- Polscy naukowcy dokonali przełomowego odkrycia, które może znacząco zwiększyć skuteczność nowoczesnych terapii w walce z rakiem.
- Opracowali innowacyjną metodę, która pozwala "zaprogramować" komórki nowotworowe, by wchłaniały leki celowane, oszczędzając jednocześnie zdrowe tkanki.
- To otwiera nowe perspektywy leczenia dla pacjentów z rodzajami raka, które dotąd były oporne na terapię precyzyjną, takimi jak rak trzustki.
Nowa strategia walki z rakiem: "Nauczone" komórki, skuteczniejszy lek
Naukowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego udowodnili, że przyszłość leczenia raka może leżeć w "programowaniu" komórek. Ich odkrycie pozwala chemicznie nakierować komórki nowotworowe tak, aby to właśnie one, a nie zdrowe, pobierały lek z terapii celowanej, znacząco podnosząc jej skuteczność. To innowacyjne podejście może odmienić losy pacjentów, którzy obecnie nie mają dostępu do nowoczesnych metod leczenia.
Wyniki tych przełomowych badań, prowadzonych pod kierownictwem profesora Łukasza Opalińskiego z Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Wrocławskiego, zostały docenione i opublikowane w prestiżowym czasopiśmie "Journal of American Chemical Society". Warto podkreślić, że kluczową część prac eksperymentalnych wykonali bardzo młodzi naukowcy: doktoranci Aleksandra Chorążewska i Krzysztof Ciura oraz dr Natalia Porębska.
Wrocławski zespół współpracował również z ekspertami z Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczonej PAN, Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz Goethe University we Frankfurcie.
Dlaczego dotychczasowe terapie celowane bywają niewystarczające?
Do tej pory w medycynie dominowało przekonanie, że kluczem do skutecznej terapii celowanej - czyli leków atakujących wyłącznie komórki nowotworowe, na przykład w postaci specjalnych cząsteczek łączących lek z przeciwciałem (ADC) lub białkiem (PDC) - jest odnalezienie specyficznego znacznika (antygenu), który występuje w dużej ilości tylko na powierzchni komórek guza, a minimalnie w zdrowej tkance.
Następnie, za pomocą endocytozy (procesu wchłaniania przez komórkę), substancja niszcząca komórki jest wprowadzana do wnętrza guza. W praktyce jednak znalezienie takiego "idealnego celu" jest niezwykle trudne, a dla wielu typów nowotworów - dotychczas wręcz niemożliwe. To właśnie ten problem sprawia, że niektóre nowotwory pozostają oporne na najbardziej zaawansowane formy leczenia.
Polski pomysł: przejąć kontrolę nad wchłanianiem leku
Badacze z zespołu profesora Opalińskiego znaleźli zupełnie nowe rozwiązanie. Zamiast bezskutecznie szukać unikalnego znacznika, postanowili przejąć kontrolę nad samym mechanizmem wchłaniania leku przez komórkę. Ich metoda polega na jednoczesnym sterowaniu tym procesem zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz komórki.
Udało im się wykazać, że precyzyjnie kierując biologią komórki - z jednej strony poprzez odpowiedni kształt cząsteczki rozpoznającej znacznik na zewnątrz, a z drugiej za pomocą specjalnych substancji hamujących procesy wewnątrz komórki - można wprowadzić do leczenia raka cele, które wcześniej uznawano za nieselektywne lub niedostępne dla leków.
Nadzieja dla pacjentów z opornymi nowotworami
Ta nowa strategia otwiera drzwi do leczenia nowotworów, dla których do tej pory brakowało skutecznych, nowoczesnych terapii celowanych. - Może to w przyszłości umożliwić leczenie nowotworów, dla których nowoczesne terapie celowane są dotychczas niedostępne, jak rak trzustki, ze względu na brak specyficznych celów molekularnych - powiedziała Aleksandra Chorążewska, jedna z młodych naukowczyń Uniwersytetu Wrocławskiego zaangażowanych w badania.
Profesor Opaliński podkreśla, że choć przeniesienie tej technologii do zastosowań klinicznych będzie wymagało dalszych badań, to już teraz zaprezentowane wyniki wskazują na niezwykle obiecujący kierunek w rozwoju tzw. multimodalnych terapii celowanych. To ważny krok naprzód w medycynie, który daje nadzieję milionom pacjentów na całym świecie.