Pierwszym objawem było kulenie. Bruno jest już po operacji, usunięto 80 proc. guza

2023-01-05 12:46

Mały Bruno Słowiński z Końskich zaczął kuleć z dnia na dzień. Okazało się, że to był objaw neuroblastomy, czyli złośliwego nowotworu, który został zdiagnozowany u 2-latka w stopniu zaawansowanym. W Polsce nie udało się pomóc malcowi, ale nadzieja pojawiła się w Hiszpanii. Małego wojownika po udanej operacji odwiedził piłkarz Robert Lewandowski.

Bruno walczy z neuroblastomą. Po operacji odwiedził go Robert Lewandowski
Autor: Facebook FC Barcelona Bruno walczy z neuroblastomą. Po operacji odwiedził go Robert Lewandowski

U małego Bruna Słowińskiego lekarze zdiagnozowali złośliwy nowotwór – neuroblastomę. Niestety, badania potwierdziły najczarniejszy scenariusz, o jakim mówili lekarze. Chłopiec miał gigantyczny guz w brzuchu, który modelował wątrobę i nerkę.

Pierwszym objawem neuroblastomy było kulenie

Rodzice małego Bruna zwrócili uwagę na nietypowe zachowanie chłopca. - Czuliśmy, że coś jest nie tak – napisali w opisie zbiórki na portalu siępomaga.pl, którą założyli w trosce o kosztowne leczenie syna. Jednym z pierwszych objawów neuroblastomy były problemy z chodzeniem. Dziecko zaczęło kuleć z dnia na dzień.

Brzuszek 2-latka był powiększony, chłopiec stał się niespokojny, często budził się w nocy i płakał. Początkowo lekarze nie traktowali poważnie objawów dziecka. Rodzice Bruna słyszeli, że "to tylko zwykła infekcja", że "dzieci w jego wieku tak mają", że "jest zdrowy".

Niestety, prawdziwa przyczyna zdrowotnych problemów chłopca była bardziej skomplikowana. W końcu lekarze jednego z krakowskich szpitali zdiagnozowali u małego Bruna złośliwy nowotwór. W momencie wykrycia, choroba została sklasyfikowana jako zaawansowana.

Jakie są objawy nowotworów w obrębie jamy brzusznej?

Udana operacja

Guz w brzuszku malca miał gigantyczne wymiary 10,6 x 8,4 x 9,5 cm. Chłopiec wiele dni spędził na oddziale onkologicznym krakowskiego szpitala. Choć polscy lekarze robili, co mogli, rokowania były słabe.

Nadzieja pojawiła się za granicą. Eksperci z kliniki w Barcelonie, która specjalizuje się w najcięższych przypadkach neuroblastomy, powiedzieli, że są w stanie pomóc chłopcu. Jednak koszt leczenia był ogromny i wynosił ponad 2 miliony złotych.

Rodzicom chłopca udało zgromadzić fundusze na skomplikowaną operację, dzięki zbiórce internetowej. Obecnie jego leczenie jest zabezpieczone.

Niezwykłe odwiedziny

Bruno opuścił szpital po udanym zabiegu. Lekarze usunęli 80 proc. guza. - Udało się uratować nerkę. Cała załoga jest zadowolona z operacji, bo jak powiedział chirurg - operacja była bardzo skomplikowana – napisali na Facebooku rodzice chłopca.

W ramach corocznej wizyty piłkarzy FC Barcelona, mały Bruno spotkał się z Robertem Lewandowskim, który reprezentuje barwy tego klubu.

Rana po operacji goi się dobrze. Teraz pozostaje tylko czekanie na wyniki biopsji. Dzięki temu lekarze będą w stanie zaplanować dalsze leczenie Bruna.