Lekarz odrzucił prawidłową diagnozę. Kobieta od 27 lat walczy z powikłaniami boreliozy

2022-11-25 9:25

Pół roku po urodzeniu pierwszego dziecka Charise Ott obudziła się z bólem całego ciała. Miała wtedy 32 lata, była zdrowa i nigdy nie chorowała. Lekarze nie mieli pojęcia, co jej dolega, nikt nie potrafił jej pomóc. Po 8 miesiącach uzyskała pozytywny wynik testu na boreliozę, ale jej lekarz stwierdził, że wynik na pewno jest fałszywie dodatni.

Lekarz odrzucił prawidłową diagnozę. Kobieta już 27 lat walczy z powikłaniami boreliozy
Autor: Getty Images / MindBodyGreen Lekarz odrzucił prawidłową diagnozę. Kobieta już 27 lat walczy z powikłaniami boreliozy

Kobieta uwierzyła swojemu lekarzowi, że to nie borelioza. Ale jej objawy nadal nie ustępowały, a wręcz przeciwnie – pojawiły się nowe. Do bólu całego ciała i symptomów grypopodobnych dołączyły też objawy takie jak porażenie Bella, przewlekły kaszel, mgła mózgowa i problemy z pamięcią.

Miała objawy boreliozy

- Patrząc wstecz, wiem, że doświadczałam tak wielu klasycznych objawów boreliozy, ale wtedy nie zdawałam sobie z tego sprawy – wyjaśnia Ott. Niestety, niezdiagnozowana choroba zaczęła atakować serce, powodując jego niewydolność, a jak się później okazało i siatkówkę. Świeżo upieczona mama doświadczała niepokojących symptomów, jednocześnie wychowując dziecko.

Lista badań, jakie wykonała kobieta, obejmują szczegółowe badania krwi, rezonans magnetyczny, tomografię komputerową. Gdy lekarz odrzucił pozytywny wynik testu na boreliozę, specjaliści stawiali na toczeń.

Ale kobieta czuła, że żaden z wniosków lekarzy nie wyjaśnia jej złego stanu zdrowia. Postanowiła działać na własną rękę i w końcu znalazła lekarza, który stwierdził, że musi działać jak najszybciej, bo to na pewno borelioza.

Poradnik Zdrowie: Żyję z boreliozą

Choroba zniszczyła jej serce

Kobieta otrzymała doustne leki, a jej objawy zaczęły się zmniejszać. Jednak przez 4 lata była niezdiagnozowana, a choroba spustoszyła jej organizm. Niestety, wiele z uszkodzeń wyrządzonych przez chorobę było nieodwracalnych.

Ott ma niewydolność serca i uszkodzony wzrok. W 2021 r. dopadł ją kolejny pech i ponownie została ukąszona przez kleszcza przenoszącego boreliozę. Stan serca jeszcze bardziej się pogorszył, ale kobieta się nie poddaje.

Nadal walczy ze skutkami boreliozy, ale jest w stanie monitorować i kontrolować swoje zdrowotne problemy. - Mogę żyć swoim życiem, pracować i być aktywną – tłumaczy Charise.