AIDS to wciąż temat tabu - wywiad z epidemiologiem Anną Marzec-Bogusławską

2015-12-03 11:03 Mat. pras./Stowarzyszenie „Dziennikarze dla Zdrowia”

Jak wygląda sytuacja w Polsce, czy AIDS nadal jest tematem tabu, czy nadal wstydzimy się i boimy badać w tym kierunku? Na ten temat rozmawiamy z Panią Anną Marzec-Bogusławską, lekarzem epidemiologiem i dyrektorem Krajowego Centrum ds. AIDS

- Pani doktor, czy możemy powiedzieć, że sytuację z AIDS mamy w Polsce opanowaną? Czy liczba zachorowań rośnie, czy też spada?

Od 1985 r. w Polsce wykryliśmy ok. 19 tys. zakażeń. Jednak szacuje się, że w naszym kraju z wirusem HIV żyje ok. 35 tys. osób. Stąd wynika, że przynajmniej połowa osób zakażonych nie zna swojego statusu serologicznego, czyli nie wie o swoim zakażeniu. Każdego dnia trzy osoby w Polsce dowiadują się, że są zakażone HIV. Każdego roku wykrywamy ok. 1300 nowych zakażeń. Niepokojącym jest, że liczba zakażeń rośnie w pewnych środowiskach. Na pierwszym miejscu są to mężczyźni mający kontakty seksualne z mężczyznami. A na drugim znajduje się populacja heteroseksualna.

- Czy możemy się pokusić o narysowanie ogólnego profilu osoby zakażonej?

To często młody mężczyzna, jeszcze nastolatek lub już dorosły, posiadający wykształcenie średnie lub wyższe, częściej mieszkaniec większego miasta niż środowiska wiejskiego, stanu wolnego, zazwyczaj wykonujący wolny zawód, ale nie jest to regułą. Jednak to nie tylko mężczyźni. Problem dotyczy też kobiet, które zostały nieświadomie zarażone przez swoich partnerów. Narkotyki są przyczyną zaledwie niewiele ponad jednego procenta zakażeń.

- Czyli główną przyczyną zakażeń wirusem HIV są…

Od 2001r. ryzykowne zachowania seksualne – seks bez zabezpieczeń, seks przygodny, z partnerami, o których niewiele wiemy. Trzeba też mieć na uwadze, że czynnikiem ryzyka są też inne choroby przenoszone drogą płciową – kiła, rzeżączka, choroby, które w coraz większym zakresie występują w Polsce i szczególnie na wschodzie Europy. Zakażeniami powiązanymi są też wirusowe zapalenia wątroby typu B i C, gruźlica, w krajach głównie Afryki - malaria. Właśnie te choroby dziesiątkują kontynent afrykański, rozprzestrzeniają się w krajach Europy Wschodniej i Środkowej Azji. A dostęp do leczenia ma tam niespełna 19 proc. chorych!

- Tymczasem Polacy chętnie podróżują w tamte regiony

Może teraz mniej licznie, ale odważnych przecież nie brakuje, a biura podróży robią, co mogą, żeby nie splajtować… Otóż to, a podczas takich wakacyjnych wyjazdów wiele osób podejmuje ryzykowne zachowania seksualne, sprzyja temu rozluźnienie wakacyjne, alkohol. Tylko że – i to jest problem, na który chcemy zwrócić uwagę – wiele osób nie odnosi możliwości zakażenia do siebie samego. A na takie ryzyko należy spojrzeć nie tylko z punktu widzenia własnego zakażenia, ale i osób najbliższych.

- Dlatego się nie badamy? Bo sądzimy, że HIV nas nie dotyczy?

Kiedy w ubiegłym roku IPSOS przeprowadził na nasze zlecenie badania okazało się, że 87 proc. osób jako powód niewykonania testów w kierunku HIV podało właśnie, że to ich nie dotyczy. Ale na pytanie, a kogo w takim razie problem dotyczy, 53 proc. odpowiedziało, że…każdego. Z kolei na pytanie, kto powinien taki test wykonać, 50 proc. dało odpowiedź, że każdy. Jak widać, trochę w tym sprzeczności, ale w sumie nie jest to optymistyczne. Wynika stąd jasno – zdecydowana większość myśli: zakazić się może każdy, ale nie ja.

- W niektórych krajach przed rozpoczęciem wspólnego życia partnerzy robią testy w kierunku HIV

To jak najbardziej pożądana praktyka. Taki test powinno się wykonać nie tylko wtedy, gdy miało się jakieś ryzykowne zachowania seksualne czy epizody z narkotykami, ale i wtedy, gdy nie jest się pewnym wcześniejszych partnerów seksualnych obecnego partnera. Bo, biorąc pod uwagę ryzyko zakażeń wchodząc w intymne relacje z jakąś osobą jest tak, jakby się wchodziło w takie relacje ze wszystkimi jej wcześniejszymi partnerami. Optymalnie byłoby gdyby każdy, kto przynajmniej raz zmienił partnera seksualnego, wykonał test w kierunku HIV.

- Może boimy się robić takie testy, bo nie chcemy wiedzieć

Ale przecież lepiej wiedzieć, niż nie wiedzieć i narażać się na poważne problemy zdrowotne ! Mamy coraz lepszą diagnostykę, coraz lepsze leki. Odpowiednio wcześnie podjęta terapia nie cofnie zakażenia, bo takich leków ani szczepionek jeszcze nie ma, ale spowoduje przeistoczenie się zakażenia w chorobę przewlekłą, z którą można praktycznie normalnie funkcjonować. Oczywiście, pod warunkiem, że regularnie będzie się przyjmowało leki, już do końca życia. Mamy pacjenta, który leczy się od 25 lat, jest ojcem, dziadkiem, sprawuje wysokie stanowisko w życiu publicznym. Takich przykładów jest sporo. Tylko pamiętajmy, że wykonanie testów jest bardzo ważne, ale najważniejsza jest profilaktyka, czyli takie zachowania, dzięki którym unikniemy zakażenia.

- Jak jednak trafić z tą profilaktyką „pod strzechy”, kiedy temat AIDS chyba nadal jest tematem tabu, a testom boimy się poddać w obawie przed utratą anonimowości, stygmatyzacją

Testy można wykonać absolutnie anonimowo, bezpłatnie, w jednym z 30 punktów konsultacyjno-diagnostycznych na terenie kraju i tam też od razu skorzystać, także bezpłatnie, z poradnictwa. Adresy i telefony tych punktów można znaleźć na stronie internetowej Krajowego Centrum ds. AIDS – www.aids.gov.pl Trzeba tylko pamiętać, że aby test był wiarygodny, należy go wykonać dopiero po trzech miesiącach od ryzykownego zachowania. Co prawda zakażenie można wykryć wcześniej, po dwóch tygodniach od momentu zakażenia, ale wykluczyć można dopiero po trzech miesiącach. To tzw. okienko serologiczne ma związek z namnażaniem się przeciwciał.

- Wspomniała pani o coraz lepszych lekach, coraz lepszych terapiach. Dziś dzieci zakażonych kobiet, dzięki nowoczesnym terapiom, mogą urodzić się zdrowe?

Rzeczywiście, jeśli wiemy o zakażeniu kobiety potrafimy sobie radzić z tzw. zakażeniami wertykalnymi – dziecka od matki. Ale ważne jest, żeby kobieta, najlepiej już na etapie planowania ciąży, zrobiła sobie test w kierunku HIV, a w ciąży tym bardziej i to dwukrotnie. I żeby przez cały czas pozostawała pod opieką specjalisty.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE