Związek między ruchem a zdrowiem serca jest dobrze udokumentowany, jednak coraz więcej danych dotyczy również onkologii. W lutym 2026 r. w czasopiśmie „JAMA Network Open” opublikowano analizę zatytułowaną „Leisure-Time Physical Activity and Cancer Mortality Among Cancer Survivors”, której pierwszą autorką jest Erika Rees-Punia. Badanie objęło ponad 17 tys. osób, które przeżyły siedem typów nowotworów: raka pęcherza, endometrium, nerki, płuca, jamy ustnej, jajnika i odbytnicy.
Aktywność fizyczna po diagnozie raka a przeżycie
Międzynarodowy zespół naukowców połączył dane z sześciu dużych, długoterminowych badań zdrowotnych. Analizowano poziom aktywności fizycznej przed diagnozą oraz średnio 2,8 roku po jej postawieniu. Uwzględniono wiek, płeć, palenie tytoniu i stadium choroby, aby jak najdokładniej oszacować wpływ samego wysiłku na przeżycie. Uczestników obserwowano przez średnio 11 lat, sprawdzając zależność między poziomem ruchu a ryzykiem zgonu z powodu nowotworu.
Ruch a śmiertelność w nowotworach – które typy raka reagują na aktywność
Wyniki wskazały, że aktywność fizyczna wiązała się z niższym ryzykiem zgonu w kilku typach nowotworów. U osób z rakiem jamy ustnej ryzyko zgonu było niższe o 61 proc., a u pacjentów z rakiem płuca – o 44 proc. W przypadku raka endometrium spadek wyniósł 38 proc., a przy raku pęcherza – 33 proc.
Autorzy podkreślają, że istotne korzyści obserwowano również u osób, które przed diagnozą nie były aktywne. Ozdrowieńcy po raku płuca i odbytnicy, którzy wcześniej nie ćwiczyli, ale po rozpoznaniu zaczęli regularnie się ruszać, mieli wyraźnie niższe ryzyko zgonu – odpowiednio o 42 proc. i 49 proc. Wyniki te sugerują, że zmiana stylu życia po diagnozie może przynosić mierzalne efekty.
Ile ćwiczyć po leczeniu raka
Standardowe zalecenia zdrowotne mówią o co najmniej 150 minutach umiarkowanej aktywności fizycznej tygodniowo. Analiza opublikowana w „JAMA Network Open” pokazuje jednak, że w niektórych nowotworach nawet mniejsza ilość ruchu była korzystniejsza niż całkowity brak aktywności. W raku pęcherza, endometrium i płuca już poziom niższy niż 150 minut tygodniowo wiązał się z niższą śmiertelnością w porównaniu z brakiem ruchu.
Jednocześnie w przypadku raka jamy ustnej i odbytnicy wyższy poziom aktywności – podwojenie lub potrojenie standardowych zaleceń – wiązał się z dalszym istotnym spadkiem ryzyka zgonu. Autorzy zwrócili uwagę, że choć każdy ruch jest korzystny, w niektórych przypadkach większa dawka wysiłku przynosi dodatkowy efekt.
Zalecenia ruchowe dla pacjentów onkologicznych
W podsumowaniu badania opublikowanego w „JAMA Network Open” autorzy napisali: „Ważne jest, aby pracownicy ochrony zdrowia promowali aktywność fizyczną w celu wydłużenia życia i poprawy ogólnego stanu zdrowia wśród osób żyjących z chorobą nowotworową oraz po jej zakończeniu”. Sformułowanie to odnosi się do włączania zaleceń dotyczących aktywności fizycznej do standardowej opieki nad osobami z rozpoznaniem nowotworu oraz tymi, które przeszły leczenie onkologiczne.
W tym samym numerze czasopisma ukazał się komentarz zaproszony autorstwa Chao Cao zatytułowany „Promoting an Active Lifestyle Across the Cancer Spectrum”. Tekst dotyczy roli aktywności fizycznej na różnych etapach choroby nowotworowej – od momentu diagnozy, przez leczenie, po okres wieloletniej kontroli. Autor wskazuje na potrzebę uwzględniania zaleceń ruchowych w modelu opieki nad pacjentem onkologicznym.
Analiza przeprowadzona przez Erikę Rees-Punia i współautorów obejmowała dane z sześciu dużych badań kohortowych, ponad 17 tys. ozdrowieńców po siedmiu typach nowotworów oraz średni okres obserwacji wynoszący około 11 lat. W modelach statystycznych uwzględniono wiek, płeć, palenie tytoniu i stadium choroby. Autorzy przedstawiają dane obserwacyjne wskazujące na związek między poziomem aktywności fizycznej a ryzykiem zgonu z powodu nowotworu. W sytuacji, gdy coraz więcej osób żyje wiele lat po diagnozie, aktywność fizyczna jest uwzględniana jako element długoterminowej opieki onkologicznej.