Myślał, że to "męska grypa". Z powodu paciorkowca A stracił część twarzy i wszystkie kończyny

2022-12-07 9:58

Paciorkowce A z reguły wywołują stosunkowo łagodne zakażenia. Mogą być jednak niezwykle groźne, o czym kilka lat temu przekonał się pewien Brytyjczyk, któremu z powodu zakażenia tą bakterią lekarze musieli amputować wszystkie kończyny i część twarzy. Obecnie mężczyzna przypomniał swoją historię w związku z rosnącą liczbą zakażeń tą bakterią i przypadkami zgonów z jej powodu wśród dzieci.

Myślał, że to męska grypa. Z powodu paciorkowca A stracił część twarzy i wszystkie kończyny
Autor: https://www.instagram.com/alexlewistrust/ Myślał, że to "męska grypa". Z powodu paciorkowca A stracił część twarzy i wszystkie kończyny

Paciorkowce A (bakterie Streptococcus A) zazwyczaj bytują w gardle i na skórze i nie wyrządzają większej krzywdy. Jednak w pewnych sytuacjach mogą doprowadzić do rozwoju poważniejszych chorób, takich jak szkarlatyna czy angina, a gdy dostaną się do krwiobiegu, mięśni lub płuc, mogą wywołać inwazyjną chorobę paciorkowcową A. Jej najpoważniejsze formy to martwicze zapalenie powięzi i zespół wstrząsu toksycznego.

O tym, jak groźne mogą być paciorkowce A przekonują się obecnie mieszkańcy Wielkiej Brytanii. Zakażenia tymi bakteriami - które zazwyczaj bytują w gardle i na skórze - doprowadziły już do dziewięciu zgonów dzieci w wieku 4-12 lat. Prawdopodobną przyczyną narastającej liczby zakażeń jest spadek odporności. 

Lekarze dawali mu 3 proc. szansy na przeżycie

Paciorkowce są groźne nie tylko dla dzieci, ale również dla dorosłych, co pokazał przykład  Alexa Lewisa. Alex był młodym, zdrowym mężczyzną, prowadził pub Kings Arms w Lockerly i wraz z partnerką opiekował się dwuletnim synkiem. Na początku listopada 2013 roku gorzej się poczuł. Sądził, że to zwykła infekcja, którą wiele osób żartobliwie określa mianem "męskiej grypy".

Jednak po dziesięciu dniach objawy nie mijały, a jego stan zaczął się pogarszać. 17 listopada obudził się, czując bardzo silny ból. Jego skóra zmieniła kolor na purpurowy. Wezwane pogotowie przewiozło go do szpitala, w którym jego narządy przestały funkcjonować i konieczne było podłączenie go do urządzeń podtrzymujących życie.

Przyczyną było zakażenie paciorkowcem A, który doprowadził do zespołu wstrząsu toksycznego i sepsy. Lekarze dawali mu 3 proc. szans na przeżycie i walczyli o jego życie przez następnych siedem miesięcy. W tym czasie przeszedł kilka operacji ratujących życie, w wyniku których stracił lewą rękę powyżej łokcia, prawą rękę poniżej łokcia i obie nogi powyżej kolana. Konieczna była również rekonstrukcja twarzy, martwica tkanek wywołana infekcją spustoszyła bowiem jej fragmenty, przez co lekarze musieli usunąć m.in. część ust i nosa. 

Mężczyzna apeluje o czujność

Obecnie Alex ma 42 lata i, jak mówi, "żyje niezwykłym życiem w innym ciele". Nie przypomina dawnego siebie - ma cztery protezy kończyn i zrekonstruowaną twarz. Mimo tego stara się żyć aktywnie, a o swoim życiu opowiada w mediach społecznościowych.

W związku z rosnącą liczbą przypadków zakażeń paciorkowcem A mężczyzna zaapelował do Brytyjczyków, by zachowali czujność i w przypadku pojawienia się niepokojących objawów nie wahali się skontaktować z lekarzem - również, jeśli objawy wystąpią u osoby dorosłej.

Jak powiedział: "Wiemy, że NHS jest pod dużą presją, ale skontaktuj się ze swoim lekarzem rodzinnym, zadzwoń na numer alarmowy albo w razie potrzeby po prostu pojedź na pogotowie. Lepiej być bezpiecznym, niż żałować. Ja mam szczęście, że tu jestem."