- Codzienne mycie gorącą wodą dosłownie wypłukuje z buzi naturalne tłuszcze
- Popularne w internecie masowanie twarzy żelem przez całą minutę niszczy warstwę ochronną i może pogorszyć problemy z krostkami
- Eksperci od pielęgnacji wielokrotnie przypominają, że szukanie w kosmetykach kwasu hialuronowego pomaga zatrzymać wodę w naskórku
Dlaczego twarz po umyciu jest sucha? Te błędy niszczą cerę
Mycie twarzy to dla wielu z nas zwykła wieczorna rutyna, o której nawet nie myślimy. Zmywamy makijaż, opłukujemy buzię i gotowe. Niestety, czasem od razu po przetarciu skóry ręcznikiem czujemy nieprzyjemne ściągnięcie, pieczenie, a z czasem w lustrze widzimy coraz więcej małych krostek i zaczerwienień. Zamiast czystej i promiennej buzi, mamy przesuszoną i podrażnioną cerę.
Głównym winowajcą jest często to, w jaki sposób i czym myjemy naszą buzię. Jak możemy przeczytać na portalu Cleveland Clinic, bardzo gorąca woda dosłownie wypłukuje z naszej skóry zdrowe, naturalne oleje. Kiedy dodamy do tego mocne żele oczyszczające, na przykład takie z silnie pieniącymi się dodatkami chemicznymi, zmywamy też z twarzy dobre bakterie. To wszystko sprawia, że naturalna bariera ochronna na naszej buzi po prostu przestaje działać.
Jak długo myć twarz? Ten popularny w sieci trend to pułapka
W internecie krąży zasada sześćdziesięciu sekund, według której powinniśmy masować buzię żelem przez okrągłą minutę. Warto rozważyć rezygnację z tego pomysłu, bo takie długie pocieranie może powoli uszkadzać warstwę tłuszczową naszej skóry. Podobnie jest z używaniem popularnych żeli z drobinkami złuszczającymi, szorstkich gąbek czy agresywnym wycieraniem buzi zwykłym ręcznikiem łazienkowym. Tworzy to na skórze mikroskopijne rany i prowadzi do mocnych podrażnień, a stąd już bardzo krótka droga do tego, by na naszej twarzy pojawił się uciążliwy trądzik i wypryski. Zamiast tego, do nakładania delikatnego kosmetyku najlepiej używać po prostu własnych opuszków palców.
Jak poprawnie oczyszczać cerę każdego dnia? Złote zasady
Żeby nasza cera była spokojna i gładka, wystarczy pamiętać o kilku bardzo prostych krokach, które polubi każda skóra:
- mycie twarzy letnią wodą zamiast gorącej, co jest najprostszym sposobem na uniknięcie przesuszenia
- wybieranie łagodnych produktów, takich jak płyny micelarne czy delikatne emulsje bez silnych substancji pieniących
- ograniczenie oczyszczania do dwóch razy dziennie i zmywanie potu z twarzy po każdym większym wysiłku fizycznym
- nakładanie kremu nawilżającego na jeszcze lekko wilgotną skórę od razu po delikatnym osuszeniu buzi
Takie codzienne dbanie o siebie sprawia, że buzia nie traci wilgoci i ma szansę odpocząć. Dobrze jest też zwracać uwagę na składniki kremów i szukać na opakowaniach kwasu hialuronowego, gliceryny czy ceramidów, które świetnie zatrzymują wodę w naskórku.
Co robić, gdy na twarzy pojawiają się bolesne krostki?
Kiedy zauważysz, że twoja buzia jest usiana krostkami, zaskórnikami czy zaczerwienieniem, dobrym pomysłem może być odłożenie na bok wszelkich szczoteczek myjących i szorstkich myjek. Trądzik to nic innego jak stan zapalny, a dodatkowe tarcie tylko pogarsza sprawę i roznosi problem na inne partie twarzy. W takiej sytuacji najlepiej skupić się wyłącznie na delikatnych emulsjach przeznaczonych do cery wrażliwej i warto pamiętać o nałożeniu lekkiego kremu, który nie zatyka porów. Czasem to właśnie odpuszczenie zbyt agresywnej pielęgnacji i powrót do absolutnych podstaw daje najlepsze i najszybsze efekty dla zdrowia skóry.