Zaburzenia lękowe nie zawsze oznaczają chorobę. Psycholożka: To bardziej "co jeśli" niż "co jest”

2026-04-14 12:29

Nagłe wybudzenie w nocy, przyspieszone bicie serca, uczucie duszności i wrażenie zagrożenia mimo braku realnej przyczyny, mogą być objawami silnego lęku lub ataku paniki. O tym, jak działają te mechanizmy i kiedy wymagają interwencji, w programie Gadaj Zdrów mówi psycholożka Zofia Paradowska.

Gadaj Zdrów - lęk i zaburzenia lękowe

Strach i lęk – dwa różne mechanizmy

Strach i lęk to dwa odrębne procesy psychologiczne, choć często używane zamiennie. – Strach to reakcja na realne zagrożenie, które dzieje się tu i teraz – tłumaczyła Zofia Paradowska. Jak dodaje ekspertka, pełni on funkcję ochronną. 

Lęk natomiast nie wymaga obecności bodźca. Może pojawiać się wyłącznie na poziomie myśli i wyobrażeń dotyczących przyszłości. – To bardziej „co jeśli” niż „co jest” – dodała ekspertka.

Kiedy lęk staje się problemem klinicznym

Lęk sam w sobie jest naturalną reakcją organizmu i może pojawiać się w sytuacjach stresowych, po trudnych doświadczeniach lub traumach. W takich przypadkach pełni funkcję adaptacyjną. 

Problem pojawia się wtedy, gdy zaczyna zaburzać codzienne funkcjonowanie. – Jeśli utrudnia sen, jedzenie, pracę, naukę czy relacje, to sygnał, że coś wymaga uwagi – wyjaśniała psycholożka.

W takich sytuacjach może rozwijać się zaburzenie lękowe wymagające diagnostyki i leczenia.

Jak lęk wpływa na ciało?

Lęk aktywuje układ współczulny odpowiedzialny za reakcję „walcz lub uciekaj”. Organizm zaczyna funkcjonować tak, jakby znajdował się w sytuacji zagrożenia.

Pojawiają się objawy fizjologiczne, takie jak przyspieszone bicie serca, napięcie mięśni, potliwość, zawroty głowy czy duszność. Przy dłuższym utrzymywaniu się lęku mogą występować także objawy psychosomatyczne, mimo braku nieprawidłowości w badaniach lekarskich.

Atak paniki i sposoby reagowania

Najbardziej intensywną formą lęku jest atak paniki, który pojawia się nagle i osiąga wysoki poziom nasilenia w krótkim czasie. Osoby go doświadczające często opisują go jako stan zagrażający życiu. – To uczucie, jakbyśmy umierali. Duszność, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy – mówiła psycholożka.

Atak paniki może wystąpić zarówno w sytuacjach stresowych, jak i w spoczynku, bez wyraźnego wyzwalacza.

W jego przebiegu kluczowe jest przerwanie reakcji organizmu. Ratunkiem jest nazwanie stanu i świadome uświadomienie sobie, że objawy mają charakter przejściowy. – Pomaga powiedzenie sobie: to jest atak paniki, to minie – tłumaczyła ekspertka.

Istotne są także techniki oddechowe, szczególnie wydłużenie wydechu, ponieważ w trakcie ataku paniki często dochodzi do hiperwentylacji. Pomocne mogą być również techniki uziemienia, które kierują uwagę na bodźce z otoczenia i pomagają wrócić do „tu i teraz”.

Naturalną reakcją na lęk jest unikanie sytuacji, które go wywołują, jednak w dłuższej perspektywie wzmacnia ono problem. – Mózg uczy się, że dana sytuacja jest niebezpieczna – wyjaśniała psycholożka.

Dlatego w terapii stosuje się ekspozycję, czyli stopniowe oswajanie się z bodźcem lękowym w kontrolowanych warunkach.

W części przypadków konieczne może być również wsparcie farmakologiczne, szczególnie gdy objawy są nasilone i utrudniają codzienne funkcjonowanie.

 Jak odróżnić strach od lęku? Kiedy zwykłe zamartwianie się staje się zaburzeniem? Jak przerwać atak paniki i dlaczego unikanie tylko pogarsza sprawę? Tego dowiecie się z najnowszego odcinka Gadaj Zdrów.

Poradnik Zdrowie Google News