaglia, adwokat rodziców dwulatka, który przekazał, że jego klienci „odmawiają użycia krwi osób zaszczepionych również ze względów religijnych”. Zwrócił uwagę jednak na fakt, że „nigdy nie sprzeciwili się leczeniu syna”.

Sędzia wydał decyzję w tej sprawie. W jego ocenie „krew, jakiej (lekarze – red.) używają do transfuzji, jest całkowicie bezpieczna dla pacjentów”. Pełnomocnik rodziców chłopca nie przekazał jeszcze informacji, czy będą składać odwołanie.  

Ta sprawa wywołała poruszenie

O tej historii zrobiło się głośno we Włoszech. Odniósł się do niej nawet prezes Włoskiej Krajowej Izby Lekarskiej, Filippo Anelli. Zwrócił się z apelem do wszystkich rodziców z prośbą o wysłuchanie lekarzy, którzy opiekują się ich dziećmi. „Z pewnością będą umieli wybrać najlepszą i najszybszą drogę do wyleczenia pacjenta” – dodał.

Jak zaznaczył Anelli, „regulaminy, które opisują proces oddawania krwi i nie pozwalają wybrać konkretnego dawcy, zostały stworzone w interesie pacjentów, z myślą o tym, żeby wszystko przebiegało bezpiecznie”.

Sonda
Oddałbyś krew teraz, kiedy jest tak bardzo potrzebna?