To znamię może być niegroźne – albo nie. Prawidłowe czytanie mapy ciała ratuje życie

2026-05-21 13:25

Wakacje planujemy ze szczegółową mapą – trasy, noclegi, atrakcje. Tymczasem najważniejsza mapa leży znacznie bliżej: to nasza skóra. W Polsce co roku czerniak diagnozowany jest u ponad 4 500 osób, a wielu przypadków można by uniknąć, gdyby wiedzieć, na co patrzeć i kiedy działać.

Lekarz dermatolog w białym kitlu, z bliska, bada znamię na przedramieniu pacjentki za pomocą dermatoskopu połączonego ze smartfonem, który wyświetla powiększony obraz pieprzyka. Kobieta ma na sobie czarną koszulkę i białą maseczkę ochronną. Regularne badanie znamion jest kluczowe, o czym przeczytasz na Poradniku Zdrowie.

i

Autor: AndreyPopov/ Getty Images Lekarz dermatolog w białym kitlu, z bliska, bada znamię na przedramieniu pacjentki za pomocą dermatoskopu połączonego ze smartfonem, który wyświetla powiększony obraz pieprzyka. Kobieta ma na sobie czarną koszulkę i białą maseczkę ochronną. Regularne badanie znamion jest kluczowe, o czym przeczytasz na Poradniku Zdrowie.

Skóra mówi. Trzeba wiedzieć, jak słuchać

Każdy z nas nosi na sobie pewien rodzaj mapy – pełnej punktów, śladów i sygnałów, które zmieniają się z roku na rok. To skóra, a jej „punkty orientacyjne" to znamiona. Większość z nich jest zupełnie nieszkodliwa i towarzyszy nam całe życie bez żadnych zmian. Ale co jakiś czas pojawia się nowy punkt na tej mapie albo stary zaczyna wyglądać inaczej. I właśnie wtedy warto się zatrzymać.

W tym roku Akademia Czerniaka, w ramach trwającego XV Tygodnia Świadomości Czerniaka (18–24 maja 2026 r.), prowadzi kampanię pod hasłem „Mapa skóry. Bezpieczny początek podróży". Jej przesłanie jest proste: znajomość własnego ciała to nie hipochondria, to odpowiedzialność. Czerniak należy do nowotworów, które w wielu przypadkach są widoczne gołym okiem. To daje szansę, której nie ma w przypadku większości innych chorób onkologicznych.

ABCDE – legenda, bez której mapa nic nie znaczy

Każda mapa bez legendy jest bezużyteczna. W profilaktyce nowotworów skóry taką legendą jest zasada ABCDE, znana dermatologom od dekad, ale wciąż niedostatecznie popularna wśród pacjentów. Jej pięć liter to pięć pytań, które warto zadać sobie przy każdej samoobserwacji:

  • A – czy znamię jest asymetryczne?
  • B – czy jego brzegi są nierówne lub poszarpane?
  • C – czy kolor jest niejednolity, czarny lub czerwonawy?
  • D – czy średnica przekracza 5–6 mm?
  • E – czy znamię ewoluuje – zmienia kształt, barwę lub wielkość?

Odpowiedź „tak" na choć jedno z tych pytań nie oznacza automatycznie nowotworu. Oznacza natomiast, że czas umówić się do dermatologa. Samoobserwację warto przeprowadzać co 2–3 miesiące – wystarczą dobra lampka i lusterko, a przy miejscach trudno dostępnych pomoc drugiej osoby.

Gadaj Zdrów: “Musiałam się prosić o zrobienie tomografii”. Asia 4 lata temu miała czerniaka, dziś ma przerzuty

Krem z filtrem to nie tarcza, lecz nawyk

Powiedzieć komuś „używaj kremu z SPF" brzmi dziś jak truizm. Problem w tym, że sama informacja o istnieniu filtrów przeciwsłonecznych to za mało, liczy się sposób ich stosowania. I tu większość z nas popełnia błędy, które sprawiają, że ochrona jest pozorna.

Prof. dr hab. n. med. Grażyna Kamińska-Winciorek, ekspert Akademii Czerniaka, precyzuje: „Podstawą jest używanie kremów z filtrem minimum SPF 30, a w przypadku skóry twarzy – najlepiej SPF 50. Krem należy nałożyć 15–30 minut przed ekspozycją na słońce i ponawiać aplikację co dwie godziny, zwłaszcza po kąpieli w wodzie, intensywnym poceniu się czy wycieraniu ręcznikiem. Równie ważna jest odpowiednia ilość preparatu – tylko wtedy filtr rzeczywiście chroni skórę. Warto pamiętać, że ochrona nie kończy się wraz z zejściem ze słońca – po ekspozycji należy zadbać o skórę, stosując balsam nawilżający i regenerujący. Taka codzienna rutyna to element świadomego »czytania mapy skóry« i zaplanowanej profilaktyki."

Szczególną uwagę powinni zachować Polacy o jasnym fototypie – ze skłonnością do oparzeń, piegami, rudymi lub blond włosami. Ta grupa mierzy się z realnie podwyższonym ryzykiem, które rośnie z każdym sezonem spędzonym bez odpowiedniej ochrony.

Dane, które dają nadzieję i motywują do działania

Liczba nowych diagnoz czerniaka w Polsce przekracza 4 500 rocznie. To liczba, która niepokoi. Ale obok niej jest inna, o której mówi się rzadziej: dzięki nowoczesnym terapiom i lepszej organizacji leczenia, przeżywalność chorych na czerniaka w Polsce poprawiła się w ciągu ostatnich ośmiu lat o około 20%, osiągając wynik wyższy niż średnia unijna. To dowód, że kierunek jest właściwy – pod warunkiem że rak zostanie wykryty odpowiednio wcześnie.

A to zależy w dużej mierze od nas samych. Coroczna wizyta u dermatologa lub chirurga onkologa i badanie dermatoskopowe to kilkanaście minut, które mogą całkowicie zmienić rokowanie. Dermoskopia jest szybka, bezbolesna i nieinwazyjna – lekarz ocenia strukturę znamion w sposób niedostępny dla nieuzbrojnego oka. To nie jest wizyta, którą warto odkładać. 

Przed zaplanowaniem trasy na wakacje warto spojrzeć najpierw na mapę, którą nosimy przy sobie każdego dnia. I nauczyć się ją czytać.