Myślała, że to wzdęcia, okazało się, że ma raka jajnika. „Torbiel większa niż piłka nożna”

2022-04-01 9:12

32-letnia kobieta sądziła, że problemy z brzuchem, które odczuwała w trakcie lockdownu, spowodował stres i objadanie się bez umiaru. Tymczasem prawda była zupełnie inna: cierpiała na rzadki typ raka jajnika. Guz w ciagu kilku miesięcy rozrósł się do tego stopnia, że wielkością dorównywał piłce nożnej i był cięższy, niż kula do kręgli.

Myślała, że to wzdęcia, okazało się, że ma raka jajnika. „Torbiel większa niż piłka nożna”
Autor: https://www.facebook.com/chanelle.mason

Chanelle Mason, 32-letnia mieszkanka Hempstead w Hertfordshire w Wielkiej Brytanii dokładnie pamięta, kiedy poczuła, że coś jest nie tak – to był wrzesień 2021r. To wtedy wyczuła na brzuchu niewielki guzek, który jednak ustąpił pod dotykiem. Dlatego go zignorowała.

Diagnoza nie była taka prosta

Kobieta trafiła do lekarza pod koniec listopada, zaniepokojona tym, że w ciągu niespełna trzech miesięcy jej brzuch znacznie się powiększył. Na Halloween nie była już w stanie zmieścić się w żadne z dotychczas noszonych spodni. I wyglądała jak w końcówce ciąży, mimo że w niej nie była.

Dokuczały jej również wzdęcia oraz inne nieprzyjemne objawy ze strony układu pokarmowego. Lekarz zlecił jej test ciążowy, który wyszedł negatywnie, skierował ją więc do fizjoterapeuty. W trakcie masażu rehabilitant wyczuł na jej brzuchu twardy punkt, który wydawał się mocno napiętymi mięśniami, i którego nie sposób było rozmasować.

Ze względu na towarzyszące wzdęcia, a także silny ból pod żebrami (który kobieta przypisała złej postawie w trakcie pracy przy komputerze) polecił jej USG, które wykonano w kolejnym tygodniu – podobnie, jak szereg badań krwi. Początkowo USG wykazało wodobrzusze. Lekarz zlecił kolejne badania krwi, w tym na markery raka jajnika – one również dały negatywny wynik.

Dopiero tomografia komputerowa wykazała gigantyczną torbiel na lewym jajniku. Cysta miała średnicę ok. 32 cm i ważyła 8,2 kg – tyle, co kula do kręgli lub zaawansowana ciąża bliźniacza.

Operacja odbyła się miesiąc później – 18 stycznia. Do tego czasu torbiel urosła do 42 cm.

Poradnik Zdrowie: kiedy iść do onkologa?

„Jestem bardzo wdzięczna za tę bliznę”

Badania histopatologiczne potwierdziły, że kobieta miała śluzowego raka jajnika – bardzo rzadki typ nowotworu jajnika – który prawie nigdy nie wydziela białka antygenowego CA 125 (markera raka jajnika). Ten typ raka co roku diagnozuje się u zaledwie 200 kobiet w Wielkiej Brytanii, najczęściej w wieku 40 lat i młodszych (w przeciwieństwie do innych typów raka jajnika, które wykrywane są najczęściej u kobiet powyżej 50. roku życia).

Ten typ nowotworu jajnika rozwija się w komórkach śluzowych i ma tendencję do tworzenia dużego guza – dlatego w 80 proc. przypadków jest wykrywalny, nim rozprzestrzeni się na całą jamę brzuszną (i można go usunąć operacyjnie bez konieczności chemioterapii).

Tak właśnie było w przypadku Chanelle Mason - miała szczęście, ponieważ nowotwór nie zaczął jeszcze naciekać innych narządów, dzięki czemu można go było usunąć bezpiecznie i w całości, wraz z lewym jajnikiem i jajowodem. Po raku została jej kilkudziesięciocentymetrowa blizna na brzuchu. „Jestem bardzo wdzięczna za tę bliznę” - napisała na Facebooku. „I nawet jeśli ten post może pomóc tylko jednej osobie, to warto go opublikować”.