Chodzisz wiecznie nieszczęśliwy? Badacze nie mają wątpliwości: oto co wysysa szczęście

2023-11-20 12:24

Nie lubimy być niewyspani. Czujemy się wtedy zmęczeni, zdekoncentrowani, znużeni i zirytowani. Wyglądamy też zdecydowanie gorzej: podkrążone oczy, zmarszczki, napięcie mięśni twarzy. Naukowo udowodniono właśnie, że niedobór snu dosłownie odbiera radość życia.

Chodzisz wiecznie nieszczęśliwy? Badacze nie mają wątpliwości: oto co wysysa szczęście
Autor: GettyImages Chodzisz wiecznie nieszczęśliwy? Badacze nie mają wątpliwości: oto co wysysa szczęście

Naukowcy zbadali wpływ niedosypiania na nastrój 

Zbyt mała ilość snu realnie szkodzi zdrowiu. O ile jedna nieprzespana noc może nam zafundować „zwykłe” zmęczenie, o tyle regularnie doświadczany niedobór snu to przepis na utratę radości z życia.

Wyniki badań opublikowanych na łamach "Health Psychology" wskazują, że zbyt krótki sen to przepis na utratę radości z życia. Jeśli dotychczas mieliście takie subiektywne odczucia, to jak najbardziej macie rację, że brak snu „wysysa szczęście”.

Zdrowo Odpytani: Bezsenność, chroniczne zmęczenie i lęk? Psychiatra radzi, kiedy zgłosić się do lekarza

Jak brak snu wpływa na radość życia? Wyniki badań

Psycholożka Nancy Sin z University of British Columbia zauważyła w badaniu, że osoby niedosypiające tracą radość z takich przyjemności, jak przebywanie na łonie natury lub przytulanie.

Z kolei osoby wyspane, odczuwały radość z życia i przyjemność z wielu czynności bardziej, niż przeciętnie wyspany człowiek. U osób z chorobami przewlekłymi, niedobór snu zaostrzał ich objawy, podczas gdy dobry sen sprzyjał łagodzeniu niektórych dolegliwości.

W badaniu wzięło udział blisko 2000 dorosłych w przedziale wiekowym między 33 a 84 r.ż. Ankietowani odnotowywali czas snu oraz poziom satysfakcji z wykonywanych czynności, pozytywne i negatywne emocje. Zdaniem autorki badania Nancy Sin, chociaż wyniki tych ustaleń są bardzo istotne, są zarazem oparte o pamięć uczestników, co w jakimś stopniu może być zawodne.

Niedobór snu - plaga XXI wieku

Współcześnie na całym świecie niedobór snu staje się plagą. Po części to znak czasów, w których wszyscy mamy mnóstwo obowiązków, a doba staje się za krótka. To również efekt nadużywania elektroniki i zasypiania z telefonem w dłoni.

Ponadto coraz więcej osób narzeka na bezsenność, generowaną m.in. stresem związanym z codziennością. Bezsenność może towarzyszyć stanom depresyjnym i często właśnie zaburzenia snu są barometrem czyichś zaburzeń psychicznych i emocjonalnych, które za dnia mogą być maskowane.

CZYTAJ TEŻ: Jakie choroby objawiają się bezsennością?

Tzw. baby blues to odpowiedź organizmu na niedobów snu

Niedobór snu to jedna z przyczyn, dla których młodzi rodzice (szczególnie matki, które wciąż w większym stopniu są obciążone opieką nad dziećmi), cierpią na obniżenie nastroju.

Złe samopoczucie psychiczne powodowane niedosypianiem to nie jest tzw. „baby blues”, tłumaczony hormonami (co też jest szkodliwym i fałszywym konstruktem przedstawiającym kobiety jako osoby niestabilne emocjonalnie i „we władaniu hormonów”).

To realnie doświadczane pogorszenie stanu psychicznego, które spotkać może każdą osobę, która przez dłuższy czas nie może we właściwy sposób realizować zapotrzebowania na sen. A jest to obok odżywiania jedna z podstawowych, najważniejszych potrzeb. Każda osoba, której sen przez długie miesiące i lata byłby za krótki i przerywany, odczuwałaby „blues” i obniżenie nastroju.