Punkcja kręgosłupa (lędźwiowa) - pobranie płynu mózgowo-rdzeniowego

Monika Majewska

Punkcja kręgosłupa (lędźwiowa) polega na wprowadzeniu igły punkcyjnej między kręgi kręgosłupa lędźwiowego. Punkcję lędźwiową wykonuje się najczęściej w celu pobrania płynu mózgowo-rdzeniowego, by zdiagnozować m. in. przyczyny zapalenia opon mózgowych. Punkcję lędźwiową można wykonać także w celu podania znieczulenia, np. przed cesarskim cięciem. Sprawdź, jakie są wskazania do punkcji lędźwiowej i jakie mogą wystąpić powikłania.

Punkcja kręgosłupa (lędźwiowa, nakłucie lędźwiowe) to zabieg, który polega na wprowadzeniu igły punkcyjnej z zatyczką, tzw. mandrynem (metalowym pręcikiem udrożniającym igłę) między kręgi kręgosłupa lędźwiowego (część pleców między żebrami a miednicą) do tzw. przestrzeni podpajęczynówkowej  - przestrzeni wypełnionej przez płyn produkowany w mózgu (tzw. płyn mózgowo-rdzeniowy), głównie w celu jego pobrania.

Punkcja kręgosłupa (lędźwiowa) - wskazania do badania

Punkcję lędźwiową i pobranie płynu mózgowo-rdzeniowego wykonuje się, gdy lekarz podejrzewa schorzenie układu nerwowego, np. zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych (wówczas płyn pobiera się, aby odpowiedzieć na pytanie, co jest przyczyną stanu zapalnego) lub stwardnienie rozsiane.

Wskazaniem do punkcji lędźwiowej jest także wodogłowie u noworodków. Podejrzenie wrodzonej choroby metabolicznej i choroba nowotworowa również jest wskazaniem do pobrania płynu mózgowo-rdzeniowego. Podczas punkcji można także usunąć nadmiar płynu mózgowo-rdzeniowego.

Punkcję lędźwiową można wykonać także w celu znieczulenia podpajęczynówkowego. Środek znieczulający podaje się bezpośrednio do płynu mózgowo-rdzeniowego np. w przypadku cięcia cesarskiego. Ponadto dzięki nakłuciu lędźwiowemu można podać leki, np. w przypadku nowotworów (do przestrzeni podpajęczynówkowej podaje się cytostatyki) czy zakażeń układu nerwowego (podaje się antybiotyki).

Punkcja kręgosłupa (lędźwiowa) - przeciwwskazania

Punkcji lędźwiowej nie można wykonać u pacjentów z nadciśnieniem śródczaszkowym (wzrostu ciśnienia płynu mózgowo-rdzeniowego wewnątrz czaszki) i obrzękiem mózgu. Przeciwwskazaniem są także zmiany ropne skóry w okolicy lędźwiowej oraz poważne zaburzenia krzepnięcia krwi.

Punkcja kręgosłupa (lędźwiowa) - przebieg

Pacjent kładzie się na stole (jak najbliżej jego krawędzi) na lewym boku, a następnie podkurcza nogi do klatki piersiowej, a głowę przychyla maksymalnie do kolan, tak aby plecy były mocno wygięte. Przyjęcie właściwej pozycji jest najważniejsze, gdyż nie tylko pozwala sprawnie wykonać zabieg, lecz także zmniejsza ryzyko powikłań. Dla wygody pacjenta, pod jego głowę można położyć wałek, a między kolana poduszkę. Pobranie płynu może się odbyć także w pozycji siedzącej. Wówczas chory siedzi zgięty do przodu i zwrócony plecami do lekarza. Na kolanach może trzymać poduszkę lub inne oparcie.

Następnie lekarz odkaża okolice, gdzie będzie wprowadzona igła, i wstrzykuje miejscowe znieczulenie.

Potem wkłuwa igłę pomiędzy dwa kręgi do przestrzeni z płynem mózgowo-rdzeniowym. Po usunięciu zatyczki z igły, kroplami wypływa płyn mózgowo rdzeniowy, który jest pobierany do probówek. Po usunięciu igły, na miejsce nakłucia zakładany jest sterylny opatrunek.

Punkcja kręgosłupa (lędźwiowa) - powikłania po zabiegu

Najczęstszym powikłaniem jest zespół popunkcyjny, czyli ból głowy po wykonanej punkcji lędźwiowej. Jego cechą charakterystyczną jest to, że nasila się w ciągu około 15 minut po przyjęciu przez pacjenta pozycji siedzącej lub stojącej i zmniejsza się w ciągu 15 minut po przyjęciu pozycji leżącej. Objawami towarzyszącymi są nudności, sztywność karku, niedosłuch, szum w uszach lub światłowstręt. Ustępuje on samoistnie w ciągu tygodnia i nie pozostawia trwałych następstw.

Najpoważniejsze powikłania po zabiegu to ropne zapalenia kręgów, wytworzenia się ropnia, ropniaka nadtwardówkowego lub ropnego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Pojawiają się one wtedy, gdy zabieg nie został wykonany prawidłowo, w niesterylnych warunkach.

Mogą się pojawić ból w miejscu nakłucia lub krwawienie z tego miejsca, a także krwiak.

W skrajnych przypadkach może dojść do porażenia nerwów, spowodowanego uszkodzeniem rdzenia. Jednak jest to mało prawdopodobne, jeśli budowa układu nerwowego i kręgosłupa jest prawidłowa, a zabieg wykonano prawidłowo, tzn. wprowadzono igłę poniżej miejsca, w którym kończy się rdzeń kręgowy.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Aaa
|

Witam, jestem 4 dzień po punkcji, drugi raz nigdy w życiu bym się na to nie zgodziła, w tej chwili nadal leżę w łóżku i nie mogę podnieść głowy bo tak mnie boli, gdy próbuję ja podnieść to automatycznie szum w głowie i tępy ból nie do wytrzymania oraz nudności, nie wiem kiedy mi to przejdzie ale już mnie to martwi, lekarz który mi to robił 3 razy się wkłuwał, ból był okropny aż płakałam z bólu, nigdy tego nie zapomnę. Proszę niech mi ktoś powie że te objawy przejdą,

PeNNy 2
|

Witam. Miałem robioną punkcje 2 dni temu, i mam pytanie do osób które są już 2 lata po zabiegu czy bóle głowy wracają, czy nigdy nie przeszły.

Szczecin
|

Miałem robioną punkcje w Środę czyli 9 05 2018 w szpitalu na Uni lubelskiej puki co wszystko ok , leżałem po zabiegu 3 godz na brzuchu dostałem kloplówke i w ten sam dzień wyszedłem do domu , co do zabiegu to był bez znieczulenia i dwa razy wbijane bo za pierwszym dostała się krew , ból w skali od 0 do 10 może 1 przypomina to zwykłe wbijanie igiełki naprawdę nic strasznego ,zero prądów żadnych drgań nogami czy innymi konczynami:) Tak naprawdę nie byłem świadom do końca powikłań po punkcyjnych i dopiero po przeczytaniu tych wszystkich okropnych doświadczeń innych ludzi dopadł mnie paniczny strach i żal do siebie że się na to zgodziłem .Mimo tego że ból w plecach jest już praktycznie prawie zerowy i nie miałem bólów głowy (uchowaj panie Boże:) nigdzie też nie mogę znaleźć informacji ile czasu po takim zabiegu nie można np ćwiczyć na siłowni czy też pływać ,jeździć na rowerze ,nie ma nawet wzmianki o powrocie do pracy .Wychodzi na to że więcej niewiadomych niż wiadomych po takim zabiegu .Pozdrawiam wszystkich i dużo zdrówka. Dodam jeszcze tylko że robił mi to młody lekarz na pewno nie miał jeszcze 40stki

xyz
|

Boli jak jasna ch... od tego czasu zacząłem bać się igieł czego wcześniej nie miałem do tego wszystkiego dochodzi zespół popunkcyjny leżałem plackiem jak kazali a i tak ból głowy niesamowity i do tego wymioty
zapłakać tylko nad wiedzą i zachowaniem lekarzy.Kiedy zapytałem czy to było konieczne młoda lekarka lekceważąco ż uśmiechem odparła że nie ale zrobiła tak profilaktycznie ... chciałem odpowiedziec że profilaktycznie to ja łykam wit.C dramat

Krzysztof
|

Zrobili mi wkłucie,które było bolesne i nieprzyjemne,ale bez przesady,do wytrzymania.Leżałem po nim 6 godzin bez ruchu na plecach od razu,potem do łazienki poszedłem,przespałem się do rana.Także wszystkiego z 20 godzin leżakowania miałem.Powiem tak,żadnego zespołu popunkcyjnego nie miałem,zero bólu głowy,czy zawrotów.Wstałem i chodziłem normalnie,wszystko gra.Szpital w Wejherowie był łaskaw mnie kłuć :)

gregor
|

nigdy ale to nigdy nie dam sobie tego zrobic chyba ze mnie uśpią.
mija dokładnie miesiąc od kiedy wykonano u mnie punkcję z pobraniem płynu a ja wciąż odczuwam ogromny ból w okolicy wkłucia.Nie zapomne tego do konca życia.Moja pediatra stwierdziła zapalenie opon mózgowych i wyladowałem na oddziale pediatrii szpitala klinicznego.Badało mnie chyba z 6 lekarek które tak do konca nie wiedziały co mi jest.To własnie wtedy padło ze zrobią mi punkcje kompletnie nie wiedziałem co to jest.Bez stresu wjechałem z łózkiem do zabiegowego tam zastałem 4 młode lekarki myslałem ze znowu mnie osluchiwac lub coś takiego dlatego nie mialem stracha potwornie bolała mnie głowa.zrozumiałem kiedy zobaczyłem jak jedna z lekarek wyjmuję na prawdę długa igłe.masakra leżałem na boku jedna z nich przyciagneła mi nogi do brody a druga wysmarowała mnie jakims zimnym płynem i powiedziała że nie wolno mi sie poruszyć .Wtedy wbiła mi igłe i myslełem że odjadę ból jakiego do tej pory nie miałem to naturalne ze sie szarpać i krzyczec na co tamte zaczeły na mnie skrępowały jedna to az sie na mnie prawie połozyła a innna trzymała nogi ból był tak niesamowity że sie zwyczajnie zsikałem do tego odczucie rażenia prądem,Nikt nie byl łaskaw powiedziec ze po tym wystapia wymioty ostatecznie podano mi antybiotyk.Lekarka prowadząca chciała po kilku dniach powtórnej punkcji ale ubłagałem matkę żeby sie nie zgadzała.potem czytałem że powinienem dostac najpierw znieczulenie a mi zrobili to na tzw żywca dlatego jezeli juz musicie przejść ta procedurę proście o doswiadczonego lekarza i znieczulenie.choroba minela a ja do tej pory odczuwam ból w miejscu wkłucia coś strasznego

Arcz
|

Witam,u mnie sama punkcja pobierania płynu była bezbolesna ,tak jak by mi tam zamiast igły wkładali coś cieniutkiego jak włos,tak to odczuwałem.Leżałem 8h bez podnoszenia głowy,bez poduszki na płasko po tym czasie wstałem z zawrotami głowy ale szybko ustąpiły mogłem chodzić ale trochę nie pewnie,minęło już coś koło 2,5 tygodnia a bul z kręgosłupa raz mi wchodzi w lewą nogę raz w prawą,o dźwiganiu nie ma mowy bo próbowałem boli jak bym miał rwę kulszową ,

konrad
|

Leze w 3h po punkcji, samo wkucie jak zastrzyk czyli nic strasznego, troche nieprzyjemny, potem 2h na brzuchu a teraz leżę 1h na pleckach, glowy nie podszosze i jest ok

Karolina
|

Nakłucie miałam bez znieczulenia ( naprawdę nie boli!!!!!)

Karolins
|

Witam
W środę 12.04.17 miałam nakłucie lędźwiowe , sam zabieg nic nie boli !!!! ( tak jak pobieranie krwi ...) po zabiegu sama doszłam do pokoju leżałam na brzuchu 2,5 h z ręką pod głowa , po tym czasie przełożyłam się na plecy z cienka poduszką pod głową . Po 3 h poszłam do wc troszkę w drodze powrotnej zakręciło mi się w głowie i zaszumiała w uszach , położyłam się i było Ok ....
za jakaś chwilkę Ok 4 h po , leżałam już na boku ruszałam nogami ( podginslam unosiłam itp..) co jakieś 2 h wstawałam do łazienki bo trzeba dużo pic !!!
Na drugi dzień po Ok 16 h sama chodziłam po szpitalu na inne badania , oczywiście jak wracałam na sale to kładłam się tak jak mi było wygodnie już na normalnej poduszce i jasku !!! Dziś minęła 4 doba a ja czuje się rewelacja !!!! Na druga byłam juz w domu .,,
Naczytałam się rożnych opini bałam się strasznie .
Ale personel w szpitali kazał się ruszać i nie leżeć sztywno ( prucz tych pierwszych 2 h)
Także na swoim doświadczeniu powiem tak ....
Nic strasznego , nie panikować i myśleć pozytywnie i będzie dobrze jak u mnie
Pozdrawiam