- Dochodzenie po głośnym przypadku zbiorowych zakażeń pokazało, że jeden popularny element przygotowań do pedicure może mieć większe znaczenie, niż się wydaje
- Tuż przed zabiegiem skóra bywa szczególnie podatna na drobne uszkodzenia, które mogą osłabiać jej naturalną ochronę
- Dermatolodzy podkreślają, że kluczowy jest odpowiedni odstęp czasu między domową pielęgnacją a wizytą w salonie
Czym grozi golenie nóg tuż przed wizytą u kosmetyczki?
Każda z nas chce mieć idealnie gładkie nogi, zwłaszcza przed wizytą w salonie kosmetycznym. Niestety, ten pozornie niewinny rytuał może zamienić relaksujący zabieg w poważny problem zdrowotny, którego finałem może być nawet zakażenie bakteryjne skóry. Każde pociągnięcie maszynki, nawet najdelikatniejsze, tworzy na skórze niewidoczne gołym okiem mikrouszkodzenia, które stają się otwartymi wrotami dla drobnoustrojów.
Te mikroskopijne ranki naruszają naturalną barierę ochronną skóry, czyniąc ją bezbronną wobec bakterii. Badania nad strukturą naskórka wykazały, że bezpośrednio po goleniu następuje gwałtowny wzrost utraty wody przez skórę, co jest dowodem na uszkodzenie jej warstwy ochronnej. Ta naturalna tarcza pozostaje osłabiona przez co najmniej 24 godziny, a my w tym czasie jesteśmy wyjątkowo podatni na infekcje.
Zakażenie po pedicure. Czym jest groźna bakteria Mycobacterium fortuitum?
Głównym zagrożeniem w salonach pedicure jest bakteria o nazwie Mycobacterium fortuitum, która naturalnie żyje w wodzie i glebie. W ciepłym środowisku wanien do stóp znajduje idealne warunki do rozwoju, tworząc tzw. biofilm. To nic innego jak gęsta, lepka warstwa komórek bakteryjnych, która przylega do wewnętrznych systemów cyrkulacji wody i jest niezwykle trudna do usunięcia nawet standardowymi środkami dezynfekującymi.
Jak groźne mogą być skutki takiej beztroski, pokazuje historia z Kalifornii z 2002 roku, która stała się głośnym ostrzeżeniem dla całej branży beauty. W jednym z salonów doszło do masowego wybuchu infekcji po pedicure, w którym ucierpiało ponad 110 klientek. Dochodzenie epidemiologów było jednoznaczne: aż 70% zakażonych osób przyznało się do golenia nóg tuż przed zabiegiem, podczas gdy w grupie zdrowych klientek odsetek ten wynosił zaledwie 31%.
Polecany artykuł:
Ile godzin przed pedicure nie golić nóg? Zalecenia dermatologów
Zatem jak przygotować się do pedicure, by uniknąć kłopotów? Kluczowy jest odpowiedni odstęp czasu między depilacją a zabiegiem. Eksperci i organizacje, w tym Amerykańska Akademia Dermatologii (AAD), są w tej kwestii zgodni. Zaleca się unikanie golenia nóg przez co najmniej 24 godziny przed wizytą w salonie. Jednak dla pełnego bezpieczeństwa warto rozważyć dłuższą przerwę, sięgającą nawet 48-60 godzin. Taki czas daje skórze szansę na pełną regenerację bariery ochronnej i zasklepienie mikrourazów, co znacznie zmniejsza ryzyko infekcji.
Objawy zakażenia po pedicure. Czym bezpiecznie zastąpić maszynkę?
Jakie sygnały alarmowe powinny zwrócić twoją uwagę? Objawy zakażenia Mycobacterium fortuitum często pojawiają się po kilku dniach i początkowo mogą być mylące, przypominając zwykłe ukąszenia owadów w postaci małych, czerwonych grudek. Z czasem jednak te zmiany skórne rozwijają się w bolesne, wypełnione ropą czyraki na nogach, które trudno się goją i nierzadko pozostawiają po sobie blizny. Jeśli szukasz bezpieczniejszej alternatywy dla maszynki, dobrym pomysłem mogą być kremy do depilacji. Co ciekawe, badania sugerują, że w przeciwieństwie do golenia, nie tworzą one mikrouszkodzeń w naskórku, a nawet mogą zmniejszać liczbę bakterii na jego powierzchni. Czyni je to znacznie lepszym wyborem przed wizytą w salonie kosmetycznym.