Pęcherzyk żółciowy: resekcja. Za i przeciw operacji pęcherzyka

2009-01-13 2:33

"Wycinać czy nie" to dylemat osób, które mają kamienie w pęcherzyku żółciowym. Bo z jednej strony odgrywa on w trawieniu ważną rolę. Z drugiej – organizm nieźle sobie radzi bez niego. Jakie zatem jest najlepsze wyjście w przypadku kamicy żółciowej? A jeśli już resekcja pęcherzyka to lepsza jest laparoskopia czy klasyczna operacja?

Pęcherzyk żółciowy często nie daje dolegliwości

Często kamienie w woreczku żółciowym nie dokuczają. Wtedy możemy dowiedzieć się o nich przypadkiem, np. podczas USG jamy brzusznej, gdy chcemy sprawdzić stan nerek czy wątroby. Innym razem podrażniają błonę śluzową pęcherzyka, zaburzając jego pracę. Uczucie pełności czy gniecenia w okolicy prawego podżebrza lub w nadbrzuszu to może być znak, że szwankuje pęcherzyk. Wystarczy zjeść coś tłustego albo po prostu za dużo i już się odzywa. Gorzej, gdy kamień zablokuje odpływ żółci. Wtedy nagle łapią cię silne bóle (kolka) z prawej strony nadbrzusza, które mogą promieniować do łopatki lub pleców. Zwykle towarzysza im nudności, wymioty, wzdęcia. Czasem pojawia się również gorączka.

Rozpoznanie kamicy żółciowej

Lekarz rozpoznaje kamicę żółciową na podstawie charakterystycznego bólu i powiększonego pęcherzyka, który daje sprężysty opór przy uciskaniu. Jednak do potwierdzenia diagnozy potrzebne jest jeszcze USG jamy brzusznej oraz analizy krwi, tzw. próby wątrobowe. Jeżeli lekarz ma wątpliwości związane ze zlokalizowaniem kamieni lub podejrzewa np. nowotwór pęcherzyka, trzeba jeszcze zrobić tomografię komputerową.

Ważne

Kiedy pęcherzyk żółciowy potrzebuje pomocy?

Jeśli dolegliwości przytrafiają się rzadko i nie są silne, można ratować się np. No-Spą oraz Sylimarolem. Należy też uważać na dietę. Jeżeli bóle nawracają lub gniecenie długo się utrzymuje, trzeba skonsultować się z lekarzem. Szybkiej wizyty wymaga żółtaczka – świadczy o poważnym zaburzeniu pracy wątroby. Gdy napad kolki trwa dłużej niż 3 godziny, trzeba wezwać pogotowie. Utrzymujące się ostre zapalenie pęcherzyka może prowadzić np. do zapalenia trzustki lub otrzewnej.

Zdaniem eksperta
dr n. med. Michał Stępka, gastroenterolog

Czasem lepiej usunąć, choć nie boli

Najwięcej wątpliwości budzi kwestia, co robić, gdy pęcherzyk pełen złogów nie daje żadnych dolegliwości. Przeważa pogląd o nieznacznym wzroście ryzyka raka pęcherzyka u osób z kamicą żółciową. Taką hipotezę można wysnuć na podstawie danych statystycznych. Dlatego aby nie dopuścić do rozwoju choroby, chirurdzy czasem sugerują usunięcie pęcherzyka. Wskazaniem do operacji jest cukrzyca typu 2, ponieważ sprzyja stanom zapalnym, oraz stwierdzenie w USG np. zgrubiałych ścian pęcherzyka, gdyż może to świadczyć o przewlekłym zapaleniu, które czasem prowadzi do rozwoju zmian nowotworowych. Usunięcie pęcherzyka powinno się rozważyć także wtedy, gdy w bliskiej rodzinie zdarzały się choroby nowotworowe dróg żółciowych.

Resekcja pęcherzyka żółciowego: laparoskopia czy tradycyjna operacja

Jeśli lekarz przypuszcza, że kamień znajduje się w drogach żółciowych, zleca wykonanie endoskopowej cholangiopankreatografii wstępującej (ECPW). W znieczuleniu ogólnym wprowadza się przez usta endoskop do miejsca, w którym drogi żółciowe uchodzą do dwunastnicy, i obserwuje się przewód żółciowy na ekranie. Jeżeli wstępne rozpoznanie zostanie potwierdzone, lekarz przepycha kamień do dwunastnicy (następnie zostaje wydalony z kałem). Zabieg przynosi ulgę, ale nie rozwiązuje problemu, bo kolejne kamienie mogą zablokować drogi żółciowe. Dlatego po ustąpieniu zapalenia trzeba usunąć pęcherzyk z pozostałymi złogami.

Jeśli złogi "siedzą w pęcherzyku cicho", zwykle kamicy się nie leczy. Ale gdy powodują dyskomfort lub napady kolki, lepiej usunąć pęcherzyk. Można to zrobić laparoskopowo lub tradycyjnie, rozcinając brzuch. Wybór metody zaleczy od zaawansowania choroby i ogólnego stanu zdrowia. Oba zabiegi wykonuje się pod narkozą.

Laparoskopowo usuwa się pęcherzyki "łatwiejsze", kiedy lekarz nie spodziewa się żadnych komplikacji ani powikłań. Metody tej nie stosuje się w stanie ostrym, przeszkodą mogą być zrosty po operacjach. Lekarz zawsze uprzedza, że jeśli będzie to konieczne, w czasie operacji zmieni metodę na tradycyjna. Na brzuchu robi się 4 niewielkie (ok. 1 cm) nacięcia, przez które wprowadza się narzędzia, m.in. endoskop. Operacje zaczyna się od wypełnienia powietrzem jamy otrzewnej. Powłoki brzuszne unoszą się, brzuch robi się jak balon – dzięki temu lekarz może obserwować pole operacyjne i manipulować instrumentami. Tętnice i przewód pęcherzykowy zamyka się specjalnymi klipsami (nie podwiązuje się jak przy tradycyjnej operacji). Następnie pęcherzyk wycina się i usuwa. W dniu zabiegu można już wstać z łóżka. Jeśli nie ma wymiotów (częsta reakcja na narkozę), lekarz zezwala na picie wody. W drugiej dobie podaje się dietetyczne jedzenie i chory opuszcza szpital. Po 10 dniach zdejmuje się szwy, a po 2 tygodniach można wrócić do pracy.

W ostrych stanach oraz wtedy, gdy laparoskopia groziłaby powikłaniami, operacje robi się tradycyjnie. Aby dostać się do pęcherzyka, lekarz wykonuje cięcie pod prawym łukiem żebrowym. W szpitalu zostaje się 1–2 dni dłużej niż po laparoskopii, ale rekonwalescencja trwa ok. 4 tygodni. Dopóki rana się nie zagoi, chory może odczuwać ból brzucha.

Zrób to koniecznie

Sprawdź, czy grozi ci kamica

Kamienie częściej tworzą się u kobiet niż u mężczyzn. Ma je co czwarta 40-latka. Szczególnie narażone są osoby genetycznie obciążone, otyłe oraz stosujące głodówki czy drastyczne diety odchudzające. Problem ten dotyczy też częściej kobiet, które rodziły, zażywają hormonalne środki antykoncepcyjne lub stosują HTZ (wysoki poziom estrogenów we krwi sprzyja tworzeniu się złogów).

Lekkostrawna dieta po operacji pęcherzyka żółciowego

Zanim układ pokarmowy przyzwyczai się do tego, że żółć płynie bezpośrednio z wątroby do dwunastnicy, przez 4-6 tygodni trzeba być na lekkostrawnej diecie: jeść 4-5 posiłków dziennie, ale w małych porcjach, pić 2,5 litra wody. Na początku jedz potrawy gotowane, duszone, bez sosów. Z owoców - jabłka i gruszki bez skórki. Większość osób po usunięciu pęcherzyka wraca do zwykłej diety.

Inne sposoby pozbywania się złogów

Niektóre osoby, aby uniknąć operacji, próbują rozpuszczania kamieni za pomocą preparatów doustnych. Większość lekarzy podchodzi jednak do tego typu terapii sceptycznie. Kamienie rozpuszczają się powoli, leczenie trwa miesiące, a nawet lata. Ponadto udaje się rozpuścić tylko małe złogi cholesterolowe, bez zwapnień, i to nie u wszystkich. Nawet jeśli kuracja się powiedzie, nie ma gwarancji, że nie utworzą się nowe. Z kolei kruszenie kamieni za pomocą fali ultradźwiękowej (litotrypsja) grozi poważnymi powikłaniami (kawałek kamyka może utkwić w przewodzie żółciowym i wywołać żółtaczkę mechaniczna, a nawet zapalenie trzustki). Z tego powodu chirurdzy są przeciwni stosowaniu tej metody.

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.