Jak dbać o głos i nie nadwyrężać strun głosowych

2014-09-04 13:33
Jak dbać o głos i nie nadwyrężać strun głosowych
Autor: Thinkstockphotos.com Jak mówić, żeby nie nadwyrężać strun głosowych? Utrata głosu na stałe u zdrowej osoby nie jest możliwa. Zwykle głos traci się czasowo, z przeciążenia.

Jak mówić, żeby nie nadwyrężać strun głosowych? Żeby słuchanie nas sprawiało przyjemność i budziło zaciekawienie? Jak dbać o swój głos, narzędzie komunikacji, naszą nierozłączną wizytówkę?

Nadwyrężenie strun głosowych może zdarzyć się każdemu. Zdrowy człowiek rodzi się wyposażony w wiele narzędzi potrzebnych do życia i komunikowania się. Jednym z nich jest głos. Przychodzimy na świat, krzycząc ile sił w małych płucach. Wtedy jeszcze nie zdajemy sobie sprawy z tego, że głos, którego tak w tej chwili nadużywamy, będzie nam musiał dobrze służyć przez kilkadziesiąt lat.

Głos jest zjawiskiem akustycznym. Wydając dźwięki, wprawiamy w drgania więzadła głosowe (zwane też fałdami głosowymi), które rytmicznie i bardzo szybko oddalają się i zbliżają do siebie. Wydychane powietrze przepływające pod nimi daje początek fali głosowej.

Brzmienie i tonację daje nam natura "z urodzenia". Z barwy głosu, tak samo jak z wyglądu, jesteśmy podobni do rodziców, ale dopiero od 14–16 roku życia, gdy przechodzimy mutację. Przedtem mamy głos wyższy, dziecięcy. W okresie pokwitania rozrastają się chrząstki i mięśnie krtani, struny głosowe, powiększa tchawica, gardło, jama ustna, jamy przynosowe). W efekcie tych procesów głos u dziewcząt obniża się o 3-4 dźwięki, a u chłopców nawet o osiem (czyli o oktawę).

Na skutek zmian hormonalnych głos u kobiet zmienia się także w trakcie miesiączki, dlatego śpiewaczki nie chcą wtedy koncertować.

Inne zmiany brzmienia głosu spowodowane są albo profesjonalnymi szkoleniami dla piosenkarzy, dziennikarzy, nauczycieli, dla których jest to narzędzie pracy, albo chorobami czy złymi nawykami.

Chrypka, kaszel, ból gardła - bezgłos

To najczęstsze objawy infekcji górnych dróg oddechowych. W cięższych przypadkach chrypka towarzyszy infekcjom całej błony śluzowej i krtani, a często przechodzi w bezgłos i przestajemy mówić.

Zwykłe zapalenie gardła, najczęściej wirusowe, może przebiegać bez gorączki albo z lekkim stanem podgorączkowym. Wtedy wystarczy leczenie domowymi sposobami – picie dużej ilości letnich napojów oraz stosowanie środków łagodzących ból – tabletek do ssania, płukanek czy aerozoli. Wskazane jest nieprzeciążanie strun głosowych.

Jeżeli po trzech dniach takiego domowego leczenia nie będzie efektów lub dolegliwości się pogłębią, trzeba iść do lekarza. Często do infekcji wirusowych dołączają się powikłania bakteryjne i wtedy lekarz musi przepisać antybiotyk.

Zrób to koniecznie

Aby głos nie zawodził:

  • zapewnij wysoką wilgotność powietrza w pomieszczeniu, w którym najczęściej przebywasz
  • kiedy nie mówisz, oddychaj nosem!
  • znajdź czas na wypoczynek
  • nie stresuj się
  • naucz się prawidłowo oddychać (powinna pracować przepona)

Jak nie nadwyrężyć głosu?

Oprócz infekcji gardła dużym zagrożeniem dla naszego głosu są papierosy, unoszący się w powietrzu kurz, nadużywanie alkoholu, picie mocnej herbaty i kawy, zażywanie różnych leków, a także klimatyzacja.

Wszystkie te czynniki drażnią struny głosowe i mogą powodować stany zapalne. Jeśli jednak usuniemy przyczynę nieżytu górnych dróg oddechowych: przestaniemy palić, nadużywać alkoholu, będziemy nawilżać powietrze w pomieszczeniu, w którym przebywamy, i dużo pić letnich napojów – objawy znikną.

Tylko w niektórych przypadkach zmiany brzmienia głosu są nieodwracalne. Chrypa towarzyszy bowiem również polipom na strunach głosowych, guzkom, przerostowemu zapaleniu krtani, zwyrodnieniom polipowatym strun głosowych, a wreszcie – co najgorsze – guzom, łagodnym lub złośliwym (na strunach głosowych lub w krtani). Wstępem do choroby może być przewlekły stan zapalny krtani, bezgłos i trudności w przełykaniu.

Czy utrata głosu jest możliwa?

Nie. Zdrowy człowiek nie traci głosu na zawsze, tylko na jakiś czas, na skutek przeciążenia. W krtani jest bardzo dużo mięśni i reagują one na przemęczenie tak jak wszystkie inne. Jeśli ktoś nieprzygotowany fizycznie wejdzie w ciągu kilku godzin na Kasprowy i z niego zejdzie, to na drugi dzień ma wszystkie mięśnie obolałe. Z głosem jest tak samo. Po wieczorze spędzonym w klubie z głośną muzyką, pełnym ludzi, których próbowaliśmy przekrzyczeć, nazajutrz nie możemy mówić. To samo jest z nauczycielami – jeśli np. trzy dni z rzędu mają po osiem lekcji, ich głos tego nie wytrzymuje. Bo on też musi czasem odpocząć. Najczęściej nie zanika, tylko traci swoje właściwości, ale po krótkim urlopie wszystko wraca do normy. Przypomnijmy, że krzyk także szkodzi: natężenie głosu nie powinno przekraczać 80 decybeli.

Jak nie nadwyrężyć głosu? Temperatura i wilgotność

Warto zadbać o warunki, w jakich używamy głosu. Nasz aparat głosowy czuje się najlepiej w temperaturze 20–21°C. Równie ważna jest wilgotność powietrza. Optymalna wynosi 60 proc., czyli jest dość wysoka. Im więcej mówimy, tym wilgotność powinna być większa. Na pewno nieraz każdemu z nas zaschło w gardle podczas długiej rozmowy, a jeśli jeszcze nie daj Bóg ktoś palił papierosy – kończyło się to chrypką. I każdy pewnie wie, jak pięknie brzmi śpiew w łazience, gdzie jest dużo wilgoci. Pamiętajmy więc o nawilżaczach, mokrych ręcznikach, przykręcaniu kaloryferów na noc.

Zdaniem eksperta
Piotr Baron, dziennikarz radiowej Trójki

Przede wszystkim warto słuchać dobrych wzorców – osób perfekcyjnie mówiących po polsku (w moim przypadku był to Andrzej Turski). Aby mieć dobrą dykcję, dużo czytać na głos – krótkie opowiadania, felietony. Starać się mówić wyraźnie i poprawnie intonować zdania. Można nagrywać swój głos na kasetę – przy odsłuchaniu natychmiast można wyłapać wszystkie “brudy” językowe. Należy wybrać dla siebie najdogodniejszą wysokość głosu, taką, przy której ani my się nie męczymy, ani nie męczy się słuchacz. W razie wad wymowy warto skorzystać z porady logopedy i regularnie ćwiczyć.

Każdy radiowiec musi zdać egzamin na kartę mikrofonową uprawniającą do pracy na antenie – oceniana jest m.in. dykcja, brzmienie głosu, interpretacja tekstu, modulacja, umiejętność używania pauzy, rozumienie czytanego tekstu, redagowanie informacji na bieżąco, a także swoboda wypowiedzi przy mikrofonie (w zależności od umiejętności przyznawane są różne rodzaje kart – od uczniowskiej przez reporterską do spikerskiej).

Jak nie nadwyrężyć głosu? Unikaj tytoniowego dymu

Kolejną ważną zasadą dbania o głos jest oddychanie nosem. Powietrze przechodzące przez nos zostaje naturalnie nawilżone. Poza tym znajdujące się w nozdrzach rzęski wyłapują mikroskopijne zanieczyszczenia. Podczas mówienia bardzo szybko pobieramy powietrze ustami, przez co pomijamy tę drogę naturalnej ochrony i tym samym wysuszamy śluzówkę, a wtedy jesteśmy bardziej podatni na różne infekcje.

Jak nie nadwyrężyć głosu? Oddychaj głęboko

Najzdrowszy jest oddech pełny, głęboki, czyli przeponowo-żebrowy, przy którym nasze żebra rozsuwają się na zewnątrz, a klatka piersiowa odrobinę na boki. Najlepiej oddychamy tuż po przebudzeniu, kiedy jesteśmy zrelaksowani. Wtedy nasza przepona pracuje spokojnie, bez żadnych zrywów. Spróbujmy w ciągu dnia poćwiczyć taki sam oddech. Nauczmy się go. Niestety – z natury i z pośpiechu – rzadko go wykorzystujemy, zwłaszcza kobiety. One na ogół oddychają bardzo płytko, szczytami (rozszerza się głównie górna część klatki piersiowej). Jest to skutek stresu i tempa życia. Dlatego tak ważny jest relaks, znalezienie czasu choćby na krótkie momenty wyciszenia, regularne uprawianie sportu lub spacer.

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.