Jej rodzina myślała, że ma zgagę. Kilka miesięcy później kobieta nie żyła

2023-01-13 13:44

66-letnia Gwen Booth skarżyła się na zgagę i ciągłe zmęczenie. Okazało się, że lekarz zbagatelizował pierwsze objawy groźnej choroby. Minęło kilka miesięcy, zanim usłyszała diagnozę. Niestety nie było dla niej ratunku, zmarła dwa tygodnie później.

Pacjent na oddziale szpitalnym
Autor: Getty Images 66-letnia Gwen Booth skarżyła się na zgagę i ciągłe zmęczenie. Okazało się, że lekarz zbagatelizował pierwsze objawy groźnej choroby. Minęło kilka miesięcy, zanim usłyszała diagnozę. Niestety nie było dla niej ratunku, zmarła dwa tygodnie później.

Dokuczała jej bez przerwy zgaga

U Gwen Booth wystąpiły problemy ze zdrowiem. Na co dzień zmagała się ze zgagą, czyli nieprzyjemnym pieczeniem w okolicach przełyku i mostka. Lekarz rodzinny przepisał jej leki, które miały pomóc zniwelować dyskomfort. Zapewnił ją także, że nie ma powodów do obaw.

Niestety stan zdrowia kobiety się pogarszał. Skarżyła się na złe samopoczucie i ciągłe zmęczenie. Do tego wymiotowała. "Pewnej nocy mama czuła się tak źle, że błagałam ją, by pojechała na pogotowie ratunkowe" – wyznała córka kobiety, 42-letnia Kelly Williams w rozmowie dla brytyjskiego portalu "The Sun".

Poradnik Zdrowie: zgaga

Wykryto u niej raka trzustki

W 2015 roku Gwen trafiła do szpitala, gdzie wykonano jej badanie RTG. Padła diagnoza, jakiej 66-latka się nie spodziewała: rak trzustki. Choroba ta ma podstępny charakter i przez długi czas rozwija się, nie dając żadnych objawów. Do jej pierwszych objawów zalicza się m.in.: brak apetytu, spadek masy ciała, ogólne osłabienie, wczesne uczucie sytości, ból w górnej i środkowej części brzucha oraz wzdęcia.

"Byłam zszokowana diagnozą mojej mamy. Nawet wtedy nie wiedziałam, czym jest rak trzustki" – stwierdziła Kelly. Niestety na tym etapie na skuteczne leczenie było już za późno. Lekarze nie byli w stanie pomóc 66-latce. Zmarła dwa tygodnie po tym, jak w końcu dowiedziała się, co jest źródłem jej przykrych dolegliwości.

Córka kobiety ma pretensje do lekarzy, że wcześniej nie wysłali jej mamy na szczegółowe badania. "Powinni przeprowadzić dokładniejszą diagnostykę. Objawy się nasilały, a wciąż nie wyjaśniono, co jej tak naprawdę dolega" – powiedziała dla BBC Kelly.

Dla Kelly śmierć mamy była trudnym i przykrym doświadczeniem. 42-latka próbuje teraz zwiększyć świadomość wśród społeczeństwa na temat raka trzustki. "Gdybym wcześniej wiedziała o objawach tej choroby, może to, by pomogło ocalić życie mojej mamy" – dodała. Jej celem jest teraz pozyskanie pieniędzy na profilaktykę nowotworową.

"Moja mama odeszła i nie można już tego zmienić, lecz mówienie głośno o tej chorobie i jej objawach może mieć ogromne znaczenie dla innych. Tego właśnie by chciała" – podsumowała Kelly.