DZIECKO W SZPITALU - jakie prawa ma mały pacjent

Ministerstwo Zdrowia

Na całym świecie każde dziecko, które musi być leczone w szpitalu, może być pewne, że nie zostanie tam samo. U nas teoretycznie też... choć same wiemy, jak jest w rzeczywistości. O tym, co należy się twojemu dziecku w szpitalu, mówi Europejska Karta Praw Dziecka w Szpitalu.

Europejska karta praw dziecka w szpitalu

Dzieci powinny być przyjmowane do szpitala tylko wtedy, kiedy leczenie nie może być prowadzone w domu, pod opieką poradni lub na oddziale dziennym.

Powinny mieć prawo do tego, aby cały czas przebywali razem z nimi w szpitalu rodzice lub opiekunowie. Nie powinno być żadnych ograniczeń dla osób odwiedzających - bez względu na wiek dziecka.

Rodzicom należy stwarzać warunki pobytu w szpitalu razem z dzieckiem, należy ich zachęcać i pomagać im w pozostawaniu przy dziecku. Pobyt rodziców nie powinien narażać ich na dodatkowe koszty lub utratę zarobków. Aby mogli oni uczestniczyć w opiece nad dzieckiem, powinni być na bieżąco informowani o sposobie postępowania i zachęcani do aktywnej współpracy.

Dzieci i rodzice powinni mieć prawo do uzyskiwania informacji, a w przypadku dzieci, w sposób odpowiedni do ich wieku i możliwości pojmowania.

Należy starać się o łagodzenie i unikanie zbędnych stresów fizycznych i emocjonalnych u dziecka w związku z jego pobytem w szpitalu.

Dzieci i ich rodzice mają prawo współuczestniczyć we wszystkich decyzjach dotyczących leczenia. Każde dziecko powinno być chronione przed zbędnymi zabiegami diagnostycznymi i leczniczymi.

Dzieci powinny przebywać razem z innymi dziećmi w podobnym wieku. Nie należy umieszczać dzieci razem z dorosłymi.

Dzieci powinny mieć możliwość zabawy, odpoczynku i nauki odpowiedniej do ich wieku i samopoczucia. Ich otoczenie powinno być tak zaprojektowane, urządzone i wyposażone, aby zaspokajało dziecięce potrzeby.

Przygotowanie i umiejętności personelu muszą zapewniać zaspokajanie potrzeb fizycznych i psychicznych dzieci.

Zespół opiekujący się dzieckiem w szpitalu powinien zapewnić mu ciągłość leczenia.

Dzieci powinny być traktowane z taktem i wyrozumiałością. Ich prawo do intymności powinno być zawsze szanowane.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Sabina
|

Ja z moim kochanym synkiem leżałam w szpitalu w Krakowie , pielęgniarki były okropne niemiłe i siłą na zabiegi brały dzieci bez rodziców, ja jestem pielęgniarką i wstyd mi za te kobiety, jak można być tak nieczułym, może dziecku to nie pomoże ale myśle że obecność matki jest bezcenna wiem po swoim dziecku.. przecież matka ma prawo być przy swojm malutkim dziecku, teraz gdy wykonujemy konieczne badania, nie przejmuje się i walcze o to by b yć z dzieckiem choćby przy podkłuciu wenflonu..

Mikołaj
|

Pięknie by było gdyby wszystkie te prawa i zasady były przestrzegane. Ale nie zawsze jest kolorowo.
Choć trzeba przyznać że wszystko się powoli zmienia – na lepsze. Niech jeszcze lekarze pamiętają o Prawach Pacjenta, bo nie zawsze tak jest. A my pamiętajmy aby o te prawa się upominać: http://www.prawapacjenta.eu

marhand
|

w listopadzie 2009 r. przebywalam wraz z moja 3-miesięczną córką na pediatrii w zgorzelcu. karmie dziecko piersia dlatego plata wynosila 13 zl bez wyzywiania za dobe. po zakonczeniu leczenia zlozylam do dyrekcji szpitala prosbe o umorzenie tej oplaty i dostalam odpowiedz ze szpital nie ma prawnych mozliwosci do tego. taaaa i gdzie ta karta???

lenamagda
|

TAKKKKK!!!! zgadzam się w Łowiczu jest fatalnie! Panuje tam przeświadczenie że LEKARZ to KRÓL, PIELĘGNIARKA to KRÓLOWA a mali pacjenci i ich rodzice to poddani którymi można pomiatać!!! Pielęgniarka oddziałowa wogóle nie powinna mieć styczności z dziećmi- zero podejścia . Zresztą jak większość( może prócz 2-3 pań) Od lekarzy nic się nie dowiesz. Podobnie jest w Centrum Matki Polki (za szlachetna ta nazwa zdecydowanie)

r
|

moj synek ma rok i piec miesiecy byl w szpitalu w łowiczu przyjeli go dopiero po2 godzinach jak laskawie ktos zszedl.pieliegniarki wyzucily mnie z zabiegowego .gdy zmienialy werfron znow mnie wyzucily a jedna kazala mi sie wynosic.nad maluchiem znecalo sie 5 niby pielegniarek a gdy plakal jedna kazala mu sie zamknac.po wyjsciu z gabinetu mial pokute i sine raczki.te pnie nie powinny pracowac nawed ze zwierzetami.za spanie na podlodze pan dyrektor z łowickiego niby szpitala kaze se placic 25 zl za dobe a pielegniarki w nocy se spia i pala papierosy w dyzurce niczym sie nie przejmujac.to jest rzeznia a nie szpital o lekarzach nie bede pisal bo zaduzo by to mi zajelo.omijacie ludzie tn niby szpital

Iwona
|

Moja 17 letnia córka ( z usposobienia, wyglądu, zainteresowań bliższa dorosłości ) została przyjęta na pediatryczny oddział alergologiczny, była traktowana jak pozostali 2-5 letni pacjenci, w drugim tygodniu leczenia dzieliła salę z 2-3 letnią dziewczynką, której podczas dni i nocy towarzyszył TATO!!!! Towarzyszący pan chrapał każdej nocy tak , że pielęgniarki zamykały drzwi do sali, bo wydawany dźwięk przeszkadzał im w nocy DYŻUROWAĆ, poza tym córka obawiała się, że podczas snu może odkryć się i będzie się wstydzić. Czy osoba, która w świetle prawa np. karnego odpowiada jak dorosła, musi być w ten sposób traktowana.

Mariusz
|

Przestrzeganie zasad ujętych w karcie praw dziecka w szpitalu i karcie praw pacjenta jest OBOWIĄZKIEM szpitala który posiada certyfikat ISO 9001. Nieprzestrzeganie tych praw i poinformowanie o tym organu Certyfikacji może skutkować odebraniem certyfikatu szpitalowi a co za tym idzie możliwość pobierania opłat od europejskich odpowiedników kas chorych. Nasze NFZ musi mieć w regionie szpital specjalistyczny który może obsługiwać gości z europy więc zakontraktowanie usług ze szpitalem bez certyfikatu ISO 9001 będzie niemożliwe. W przypadkach ekstremalnych radzę po prostu wystosować odpowiedniego maila do centrum certyfikacji z kopią do dyrektora ośrodka i kogoś z organu założycielskiego (na ogół kogoś z sejmiku województwa). Jeśli nie pomoże to nam samym przy tej konkretnej wizycie, to pomoże w przyszłości innym rodzicom leczącym dziecko w danej placówce.

Rodzic

trevlig
|

Szpital pomnik w Miedzylesiu, ikona pomocy małym pacjentom, niestety mentalność personelu kultywowana od lat 80 tych. nasza 5 miesięczna córeczka w ciągu trzech tygodni pobytu na oddziale neurologii przeszla wiele stresujących i bolesnych badań po stwierdzeniu peknięcia naczynka krwionosnego w główce, w ciągu w odstępie jednego dnia przeprowadzane były badania okulistyczne;" bo ktoć zapomniał, że już było", badanie tomografem przesuniete o dwie godziny" bo anestozjolodzy mają naradę " - dziecko na czczo od osmiu godzin może poczekać. Daleko nam do Europy i jej praw

Monika MW
|

We wrześniu 2007 w radomskim szpitalu przy każdym obchodzie mówiono mi o uiszczeniu opłaty za przebywanie z 11 miesieczną córką na odzdziale.Gdy poinformowałam siostę oddziałałą,że znam EUROPEJSKĄ KARTĘ PRAW DZIECKA W SZPITALU, to skończyło się przypominanie. Może więc chodzi o to, że nie każdy wie jak się upomnieć o swoje i dziecka prawa. Natomiast ludzie bez serca to wykorzystują...

agnieszka
|

Znajoma urodziła dziecko, ale trzeba było je zawieźć do innego szpitala. Niestety nie pozwolono matce z nim pojechać, a nawet nie dano jej go zobaczyć. Teraz dziecko jest odłączone od rodziców i nie wiadomo kiedy lekarze tego maluszka zwrócą. Bardzo smutne.