Bóle kości (wzrostowe, przeciążeniowe) są częste u dzieci, gdy rosną

2007-05-07 3:53

Przerażeni rodzice przychodzą do pediatry z dziećmi skarżącymi się na bóle kolan, łydek czy kostek. Często ich przyczyną nie jest żadna choroba. Ból kości u dzieci może być związany z szybkim wzrostem, są to tzw. bóle wzrostowe, a także z aktywnością fizyczną w ciągu dnia - są to tzw. bóle przeciążeniowe.

Dziecko pytane przez lekarza, kiedy najczęściej bolą je nogi, zwykle mówi, że po południu albo w nocy. Zatroskani rodzice potwierdzają, że czasem ból jest tak silny, że nie pozwala dziecku zasnąć lub budzi je w nocy. W dziesięciostopniowej skali oceniany jest na 6-7 punktów. Na szczęście jednak trwa krótko, bywa, że tylko kilka minut, rzadko dłużej niż pół godziny. Co ciekawe, ból kości ustępuje dość szybko po wymasowaniu bolących miejsc, nawet bez zastosowania maści uśmierzających ból.

Szczegółowe badanie dziecka

Lekarz najpierw wnikliwie przygląda się stawom małego pacjenta. Sprawdza, czy nie są spuchnięte i czy dziecko może je zginać bez żadnych ograniczeń. Dość często kolana bywają lekko koślawe (popularnie mówi się, że nogi przypominają literę X), znacznie rzadziej widoczne jest natomiast płaskostopie. Zwykle po zbadaniu dziecka pediatra zleca jeszcze wykonanie badań dodatkowych: morfologii krwi, OB i ogólnego badania moczu. Wyniki tych analiz z reguły mieszczą się w granicach normy. I wtedy lekarz każe zrobić tzw. test ASO, czyli analizę krwi określającą ilość przeciwciał dla streptolizyny O. Test ten jest stosowany m.in. do odróżnienia gorączki reumatycznej od reumatycznego zapalenia stawów. Lekarze nagminnie zlecają jego wykonanie, choć nie ma on znaczącej wartości diagnostycznej i w większości przypadków wypada dodatnio (wykazuje powyżej 200 jednostek umownych). Wtedy dziecko jest kierowane do reumatologa, co najczęściej budzi przerażenie rodziców. Przedstawione objawy nie są zwiastunem żadnej choroby. Podwyższone miano ASO świadczy jedynie o przebytej niedawno lub aktualnej infekcji paciorkowcowej (np. zapaleniu gardła, anginie, przewlekłym zapaleniu przerośniętych migdałków lub próchnicy zębów).

Bóle przeciążeniowe u dzieci

Bóle nóg, na jakie często skarżą się dzieci, mają charakter typowo przeciążeniowy. A znaczy to tyle, że nie są stałe. Dają bowiem o sobie znać tylko po większej aktywności ruchowej dziecka. Nic więc dziwnego, że skarży się na nie wieczorem, po całym dniu chodzenia, biegania, jazdy na rolkach, desce czy rowerze. Nie towarzyszą im jednak objawy typowe dla stanu zapalnego (np. obrzęk, rumień, podwyższone OB) i ustępują nawet po krótkim odpoczynku. Niewielkie odchylenia w budowie nóg dziecka, jak np. koślawość stawów kolanowych, powodują nierównomierne rozkładanie się obciążeń w stawie i mogą te dolegliwości znacznie nasilać.

Ważne

Mimo że bóle przeciążeniowe dokuczają wielu dzieciom, skarżą się na nie przede wszystkim te nadwrażliwe i nieco rozpieszczone. Bywa, że sygnalizują nawet niewielki ból, żeby zwrócić na siebie uwagę otoczenia, gdy czują się zaniedbane, odtrącone, przerażone sytuacją w domu albo w szkole. Wtedy często wystarcza, że mama czy tata poświęcą dziecku więcej czasu, porozmawiają z nim serdecznie, pomasują mu kolano i... wszystko mija, jak ręką odjął.

Bóle wzrostowe u dzieci

Bólom przeciążeniowym dość często towarzyszą tzw. bóle wzrostowe. Dziecko rośnie zwykle skokowo, co jakiś czas po kilka centymetrów. I właśnie w czasie takiego „skoku w górę" albo tuż przed nim dolegliwości się nasilają. A dlaczego bóle dają o sobie znać przede wszystkim w czasie nocnego wypoczynku? Pewnie dlatego, że hormon wzrostu (HGH) jest wydzielany przez przysadkę mózgową głównie w nocy. Wtedy za zbyt szybko rosnącymi kośćmi dziecka po prostu nie nadąża otaczająca je okostna. Rozpierana od wewnątrz, reaguje większym lub mniejszym bólem. 
Żeby się upewnić, czy rzeczywiście chodzi o bóle wzrostowe, warto zbadać dziecku poziom fosfatazy zasadowej w surowicy krwi. Przy bólach tego typu jest on zazwyczaj znacznie podwyższony (ponad 110 jednostek umownych).
Mimo że bóle wzrostowe nóg nie są wynikiem żadnej choroby, bywają dla dziecka niezwykle dokuczliwe. Rodzice mogą mu nieco pomóc, chociażby wmasowując delikatnie w bolące stawy przeciwbólową maść (np. arcalen). Korzystnie działa również przyjmowanie nawet przez kilka tygodni preparatu wapnia z witaminą D3 (np. vitrum calcium). Można także w okresie szczególnego nasilenia bólu spróbować ograniczyć aktywność ruchową dziecka. Pewnym pocieszeniem dla rodziców i dzieci może być to, że dolegliwości te same ustępują po skoku wzrostowym. Niestety, pojawiają się wraz z następnym.

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.