CHELATACJA (terapia chelatowa, terapia EDTA) - sposób na MIAŻDŻYCĘ

2008-10-02 13:52 Małgorzata Sobolewska | Konsultacja: dr med. Dariusz Siwik, specjalista z zakresu terapii chelatowej

Żyły można oczyścić ze złogów miażdżycowych bez bólu i narażania się na jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Terapia chelatowa (chelatacja, EDTA) skutecznie usuwa szkodliwe metale z organizmu. Dowiedz się, jak wygląda ta metoda leczenia miażdżycy.

Rolę kleszczy spełnia EDTA czyli związek, który “wychwytuje” i usuwa z organizmu szkodliwe metale. Ale najpierw tworzy z nimi związki, które rozpuszczają się w płynach ustrojowych, a następnie są szybko wydalane przez nerki. Jedną z takich substancji jest, znajdujący się w blaszkach miażdżycowych, wapń. EDTA “wychwytując” go powoduje “czyszczenie” naczyń krwionośnych ze złogów lipidowo–cholesterolowych. Blaszka pozbawiona wapniowej otoczki rozpada się i jest wydalana. Terapia nie tylko “oczyszcza” naczynia krwionośne, ale także powstrzymuje dalszy rozwój procesów miażdżycowych. Poprzez przywrócenie prawidłowego krążenia w całym organizmie – ma on czas i możliwości powrotu do zdrowia.
Najczęściej już dwie godziny po zakończeniu wlewu ok. 80% podanego EDTA trafia do moczu. Substancja ta, w przeciwieństwie do większości spożywanych leków nie zaśmieca naszego wnętrza - nie wchodzi w metabolizm i wydala się w całości.

Chelatacja - skuteczna i bezpieczna terapia miażdżycy

Pierwszego odkrycia, że EDTA działa korzystnie w zaawansowanej miażdżycy tętnic, dokonano w 1957 roku. Ogłoszono wówczas, że usuwa wapń ze złogów fosfolipidowych i czyni naczynia krwionośne drożnymi. W 1988 roku opublikowano wyniki badań klinicznych amerykańskich kardiologów, przeprowadzonych na grupie 2870 osób. Poprawę stwierdzono 93,45 proc. pacjentów z dusznicą bolesną, 91 proc. pacjentów z zaburzeniami krążenia kończyn dolnych, a także 54 proc. z zaburzeniami krążenia mózgowego.
Prawidłowo przeprowadzona chelatacja jest metodą bezpieczną. Dotychczas nie odnotowano groźnych lub mniej groźnych powikłań. Stosowany w chelatacji kwas wersenowy (EDTA) jest związkiem nieprzyswajalnym przez nasz organizm i zupełnie nieszkodliwym. Podczas infuzji dożylnej może wystąpić nieprzyjemne uczucie w miejscu gdzie płyn dostaje się do żyły. Można je zlikwidować poprzez zmniejszenie szybkości wlewu.
Tylko w jednym przypadku chelatacja nie jest wskazana - dotyczy to osób z całkowitą niewydolnością nerek. W innych przypadkach decyzję podejmuje lekarz po pierwszej wizycie.
W Stanach Zjednoczonych terapię z powodzeniem stosuje ponad 2000 lekarzy. Są oni zrzeszeni w ACAM (American College of Advacement Medicine), które służy wymianie doświadczeń, prowadzeniu badań oraz opracowaniu standardów leczenia. Według statystyk ACAM terapię przeprowadzono u ponad miliona pacjentów.

Zdaniem eksperta
lek. Dariusz Siwik, specjalista z zakresu terapii chelatowej

Na podstawie mojej sześcioletniej praktyki oraz liczby przeprowadzonych zabiegów mogę stwierdzić, że chelatacja jest skuteczną bronią w walce z miażdżycą. To łagodny sposób cofania, zmniejszania, a nawet likwidacji zmian, jakie wywołuje. Z badań, które wykonują moi pacjenci po zakończeniu kuracji, wynika, że w zależności od stopnia zaawansowania choroby, po każdej kroplówce zmiany zmniejszają się o 0,5 do 0,8 proc., a przy 50 zabiegach można mówić o poprawie o 30-35 proc. I co ważne: chelatacja nie tylko walczy z miażdżycą, ale również jej zapobiega. Dzięki niej krew w naszym ustroju może robić to, co powinna: odżywia wszystkie miejsca i usuwa z organizmu toksyny.

Dla kogo chelatacja?

Terapia chelatowa jest przydatna w leczeniu i profilaktyce wielu chorób. Są to m.in.:

  • choroby serca spowodowane miażdżycą naczyń wieńcowych
  • problemy z krążeniem w kończynach dolnych (tzw. chromanie przystankowe)
  • migreny, szumy w uszach, zawroty głowy, stan chronicznego zmęczenia, depresja

Metoda ta wspomaga także leczenie choroby Alzheimera, Buergera, Raynouda, chorobie zwyrodnieniowej stawów. Statystyki wskazują także na skuteczność terapii przy zapobieganiu chorobom nowotworowym u osób z genetycznym obciążeniem rodzinnym.

Ważne

Źródła chelatacji sięgają roku 1893 i wiążą się z nazwiskiem Alfreda Wernera, chemika, który w 1913 roku otrzymał Nagrodę Nobla za opracowanie teorii dotyczącej wiązania metali przez organiczne cząsteczki. Po raz pierwszy w medycynie zastosowano ją w 1948. Wtedy to, podczas odtruwania pracowników fabryki akumulatorów ołowianych w USA, po raz pierwszy wykorzystano EDTA (etylenodiaminotetraacetic). Wyniki kuracji były zaskakujące. Okazało się, że u pacjentów jednocześnie występuje zanikanie objawów miażdżycy, co wpływa na polepszenie samopoczucia i stanu zdrowia. Tej poprawy nie mogło spowodować jedynie usunięcie ołowiu!

Informacje praktyczne o chelatacji

  • Na pierwszą wizytę możesz przyjść bez skierowania. Nie zapomnij wziąć dokumentacji choroby.
  • Po zabiegu trzeba wypić około 1 litra płynu.
  • W trakcie trwania kuracji warto przeprowadzić badanie krwi i moczu. Wskazana jest też suplementacja mikroelementami.

O liczbie kroplówek decyduje zaawansowanie choroby oraz dynamika procesu leczenia. Jeden wlew trwa ponad 2 godziny. Przeciętnie przeprowadza się 3 zabiegi w tygodniu. Metoda ta nie jest refundowana.

Ważne

Co to jest EDTA?

Kwas wersenowy i jego sole, zwłaszcza EDTA są stosowane w leczeniu zatruć metalami ciężkimi. W ostatnich latach EDTA, zwiazek bardzo aktywny biologicznie i chemicznie, coraz powszechniej stosuje się w celu oczyszczenia organizmu ze złogów miażdżycowych. Wykazano bowiem, że zapobiega utlenianiu lipidów i cholesterolu, zmniejsza lepkość krwi, zwiększa elastyczność tętnic, umożliwia lepsze ukrwienie mięśnia sercowego i zapobiega powstawaniu choroby niedokrwienia serca.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 12/2019 "Zdrowia" wszystko o fizjoterapii, operacja "przez dziurkę", leczenie raka trzustki, kim jest asystent zdrowienia, zielone biuro, antyrakowe menu, idealna koloryzacja. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 12/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Paweł Kowalik
|

Zgadza się - w żyłach krew płynie pod zbyt niskim ciśnieniem, aby wystąpiła tam miażdżyca. W tętnicach ciśnienie jest dużo większe i stąd miażdżyca - zwłaszcza w tętnicach wieńcowych najbliżej serca, które są ciągle silnie uciskane. Jednak co do działania EDTA artykuł pisze prawdę. EDTA tworzy związki kompleksowe z metalami, które się w EDTA rozpuszczają i tworzą z nim kompleksową sól.

Kondzorz
|

Czyszczenie zyl z miazdzycy? Przeciez miazdzyca dotyczy wylacznie naczyn tetniczych, napisane przez kogos kto kompletnie nie ma pojecia o temacie

Czytelniczka
|

Przeciez mozna zrobic wlewy z wody
Utlenionej i to czysci zyly. Wystarczy poczytac prof Nieuwymykanina. Ale ktory lekarz to zrobi. Przeciez im nie wolno. A dlaczego? Kazdy wie. Na szczescie nasze spoleczenstwo w koncu madrzeje.

Żukson
|

Czy ta chelatacja pomoże na zakrzepice ? jaki jest koszt takiego zabiegu ?

Cornelis
|

Tak. Alveo jest ok. Tylko proszę nie pisać o bogu bo to pachnie rydzykiem i zniechęci wielu. Życzę powodzenia. Cornelis

Krzysztof
|

Gdzie w Polsce można spróbować metody CHELATACJA? Ja choruje od trzech lat na miażdżyce, mam wszczepiony bajpas w prawej nodze, a w lewej mam niedowład noga ta kwalifikuje się do operacji. Chciałbym spróbować metody nie operacyjnej, proszę o informacje gdzie i za ile można skorzystać z tej metody i gdzie się można skonsultować ze specjalista w tej dziedzinie. Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc

nieTroll
|

c.d.

Zacząłem więc szukać w internecie informacji na temat jakichś alternatywnych metod leczenia miażdżycy – może coś co jest jeszcze na etapie testów lub badań i nawet nie do końca zatwierdzone naukowo, no bo co w końcu jest już do stracenia. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji, to już nie wiele. Byle te metody nie prowadziły w sposób oczywisty i potwierdzony np. do zgonu lub jakiś poważnych powikłań. No i nie szukając długo trafiłem na informacje o chelatacji. Wcześniej nic o tym nie słyszałem. Po analizie wpisów na forach, tego co różni ludzie o tym temacie piszą, zorientowałem się, że na forach jest dużo tzw. "trolli", które albo bardzo zachwalają tą metodę (mając pewnie z tego korzyści finansowe), albo bardzo ganią tą metodę (zapewne z tych samych powodów). Te trollowanie jest tak bardzo powszechne, że w pewnym momencie jest trudno odróżnić prawdziwe relacje tych, którzy o tym coś wiedzą z własnego doświadczenia lub czyjejś wiarygodnej i sprawdzonej relacji, od tego co (za przeproszeniem) "pieprzą" trolle internetowe. Czytałem o ludziach, którzy byli w sytuacji bardzo podobnej do tej w jakiej był mój ojciec, a którym udało się dzięki chelatacji uniknąć amputacji kończyny. Czytałem też o innych przypadkach gdzie miażdżyca pozatykała naczynia krwionośne ludziom w różnych częściach ciała i dzięki chelatacji udało się te naczynia udrożnić, unikając w ten sposób operacji, które ci ludzie po prostu odwoływali (często po długim oczekiwaniu w kolejce), bo po prostu nie były już potrzebne, co potwierdziły też wyniki badań. Sam też zamieszczałem na różnych bardzo uczęszczanych forach (i to nie koniecznie tych tematycznych, gdzie są te zorientowane wyłącznie na własne interesy trolle) pytania kierowane do osób, które przeszły chelatację, o jej skuteczność i ich opinie. Niestety praktycznie nie było żadnego odzewu.
W tej sytuacji ojciec też postanowił spróbować, no bo w końcu co mu zostało. Przyjmował te kroplówki, w sumie łącznie 10 razy. Będąc w gabinecie gdzie były podawane te kroplówki (później przyjmował też je w domu, bo dojazd był w jego stanie zdrowia trudny), słyszał tam również podobne relacje osób (innych pacjentów, którzy byli w tym gabinecie) do tych które opisałem wcześniej. Wydaje mi się być mało prawdopodobnym to, że były to podstawione osoby, które zostały tam umieszczone przez właścicieli gabinetu po to, aby "uświadamiały" odpowiednio nowo przybyłych pacjentów, tak aby ci przychodzili nadal na niezbyt tanie kroplówki. Poza tym ci potencjalni "uświadamiacze" sami również przyjmowali te nie zbyt tanie kroplówki i nie byli tam raczej dla rozrywki, tak jak chociażby np. na siłowni. Można więc przyjąć niemal z całkowitą pewnością, że te opisane wcześniej relacje i opowieści o skuteczności chelatacji i chociażby ocalonych w ten sposób nogach - były po prostu prawdziwe. Jeżeli ktoś się zastanawiał wcześniej nad prawdziwością relacji zamieszczonych w internecie, to w takiej sytuacji nie powinien już mieć takich wątpliwości.

c.d.n.

nieTroll
|

Witam

Tak się akurat składa, że kilka miesięcy temu sam szukałem na różnych forach internetowych informacji na temat chelatacji, jej skuteczności i chociażby ewentualnych skutków ubocznych. Nie szukałem dla siebie, ale dla swojego bez mała 80-letniego ojca, który ma miażdżycę. Miażdżyca zaatakowała głównie lewą nogę, prowadząc do tzw. krytycznego niedokrwienia kończyny od kolana w dół. Ojciec palił przez około 60 lat, więc samą miażdżycą nie ma co się za bardzo dziwić. W grudniu 2014 r. miał operację i wszczepiono mu na miejsce zatkanej tętnicy od pachwiny do kolana taką rurkę - "obwodnicę" (nie pamiętam jak się to fachowo nazywa). Po operacji stan nogi był raczej średni, bo wprawdzie ta opuchlizna jaka powstała w drugiej połowie zeszłego roku odeszła, ale i tak nie mógł przejść na tej nodze bez bólu więcej niż kilkadziesiąt metrów. No ale w domu i najbliższym otoczeniu jakoś funkcjonował samodzielnie. Wtedy wydawało się (i tak też mówił lekarz, który robił operację), że to powinno się poprawić po kilku miesiącach od operacji. Niestety pod koniec maja tego roku okazało się, że naczynia krwionośne znowu się pozatykały i powstało tzw. krytyczne niedokrwienie. Znowu noga spuchła od kolana w dół. Początkowo lekarz mówił o ponownej operacji i jakimś odetkaniu naczyń krwionośnych, ale po pobycie w szpitalu i zrobieniu badań stwierdził, że niestety nie ma już sensu niczego robić, bo naczynia krwionośne są bardzo pozatykane, a noga jest do amputacji od kolana w dół. Wiadomo co oznacza amputacja, a tym bardziej dla 80-letniej osoby, która z racji wieku potrzebuje już jakiejś pomocy w codziennej egzystencji, a nie tego że się ją uczyni kaleką w takim wieku.
c.d.n

Maria
|

Cała ta chelatacja to bzdura medyczna na wyciągnięcie pieniędzy. Nie ma żadnych dowodów medycznych, że pomaga. Poza tym, mechaniczne usunięcie złogów miażdżycowych nie usunie problemu, poczytajcie sobie o wynikach badań prof. Paulinga, gdzie tłumaczy jak skutecznie i zdrowo pozbyć się płytek.

Jolka
|

żałosny dilerze alweo