Rak nie czeka na starość. Niepokojące dane o zachorowaniach wśród młodych dorosłych

2026-04-29 13:07

Choć nowotwory kojarzone są głównie z jesienią życia, najnowsze dane z Anglii mogą budzić niepokój. Rak jelita grubego oraz rak jajnika coraz częściej dotykają osoby przed 50. rokiem życia, podczas gdy u starszych trend ten jest stabilny. Eksperci na łamach „BMJ Oncology” ostrzegają: sama genetyka to za mało, by wyjaśnić tę niebezpieczną tendencję.

Kobieta z kręconymi włosami, ubrana w zieloną koszulkę i jeansy, z wyrazem bólu na twarzy, trzyma się za brzuch, rozmawiając z lekarzem. Siedzą przy drewnianym stole z laptopem i notatkami, omawiając niepokojące objawy. Dowiedz się więcej o zdrowiu na Poradnik Zdrowie.

i

Autor: Nenad Cavoski/ Getty Images Kobieta z kręconymi włosami, ubrana w zieloną koszulkę i jeansy, z wyrazem bólu na twarzy, trzyma się za brzuch, rozmawiając z lekarzem. Siedzą przy drewnianym stole z laptopem i notatkami, omawiając niepokojące objawy. Dowiedz się więcej o zdrowiu na Poradnik Zdrowie.
  • Rak przestaje być chorobą wieku podeszłego – coraz więcej młodych dorosłych mierzy się z diagnozą nowotworu.
  • Dane wskazują na wzrost zachorowań na raka jelita grubego, trzustki i piersi wśród osób poniżej 50. roku życia.
  • Co stoi za tym niepokojącym trendem i jakie czynniki mogą zwiększać ryzyko raka u młodych?

Dwie dekady danych, jeden wniosek

Przez lata onkologia opierała się na przekonaniu, że jednym z najważniejszych czynników ryzyka większości nowotworów jest wiek. Jednak najnowsza analiza danych obejmująca lata 2001–2019, rzuca nowe, mroczne światło na epidemiologię nowotworów w Europie.

Badacze sięgnęli po dane Krajowego Rejestru Chorób (National Disease Registry Service) i zestawili je z informacjami z krajowych badań zdrowotnych, które śledzą styl życia Brytyjczyków. Celem było nie tylko opisanie trendów, ale też próba odpowiedzi na pytanie, co za nimi stoi.

Analiza objęła ponad 20 rodzajów nowotworów i dwa pokolenia pacjentów - tych przed pięćdziesiątką oraz tych po. Wnioski są jednoznaczne: niektóre nowotwory coraz wyraźniej stają się problemem ludzi młodych, a nie tylko seniorów.

Naukowcy zaobserwowali gwałtowny wzrost zachorowań u osób w grupie wiekowej 20–49 lat, co wymusza zmianę dotychczasowych strategii profilaktycznych.

Dr Janusz Meder o tym, co możemy zrobić, żeby wcześnie wykryć nowotwór

Jakie nowotwory atakują młodych? Lista jest długa

Spośród 22 analizowanych typów nowotworów aż 16 wykazało znaczący wzrost zachorowalności wśród młodych kobiet, a 11 - wśród młodych mężczyzn (w grupie 20–49 lat).

Co ważne, badacze wyodrębnili 11 nowotworów o potwierdzonych behawioralnych czynnikach ryzyka, w których trend wzrostowy widać szczególnie wyraźnie w tej młodszej grupie. Są to:

  • rak tarczycy,
  • szpiczak mnogi,
  • rak wątroby,
  • rak nerek,
  • rak pęcherzyka żółciowego,
  • rak jelita grubego,
  • rak trzustki,
  • rak błony śluzowej macicy (endometrium),
  • rak jamy ustnej,
  • rak piersi
  • rak jajników.

Szczególnie wymowny jest jednak fakt, że liczba przypadków raka jelita grubego i raka jajników wzrosła wyłącznie wśród osób poniżej 50. roku życia - u starszych dorosłych takich zmian nie odnotowano.

W przypadku pięciu nowotworów – raka endometrium, nerek, trzustki, szpiczaka mnogiego i raka tarczycy – liczba zachorowań rosła znacznie szybciej u młodszych kobiet niż u starszych. U młodszych mężczyzn ten sam wzorzec szybszego wzrostu dotyczył szpiczaka mnogiego.

Co łączy te nowotwory?

Z wyjątkiem raka jamy ustnej, wszystkie 11 analizowanych nowotworów było związanych z otyłością. Sześć z nich - raki wątroby, jelita, jamy ustnej, trzustki, nerki i jajnika - powiązano z paleniem tytoniu. Cztery typy: rak wątroby, jelita, jamy ustnej i piersi - wiązały się ze spożyciem alkoholu. Trzy - jelita, piersi i endometrium - z brakiem ruchu. Jeden, rak jelita grubego, był dodatkowo powiązany z czynnikami dietetycznymi.

To dość długa lista powiązań, która mogłaby sugerować prostą receptę: zmień styl życia, zmniejsz ryzyko. Rzeczywistość okazuje się jednak bardziej skomplikowana.

Zdrowszy styl życia, a raka więcej - jak to możliwe?

Tu pojawia się paradoks, który najbardziej intryguje naukowców. Większość behawioralnych czynników ryzyka wśród młodych dorosłych w ciągu ostatnich dwóch dekad albo się nie zmieniła, albo wręcz uległa poprawie. Spożycie czerwonego mięsa spadło o około 7 procent. Średnia dzienna porcja czerwonego mięsa wśród młodszych mężczyzn zmniejszyła się z 38 g w 2008 roku do 17 g w 2018 roku, a wśród młodszych kobiet - z 22 g do 10 g. Przetworzone mięso kobiety jadły o połowę rzadziej niż mężczyźni: 10 g wobec około 20 g dziennie.

Spożycie błonnika w latach 2009–2019 utrzymywało się na stabilnym poziomie lub nieznacznie rosło u obojga płci - choć warto zaznaczyć, że w 2018 roku ponad 90 procent młodych dorosłych nadal nie jadło go wystarczająco dużo.

Jedynym czynnikiem, który wyraźnie szedł pod prąd tym pozytywnym tendencjom, była nadwaga i otyłość. I choć to właśnie ona odpowiada za największy odsetek zachorowań (od 5 procent w raku jajnika do 37 procent w raku endometrium), badacze podkreślają, że nie może sama wyjaśniać całego obrazu.

„Mimo że nadwaga i otyłość wiążą się z 10 z 11 ocenianych nowotworów i stanowią znaczną część zachorowań na raka, zarówno wskaźniki zapadalności związane z BMI, jak i niezależne od niego wzrosły – choć w wolniejszym tempie – co sugeruje, że mają na nie wpływ inne czynniki" - piszą autorzy analizy.

Co jeszcze może mieć znaczenie?

Naukowcy wymieniają kilka dodatkowych hipotez. Wśród potencjalnych czynników ryzyka wzrostu zachorowań u młodych dorosłych wskazują m.in. na żywność wysokoprzetworzoną, otyłość w dzieciństwie, siedzący tryb życia, stosowanie antybiotyków, słodzone napoje oraz zanieczyszczenie powietrza. Jednak większość z nich w ostatniej dekadzie również wykazywała stabilną lub spadkową tendencję w Anglii.

Osobnym wątkiem, który badacze uznają za wymagający dalszych badań, jest zaburzony mikrobiom jelitowy coraz częściej wskazywany w literaturze naukowej jako czynnik mogący modyfikować ryzyko nowotworów, szczególnie w obrębie przewodu pokarmowego.

Nie bez znaczenia mogą być też czynniki związane z historią rozrodczą, ekspozycjami we wczesnym dzieciństwie lub nawet w życiu prenatalnym, a także zmiany w metodach diagnostyki i badań przesiewowych, które wpływają na to, jak wiele przypadków jest wykrywanych i rejestrowanych.

„Te wzorce sugerują, że chociaż prawdopodobne jest występowanie podobnych czynników ryzyka w różnych grupach wiekowych, niektóre nowotwory mogą mieć specyficzną dla danego wieku ekspozycję, podatność na nie lub różnice w metodach badań przesiewowych i wykrywania" - piszą badacze.

Jakie faktycznie jest ryzyko?

Analiza pozwoliła też oszacować, jaka część zachorowań jest bezpośrednio przypisywana udowodnionym czynnikom behawioralnym. W 2019 roku odpowiadały one za odpowiednio 68–65 procent przypadków raka jamy ustnej u młodszych i starszych mężczyzn, 42–48 procent raka wątroby, 49–53 procent raka jelita grubego, 29–33 procent raka nerki i 36–34 procent raka trzustki.

U kobiet proporcje wyglądają następująco: rak jamy ustnej - 52–45 procent, rak trzonu macicy - 35–42 procent, rak wątroby - 44–46 procent, rak jelita grubego - 38–42 procent, rak nerek - 33–37 procent, rak trzustki - 31–28 procent, rak pęcherzyka żółciowego - 19–24 procent.

Alarmujące, ale nie przesłaniajmy pełnego obrazu

Autorzy badania zaznaczają, że choć wyniki są niepokojące, nie należy tracić z oczu całościowej perspektywy. Rak w dalszym ciągu jest przede wszystkim chorobą starszych dorosłych, a bezwzględna liczba zachorowań w grupie 50+ pozostaje nieporównanie wyższa niż wśród trzydziesto- czy czterdziestolatków.

„Chociaż wzrost zachorowań na raka u młodszych dorosłych jest niepokojący, całkowite obciążenie pozostaje znacznie wyższe u osób starszych, co podkreśla znaczenie badania czynników ryzyka w każdym wieku dla zdrowia publicznego i dla klinicystów" - podsumowują naukowcy.

Analiza ma charakter obserwacyjny, nie pozwala zatem na ustalenie bezpośrednich związków przyczynowo-skutkowych. Jej zakres jest ograniczony do Anglii (nie całej Wielkiej Brytanii), a wyniki oparte są na założeniu, że między ekspozycją na czynnik ryzyka a rozwojem nowotworu mija około 10 lat. Autorzy przyznają też, że dla części czynników ryzyka brakowało spójnych danych długoterminowych.

Mimo tych ograniczeń badanie wnosi istotny głos do dyskusji o tym, dlaczego rak coraz częściej dotyka ludzi w sile wieku i dlaczego szukanie odpowiedzi wyłącznie w stylu życia może okazać się zbyt uproszczone.

Źródło: Temporal trends in behavioural risk factors for cancers with rising incidence in younger adults: an analysis of population-based data in England, BMJ Oncology (2026). DOI: 10.1136/bmjonc-2025-000966