Kurzajki: jak pozbyć się szpecących brodawek?

Kurzajki to nic innego, jak wywołane przez wirusy brodawki. Niestety kurzajki są bardzo zaraźliwe i czasem dość trudno się ich pozbyć. Warto wiedzieć, jak się przed nimi bronić.

Huckelberry Finn, jeden z bohaterów książki Marka Twaina pt. “Przygody Tomka Sawyera”, miał swoje sposoby na pozbycie się kurzajek. Potrzebował do tego fasoli lub kota, a wszystko odbywało się o północy, na rozstaju dróg albo na cmentarzu. Wiele antykurzajkowych czarów znajdziemy też w medycynie ludowej. Dowodzi to tylko tego, z jak starym i dokuczliwym problemem mamy do czynienia. Dziś wciąż trudno pozbyć się brodawek, choć naukowcy nieustannie zgłębiają ten problem. Są one nadal nie do końca poznaną zagadką dla medycyny.

Posłuchaj o kurzajkach, dowiedz się jak się ich pozbyć. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami.

Kurzajki szpecą skórę i bolą

Kurzajki - szarobrunatne, grudkowate narośla o szorstkiej powierzchni – nie dodają uroku, ale na tym nie kończy się ich dokuczliwość. Jeżeli wyrosną w okolicy paznokcia, mogą unosić jego płytkę, powodując silny ból. U osób obgryzających paznokcie brodawki mogą wystąpić także na ustach. Te pojawiające się na dłoniach można uznać za wyjątkowo kapryśne. Bywa, że wyrasta ich bardzo wiele, aż tu nagle w ciągu paru dni wszystkie znikają. Po prostu giną same, choć wcześniej nie pomagało żadne leczenie. Te, które rozwiną się na stopach, potrafią dać się we znaki, bo wnikają głęboko w skórę i powodują stan zapalny. Uciskane przez ciężar ciała wbijają się jak gwóźdź i znacznie utrudniają chodzenie. Często bywają mylone z odciskami, wycinane lub smarowane płynami na odciski. Taka kuracja nigdy nie kończy się powodzeniem.

Za kurzajki odpowiedzialny jest wirus HPV

Wszystkie brodawki wywołuje wirus brodawczaka ludzkiego (human papillomavirus – HPV), który ma wiele odmian. Każdy z wirusów wywołuje inny rodzaj brodawek (verucea vulgaris), np. zwykłe, płaskie, mozaikowe. Wirus brodawczaka nie daje się hodować w laboratoriach na sztucznych podłożach. Dlatego wciąż nie znaleziono skutecznego leku na wszystkie jego szczepy. Dotychczas za pomocą technik molekularnych scharakteryzowano 77 odmian. Dalsze 30 genotypów zidentyfikowano, ale nie zostały jeszcze w pełni poznane. Niektóre typy HPV mają cechy onkogenne – wywołują nowotwory skóry lub błon śluzowych. Genotypy HPV oznaczone numerami 16, 18 i 33 stwierdza się w śluzówce osób cierpiących na nowotwory narządów płciowych.

Nie rozdrapuj kurzajek!

Kurzajkami można się zarazić przez bezpośredni kontakt z zakażoną osobą, korzystanie ze wspólnego ręcznika, przedmiotów domowych, ale także na basenie, w saunie, solarium, szatni, wszędzie, gdzie bywa wiele osób. Na basenie rajem dla wirusów są brodziki (mimo płynu odkażającego), przez które trzeba przejść, wchodząc na pływalnię. Niektórzy mają dziedziczną skłonność do łapania wirusów. Sprzyja temu młody wiek (dzieci, dojrzewająca młodzież), drobne urazy skóry na dłoniach, także te powstające przy obgryzaniu paznokci. Niebezpieczne jest też wycinanie skórek i pożyczanie narzędzi do pedicure. Kurzajki można mieć w każdym wieku. Często mają je rodzice małych dzieci, lekarze, pielęgniarki, a także pedikiurzystki, masażyści oraz osoby z upośledzoną odpornością komórkową.

Jest wiele metod usuwania kurzajek, ale nie wszystkie równie skuteczne

Doświadczeni dermatolodzy twierdzą, że skoro jest wiele metod usuwania kurzajek, to chyba żadna z nich nie jest w stu procentach skuteczna. Jednak zawsze trzeba podejmować kolejne próby pozbycia się takich brodawek.Starą, ale często skuteczną metodą likwidowania kurzajek jest lapisowanie (patyczek lapisowy można kupić w aptece). Można je smarować płynem, żelem lub maścią zawierającą kwas salicylowy, mlekowy lub mocznik.Oporne na leczenie kurzajki można usuwać preparatami dostępnymi wyłącznie na receptę, ponieważ o ich zastosowaniu może zdecydować tylko dermatolog. W gabinetach dermatologicznych kurzajki usuwa się poprzez zamrażanie ich ciekłym azotem lub łyżeczkowanie. Wcześniej jednak należy brodawkę zmiękczyć. Zwykle wystarcza posmarowanie jej maścią salicylową i zaklejenie plastrem bez opatrunku. Po zabiegu trzeba pamiętać, żeby przez kilka dni przemywać rankę wodą utlenioną i zaklejać ją plastrem. Małe brodawki można usunąć, stosując elektrokoagulację. Jeśli te metody zawiodą, do ogniska kurzajki wstrzykuje się bleomycynę – zabieg jest bolesny, ale skuteczny.Zazwyczaj – bez względu na liczbę brodawek – usuwa się jedną lub dwie na raz. Po zabiegu pozostałe kurzajki często znikają. Nikt nie wie, dlaczego tak się dzieje.

Ważne

Medycyna ludowa poleca na kurzajki glistnik, nazywany też jaskółczym zielem. Łatwo je spotkać przy drogach i na skraju lasów latem. Po złamaniu łodygi wycieka z niej pomarańczowy sok. Zawiera on alkaloidy, aminy biogenne, flawonoidy oraz sole mineralne. Sokiem należy przez kilka dni smarować kurzajkę. Niekiedy potrzeba na to więcej czasu, ale podobno - prędzej czy później - kurzajka zniknie. Jaskółcze ziele należy stosować bardzo ostrożnie. Zatarcie oczu sokiem z łodygi może być przyczyną poważnych dolegliwości. Alergicy w ogóle nie powinni go używać.

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Joanna
|

Ja miałam kurzajki na dużym palcu u prawej stopy, a właściwie na jego podeszwie. Nie wyglądały one jak typowe kurzajki, więc nie od razu zorientowałam się co to jest. Najpierw myślałam, że będzie mi schodzić naskórek z palca, bo kurzajki wyglądały jak białe, płaskie kropeczki (było ich pięć). Gdy skórka nie schodziła zaczęłam ścierać naskórek pumeksem, oczywiście bez rezultatu, potem próbowałam stosować brodacid, ale niestety nie byłam systematyczna i zanim na poważnie wzięłam się za walkę z kurzajkami, minęły ok.3 lata. Gdy wzięłam się za siebie kurzajki już się rozpleniły i było ich już 7-8. Zaczęłam codziennie moczyć stopy w wodzie z solą. Wsypywałam sól taką, jaką miałam pod ręką bocheńską, iwonicką, lub zwykłą kuchenną. Potem smarowałam palec olejkiem z drzewa herbacianego, naprzemniennie z olejkiem cytrynowym, a po wyschnięciu nakładałam na kurzajki brodacid. I tak codziennie przez pół roku. W końcu zeszły wszystkie. Każda miała maleńki czarny korzonek. Obecnie codziennie spryskuję stopy własnoręcznie zrobionym dezodorantem do stóp (zaparzyłam miętę i szałwię i wkropiłam do naparu po kilka kropelek olejku miętowego i herbacianego). Od pół roku mam zdrowe stopy, kurzajki nie pojawiają się).

Sylwia
|

Kiedys slyszalam ze kurzajka smarowana lakierem na wzmacnianie paznokci pomaga "udusic" kurzajka.

Klaudia
|

mysle ze najlepiej isc do centrum podologicznego i je wyciac albo wypalic ;) Nie ma co sie meczyc ze smarowaniem , bo to czesto zawodzi...

Ilona
|

Brodawek tak łatwo pozbyc niestety... Ja osobiscie usuwalam w centrum podologicznym, bo balam sie ze tylko je sobie sama rozmnoze

natalia
|

nie ma co czekac az rozejdzie sie po calej stopie... Podobno w centrum podologiczym fajnie zajmuja sie takimi rzeczami, wiec dobrze sie do nich udac

Dziadostwo
|

Najlepszy sposób na kurzajki to mój sprawdzony działa i polecam szybkie usunięcie 2 tygodnie i po kurzajke ładnie skóra się zrasta i nie widać śladu w ten sposób usunąłem 3 kurzajki różnego stopnia. Najlepiej kupić żyletkę wrzucić do wrzątku aby ją oczyścić potem podcinać kurzajke aby było widać jej korzenie podcinąć do takiego stopnia dopóki będzie zaczynało boleć potem bierzemy elektrolit do akumulatorów (kwas siarkowy) maczamy patyczkiem od uszu i nakładamy kwas na kurzajkę trzymamy tak z 3-5 minut wycieramy i po kolejnych dniach widzimy jak umiera i zaczyna się odrywać szybko się goi i skóra się regeneruje polecam to niż technikę rambo z przypalaniem co jest bardzo bolesne. Pozdrawiam

sisi
|

Uwaga - ten post jest mój i wklejam go na wielu forach ...

Ok jestem pod wrażeniem ,a jednocześnie wściekła na siebie,że tak długo czekałam z użyciem tego preparatu , Stosowałam już wszystko - od domowych sposobów poprzez preparaty aż po wymrażanie i laser . Oczywiście na mnie laser tylko zadziałał i na mojego synka też. Sama wypalanie nie jest bolesne, ale zastrzyk znieczulający boli strasznie . Mając tą wizję w głowie,znowu zaczęłam za wszelką cenę szukać jakiegoś cudownego leku . Poszukiwania przyspieszył fakt, że synek dostał wielką kurzaję z boku palca u stopy, która strasznie mu przeszkadzała i bolała . Bezsilna i niewierząca w działanie, zdecydowałam się wreszcie na zakup wyciągu z ziela jaskółczego , ale ... że to roślina , to nie liczyłam na nic . Posmarowałam kurzaję kropelką wyciągu i nic , nawet nie piekło, a powinno wg ulotki . Po jakiś 15 min. synek zaczął pojękiwać ,że go boli ... no to się ucieszyłam, że przynajmniej wody mi nie sprzedali :) Po 1h synek przykuśtykał z płaczem,że go boli nóżka . Patrzę , a tam cała kurzajka wyżarta i się sączy ! Kurcze , przestraszyłam się ! Po jakiś 30 min. wszystko przyschło i przestało boleć i poszliśmy spać . Rano z ciekawością spojrzałam na nóżkę i oczom moim ukazał się cud :)!!!! Kurzajki nie było :)))) Cała została wyżarta i został tylko mały strupek ! I po wszystkim . U mnie było dokładnie tak samo, tylko dłużej bolało . Kurzajki już nie ma , a była wielka i wbita w stopę. Jestem zachwycona , szczęśliwsza,że to działa , tylko czemu nigdy po to ziele nie sięgnęłam ?Tyle pieniędzy wydane na preparaty i zabiegi i ciągle to pytanie : czemu żaden lekarz mi tego nie polecił ???? Wnioski wyciągnijcie sami ...

gość
|

U mnie brodacid po roku stosowania nic nie dał. tylko ocet jabłkowy pomógł

Kon
|

Zamrażanie ciekłym srebrem?? Metal topi się w temp 961,7 st Celsjusza. Na pewno nie zamrozisz nim stopy Hahaha

Andrzej
|

Ile ci płacą?