- W akromegalii typowe są pogrubione rysy twarzy oraz powiększenie dłoni i stóp
- Do typowych objawów należą wystające czoło, wysunięta żuchwa oraz szersze przerwy między zębami
- Nadmiar hormonu wzrostu zwiększa stężenie IGF-I, co prowadzi do pogrubienia kości u dorosłych
- Z danych opublikowanych w serwisie „Frontiers in Endocrinology” wynika, że w Polsce rozpoznanie akromegalii zajmuje średnio 6 lat
Akromegalia: co to jest i jak zmienia rysy twarzy?
Akromegalia to rzadka choroba hormonalna związana z nadmiarem hormonu wzrostu. Z czasem dochodzi do powolnego rozrostu tkanek i pogrubienia kości, co najlepiej widać na dłoniach i w rysach twarzy. Zmiany narastają latami, więc łatwo je przeoczyć albo uznać za „urok” wieku. Dlatego u wielu osób pierwsze objawy nie są oczywiste ani dla nich, ani dla bliskich.
Zmiany w rysach twarzy należą do najbardziej charakterystycznych objawów akromegalii. Mayo Clinic podaje, że twarz może stać się bardziej wydatna, a rysy wyraźniejsze i pogrubione. Często wcześniej niż inne elementy wyglądu powiększają się nos i usta. Z czasem mogą pojawić się także inne zmiany:
- wystające czoło lub wysunięta żuchwa
- powiększony język
- szersze przerwy między zębami
- pogrubione wargi oraz uszy
- wyraźnie większy i szeroki nos.
Powiększone dłonie i stopy: objawy akromegalii
Często pierwszą wskazówką jest to, że buty robią się za ciasne albo nie da się założyć pierścionka, który wcześniej pasował. MedlinePlus Medical Encyclopedia opisuje, że w przebiegu akromegalii dłonie i stopy stopniowo stają się większe i szersze. Palce mogą wyglądać na obrzęknięte i pogrubione, a w praktyce kończy się to zmianą rozmiaru rękawiczek na większy.
Zmianom w budowie dłoni i stóp mogą towarzyszyć inne dolegliwości. W tych okolicach bywa widoczne zaczerwienienie skóry, a część osób odczuwa ból stawów. Jeśli w krótkim czasie musisz zmienić rozmiar obuwia, a nie wiąże się to z przyrostem masy ciała, potraktuj to jako sygnał do konsultacji lekarskiej.
Skąd bierze się rozrost kości i tkanek w akromegalii?
Za rozrost tkanek odpowiada proces hormonalny. Gdy przysadka produkuje zbyt dużo hormonu wzrostu, wątroba zaczyna wytwarzać insulinopodobny czynnik wzrostu I (IGF-I). To właśnie IGF-I prowadzi do pogrubienia kości i powiększania się niektórych narządów wewnętrznych.
National Endocrine and Metabolic Diseases Information Service wskazuje, że organizm traci kontrolę nad tymi procesami, co z czasem zmienia budowę szkieletu.
Najbardziej widoczne są zmiany w obrębie dłoni, stóp i kości czaszki. U dorosłych nie dochodzi do wzrostu całego ciała, bo kości długie nie rosną już na długość. Zamiast tego stają się szersze i bardziej masywne.
Badania na akromegalię: IGF-I, test z glukozą i MRI przysadki
Jeśli ty lub ktoś z bliskich zauważy niepokojące zmiany w wyglądzie, kolejnym krokiem jest konsultacja lekarska i badania krwi. Samo oznaczenie hormonu wzrostu często nie wystarcza, bo jego stężenie mocno się waha. Bardziej wiarygodne jest oznaczenie IGF-I. Wysoki wynik tego badania niemal zawsze wskazuje na akromegalię. W diagnostyce wykorzystuje się też inne metody:
- doustny test tolerancji glukozy (po wypiciu roztworu cukru sprawdza się, czy poziom hormonu wzrostu spadł poniżej 1 ng/ml)
- rezonans magnetyczny (MRI) przysadki, żeby zlokalizować ewentualnego guza
- tomografię komputerową, jeśli pacjent ma przeciwwskazania do wykonania rezonansu.
Akromegalia w Polsce: ile trwa diagnoza?
W Polsce z akromegalią żyje obecnie około 2500 osób. Dużym wyzwaniem bywa czas potrzebny na rozpoznanie choroby. Dane opublikowane w serwisie „Frontiers in Endocrinology” wskazują, że w naszym kraju pacjenci czekają na diagnozę średnio 6 lat. Jednym z powodów jest to, że zmiany w wyglądzie postępują powoli i łatwo pomylić je ze starzeniem.
Pomocne może być porównanie obecnego wyglądu ze zdjęciami sprzed kilku lat. Jeśli widzisz, że twarz stała się wyraźnie masywniejsza, a nos lub żuchwa się powiększyły, skonsultuj to z endokrynologiem. Wczesne rozpoznanie akromegalii ułatwia szybsze wdrożenie leczenia. Może też zahamować dalsze zmiany w wyglądzie i zmniejszyć ryzyko powikłań zdrowotnych.
Źródła: