Nawet 2400 złotych za dzień. Tyle zarabiają lekarze, a wszystko przez braki kadrowe

2022-11-16 10:43

Braki kadrowe w szpitalach powodują, że lekarze upominają się o coraz wyższe stawki za godzinę brutto. - Za godzinę pracy na SOR płacę 180 zł, ale już słyszę od lekarzy, że w innym szpitalu w Warszawie stawki dochodzą do 240 zł - mówi jeden z dyrektorów szpitala.

Nawet 2400 złotych za dzień. Tyle zarabiają lekarze przez braki kadrowe
Autor: Getty Images Nawet 2400 złotych za dzień. Tyle zarabiają lekarze przez braki kadrowe

Stawki idą w górę. Niektórzy lekarze otrzymują nawet 300 zł brutto za godzinę pracy. 

- Stawki dla specjalistów zaczynają się od 100 zł, zwykle podbijane są do 200 zł, a rekordziści mówią nawet o 300 zł brutto za godzinę pracy - mówi w rozmowie z Gazetą Wyborczą Krzysztof Bukiel, były przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy

Poradnik Zdrowie: błędy medyczne, prawa i obowiązki lekarzy oraz pacjentów

Ile zarabiają lekarze? 

"Gazeta Wyborcza" wzięła na tapet zarobki polskich lekarzy. "GW" ustaliła, że medycy przeprowadzający zabiegi, pracujący na szpitalnych oddziałach i przyjmujący pacjentów w przyszpitalnych poradniach mogą liczyć na dochody rzędu 20-30 tys. brutto miesięcznie.

Czytaj też: Co czwarta operacja w "Matce Polce" odwołana. Kardiochirurdzy poszli na zwolnienia?

Nawet 2400 zł brutto za dzień

Wysokość pensji może jednak wzrosnąć, gdy lekarz zgadza się na dodatkowe dyżury - wówczas otrzymuje dodatkowo 100 zł zł brutto za godzinę, co daje 2400 zł za dzień.

- Są młodzi lekarze, którzy potrafią wyciągnąć nawet 15 tys. zł miesięcznie. Niektórzy mówią, że nam się w głowach poprzewracało, skoro tyle zarabiamy, a wciąż jesteśmy roszczeniowi. Problem w tym, że pensja za etatowy czas pracy nie jest wysoka jak na dzisiejsze czasy - mówi przewodniczący Porozumienia Rezydentów Mateusz Szulca.

Ile zarabiają rezydenci?

Za ustawowe 160 godzin rezydentom przysługuje 6942 zł brutto miesięcznie. Większe zarobki osiągają ci, którzy biorą dodatkowe dyżury, za które stawki godzinowe wynoszą od 40 do 60 zł.

Mateusz Szulca wyznaje, że niektórzy biorą po pięć, a inni nawet po dziesięć dodatkowych dyżurów. Medyk dodaje, że dobre pieniądze można także wyciągnąć na nocnej i świątecznej opiece, czy na szpitalnym oddziale ratunkowym.

- Za godzinę pracy na SOR płacę 180 zł, ale już słyszę od lekarzy, że w innym szpitalu w Warszawie stawki dochodzą do 240 zł. Po rozmowie z władzami tego szpitala okazuje się, że jednak 220 zł. Negocjacje stawek często odbywają się w atmosferze rozbójniczych zastraszeń - zdradził jeden z dyrektorów warszawskiego szpitala.

Czytaj też: Kupujesz w aptece nocą? Możesz zapłacić więcej

Stawki lekarzy są wysokie? Wszystko przez braki kadrowe

O stawkach decyduje gotowość do pracy, a w ostatnim czasie wiele szpitali zmaga się z brakiem w kadrach. Brakuje przede wszystkim wsparcia anestezjologów, przez co stawki w przypadku tej specjalizacji przekraczają 200 zł za godzinę. Podobnie jest w przypadku radiologów. Lekarze częściej decydują się na kontrakty, a nie na pracę na etat - powód jest oczywisty.

- Radiolodzy za opis jednego badania USG dostają np. 40-50 zł, za opis tomografii - 60 zł. Siedzą w domu i trzaskają opisy. To plus dla szpitala, bo na umowie o pracę pewnie nie pracowaliby tak wydajnie. Ale w medycynie nie wszystkie czynności da się tak łatwo wycenić, więc dominują kontrakty godzinowe - relacjonuje Krzysztof Bukiel, specjalista chorób wewnętrznych, były przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Stawki dla specjalistów zaczynają się od 100 zł, zwykle podbijane są do 200 zł, a rekordziści mówią nawet o 300 zł brutto za godzinę pracy - kontynuuje.

"Nawet 100 tys. zł miesięcznie" 

Coraz więcej lekarzy decyduje się na przejście do sektora prywatnego. Nic dziwnego, bowiem z ustaleń "GW" wynika, że w ten sposób mogą zarobić nawet 400-500 zł za jedną wizytę.

Przedstawiciel kliniki w rozmowie z "GW" tłumaczy, że lekarze współpracują z placówką na kontraktach, a ich zarobki powiązane są z liczbą i wartością wykonanych zabiegów.

Z kolei dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, przyznaje, że zna lekarzy, którzy zarabiają nawet 100 tys. zł miesięcznie.