- Badanie z 2025 roku ujawnia, że wysokie stężenie CO2 w aucie pojawia się już po 90 sekundach jazdy i znacząco pogarsza koncentrację kierowcy
- Senność za kierownicą to nie zawsze wina zmęczenia, ale często efekt złej jakości powietrza w kabinie samochodu
- Analiza z 2024 roku potwierdza, że smog w aucie może być gorszy niż na zewnątrz i przyczyniać się do zmian w strukturze mózgu
- Nadużywanie trybu recyrkulacji powietrza jest niebezpieczne, ponieważ potrafi przyspieszyć wzrost stężenia CO2 nawet o 300%
Senność za kierownicą to nie tylko zmęczenie. Sprawdź, co dzieje się z powietrzem w aucie
Częste ziewanie, ból głowy i uczucie ciężkich powiek podczas jazdy samochodem to problem, który zna niemal każdy kierowca. Zwykle winimy za to zmęczenie po pracy lub niewystarczającą ilość snu, jednak prawdziwy powód może być zupełnie niewidoczny i kryć się w powietrzu, którym oddychamy w kabinie.
Pewne badanie z 2025 roku przynosi zaskakujące dane. Wystarczy zaledwie półtorej minuty jazdy z czterema osobami na pokładzie, aby stężenie dwutlenku węgla (CO2) w samochodzie osiągnęło poziom 1000 ppm. Po pięciu minutach wartość ta może wzrosnąć nawet do 2500 ppm, co znacząco pogarsza funkcje poznawcze i spowalnia reakcje kierowcy.
Wysokie stężenie CO2 w aucie. Jak wpływa na mózg i koncentrację kierowcy?
Wysokie stężenie CO2 w zamkniętej przestrzeni działa na nasz mózg niczym cichy usypiacz. Wdychając powietrze o dużej zawartości dwutlenku węgla, zmniejszamy ilość tlenu docierającego do komórek nerwowych, co prowadzi do spadku koncentracji, trudności z oceną sytuacji i wolniejszego podejmowania decyzji za kierownicą.
Wyniki wspomnianego badania jasno to potwierdzają. Już przy poziomie 1000 ppm zaobserwowano istotne pogorszenie zdolności decyzyjnych, a przy 2500 ppm sprawność umysłowa kierowcy spadała do poziomu, który można określić jako dysfunkcjonalny. Warto przy tym pamiętać, że według danych Komisji Europejskiej z 2025 roku, nagła senność za kierownicą jest czynnikiem przyczyniającym się do około 12% wypadków drogowych w Polsce, co nadaje problemowi szczególnego znaczenia.
Smog w aucie jest gorszy niż na zewnątrz. Jak pyły PM2.5 uszkadzają mózg?
Dwutlenek węgla to jednak niejedyny wróg czający się w kabinie samochodu. Powietrze wewnątrz pojazdu, zwłaszcza podczas jazdy w gęstym ruchu miejskim, może zawierać znacznie wyższe stężenie szkodliwych pyłów zawieszonych PM2.5 niż na zewnątrz, co jest szczególnie istotne w Polsce, gdzie normy smogowe są często przekraczane.
Długotrwałe narażenie na te zanieczyszczenia niesie za sobą poważne konsekwencje. Jedna z analiz, opublikowana w 2024 roku, wykazała, że pyły PM2.5 mogą przyczyniać się do zmian w strukturze mózgu, w tym do zmniejszenia objętości istoty szarej, co jest sygnałem procesów zanikowych. Inne badania dowodzą, że każdy wzrost stężenia PM2.5 o 1 μg/m3 obniża funkcje poznawcze, co w warunkach drogowych przekłada się na realne zagrożenie.
Jak obniżyć poziom CO2 i smogu w samochodzie? Proste porady dla kierowców
Aby zadbać o jakość powietrza w aucie i własne bezpieczeństwo, kluczowe są proste nawyki. Dobrym pomysłem jest regularna wymiana filtra kabinowego, najlepiej co rok lub co 10-15 tysięcy kilometrów. Jak wskazują badania z 2024 roku, taki zabieg potrafi zredukować stężenie grzybów w powietrzu nawet o 88%.
Warto też unikać długotrwałego korzystania z trybu recyrkulacji powietrza, ponieważ przyspiesza on gromadzenie się CO2 nawet o 300%. Ostatecznie, najprostszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem pozostaje regularne wietrzenie auta przez uchylenie okien, nawet na kilkadziesiąt sekund. Pozwala to błyskawicznie obniżyć stężenie dwutlenku węgla i przywrócić niezbędną za kółkiem czujność.