Kolka - prawdy i mity o kolce u dzieci

2009-06-16 17:43 Katarzyna Hubicz | Konsultacja: dr n. med. Małgorzata Gołkowska, specjalista pediatra neonatolog, Instytut Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie

Wszyscy wiedzą, że kolka istnieje i potrafi bardzo dokuczyć, zarówno maluszkowi, jak i zatroskanym rodzicom. Jednak każdy ma na jej temat własne zdanie. Które spośród opinii na temat kolki u niemowląt są prawdziwe, a w które lepiej nie wierzyć?

Nie każdy ból brzuszka u dziecka to kolka

Prawda. O kolce możemy mówić, gdy dziecko zaczyna płakać nagle, z pozoru bez powodu, płacz jest wyjątkowo głośny, brzuszek – napięty, malec pręży się i podkurcza nóżki, a przytulenie go nie uspokaja.

Kolka nie zdarza się u noworodka

Mit. Pierwszy napad kolki może pojawić się dość wcześnie, już między trzecim dniem a trzecim tygodniem życia.

Nie ma sposobu na to, by złagodzić kolkę

Mit. Gdy zacznie się atak, przytul malca, noś go w ramionach i spróbuj utulić. Jest kilka sposobów łagodzenia bólu u niemowlęcia – na każde dziecko działa jednak co innego, dlatego może się zdarzyć, że będziesz musiała po kolei wypróbować każdą z metod.

  • Zrób maluchowi masaż brzuszka. Na początku ruchy powinny być delikatne, zgodne z ruchem wskazówek zegara. Potem masuj brzuszek na przemian lewą i prawą dłonią. Lewą rób ruchy okrężne, a prawą – półkola od zewnątrz do środka brzuszka.
  • Ogrzej brzuszek ciepłym ręcznikiem albo przeprasowaną żelazkiem tetrową pieluszką, małym termoforem bądź dostępnym w aptece okładem typu cold-hot (takie kompresy przykłada się na ubranko). Niektórym maluchom przynosi ulgę ciepła kąpiel.
  • Połóż malca na sobie, tak by brzuszkiem dotykał twojego brzucha. W tej pozycji dziecku często udaje się pozbyć gazów, poza tym uspokaja się, czując ciepło rodzica. Masuj maluszka delikatnie po pleckach – to pomoże wydalić gazy.
  • Noś malca tak, by głowa była zdecydowanie wyżej niż reszta ciała, a brzuszek przylegał do twojego przedramienia – ta pozycja pomaga odprowadzać gazy z brzuszka. Jeśli macie fotel bujany, usiądź w nim, trzymając dziecko na swoim przedramieniu, i wolno się bujaj.
  • Podaj dziecku specjalny preparat łagodzący kolkę. Wśród środków dostępnych bez recepty są preparaty o działaniu wiatropędnym i rozkurczowym na bazie rumianku i kopru włoskiego. Niektóre zawierają również simetikon albo dimetikon – związki ułatwiające odprowadzanie z jelit pęcherzyków gazu. Warto wiedzieć, że działają one najskuteczniej, jeśli są przyjmowane regularnie przez dłuższy czas. By uniknąć napadów kolki, dobrze jest podawać maluchowi przed każdym posiłkiem zalecaną w ulotce dawkę leku. Nie bój się, że w ten sposób zaszkodzisz maluchowi – liczne badania kliniczne potwierdziły, że preparat jest nie tylko skuteczny, ale przede wszystkim bezpieczny dla dziecka i nie wywołuje działań niepożądanych. Jeśli karmisz piersią, możesz pić specjalną herbatkę antykolkową – jej składniki przenikną do mleka. W takim przypadku nie podawaj już jednak dziecku żadnego preparatu bez uprzedniej konsultacji z lekarzem.

Nie wiadomo, co wywołuje kolkę

Prawda. Jak dotąd lekarze nie odkryli jednej przyczyny. Błędy dietetyczne mamy karmiącej piersią to tylko jeden z powodów. Wśród pozostałych wymienia się niedojrzałość przewodu pokarmowego i układu nerwowego malca. Kolkę może też powodować połykanie przez malca nadmiernych ilości powietrza (np. podczas jedzenia lub płaczu) i gromadzenie się gazów, które rozciągają ścianki jelit. Inną z przyczyn może być uczulenie na białka mleka krowiego, znajdującego się w mieszance bądź spożywanego przez karmiącą mamę, czy niedobór laktazy (enzym trawiący cukier mleczny, znajdujący się zarówno w mleku mamy, jak i w pokarmie sztucznym). Popularna jest też teoria, że za kolkę odpowiedzialny jest zły nastrój mamy. Dziecko samo zaczyna się wtedy denerwować i przez to gorzej przyswaja pokarm.

Ataki kolki wyglądają podobnie

Prawda. Po popołudniowym albo wieczornym karmieniu niemowlę, dotąd spokojne, nagle zaczyna rozpaczliwie płakać. Ma zaczerwienioną, spoconą buzię, podkurczone nóżki i twardy, wzdęty brzuszek. Czasem głośno oddaje gazy, ulewa, czasem nawet wymiotuje. Atak ustępuje tak samo nagle jak się pojawił – dziecko uspokaja się i zasypia.

Kolkę ma każde niemowlę do trzeciego miesiąca życia

Mit. Nie każde dziecko cierpi z powodu kolki. U tych niemowląt, które ją mają, ataki mogą zdarzać się nawet w piątym, szóstym miesiącu.

Gdy malec karmiony piersią ma kolkę, mama powinna zacząć karmić go sztucznie

Mit. W takim przypadku mama powinna zrezygnować z niektórych napojów i potraw: mocnej kawy i herbaty, ostrych przypraw, cebuli i czosnku, potraw tłustych i ciężkostrawnych, a także wzdymających warzyw. Trzeba również, najlepiej po konsultacji z lekarzem, ograniczyć spożywanie produktów, które najczęściej wywołują alergie u dzieci: przetworów mlecznych, czekolady, jajek, truskawek.

Można próbować zapobiec napadom kolki

Prawda. Najważniejsze zalecenie to odpowiednia technika karmienia. Przed karmieniem podaj dziecku dawkę preparatu zapobiegającego kolce i połóż je na brzuszku, by odeszły gazy. Jeśli karmisz piersią, zmodyfikuj swoją dietę tak, by nie zawierała zbyt dużej ilości nabiału oraz warzyw powodujących wzdęcia, np. kalafiora czy kapusty. Zanim przystawisz malca do piersi, odpręż się. Pamiętaj, że niemowlę może ssać nawet przez kilkadziesiąt minut, dlatego wcześniej załatw wszystkie niezbędne sprawy, np. zdejmij obiad z gazu, żebyś nie musiała przerywać karmienia. Dziecko może wtedy zacząć płakać i nałyka się powietrza. Podczas karmienia rób krótkie przerwy na odbicie połkniętego powietrza. Jeśli karmisz mieszanką, kup antykolkową butelkę ze smoczkiem. Jest tak wyprofilowana, że nie pozwala na przedostanie się pęcherzyków powietrza do buzi malucha. Smoczek ma zaś specjalne zaworki, które wpuszczają do butelki tylko taką ilość powietrza, która jest niezbędna, by dziecko mogło spokojnie ssać. Być może konieczna będzie również zmiana mieszanki na taką o obniżonej zawartości laktozy – ale taką decyzję może podjąć tylko pediatra.

Dziecko, które ma kolkę, wymaga konsultacji lekarskiej

Prawda. Przyczyną silnych bólów brzuszka u malca nie musi być kolka, w grę może wchodzić infekcja, alergia pokarmowa czy poważniejsze problemy (przepuklina, niedrożność jelit). Dziecko powinien wtedy zbadać lekarz.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

DLA CIEBIE ZA DARMO! Szykujesz się do porodu? Chcesz wiedzieć co cię czeka, jak sobie radzić? Co może Ci pomóc? Koniecznie pobierz nasz specjalny poradnik, stworzony przez ekspertów!

Czytaj więcej
Porodówka - przewodnik dla rodzącej mamy, okładka
KOMENTARZE
Marta
|

Podawałam mojemu dziecku enzymy trawienne Delicol rozkładające laktozę, są zupelnie nieszkodliwe, nie wchłaniają się do organizmu. Dziecko ani razu nie miało kołki, niedługo urodzę drugie i będę to samo stosować. Preparat jest bardzo drogi w aptekach stacjonarnych, przez internet są nawet o połowę tańsze.

Świeża Mama
|

Kazdy ekspert od laktacji np. w szpitalu powie ze NIE MA DIETY DLA KARMIĄCEJ MAMY trzeba patrzec co sie je i potem obserwowac dziecko poki co jem wszystko i moje dziecko robi zdrową kupkę i nie ma zadnych kolek.

Nikola
|

Ja placilam okolo 22 zl

Sandra
|

Ja dopiero się dowiedziałam o nietolerancji laktozy u mojej córci. Droga jest ta kolaktaza?

Ada
|

Też podawaliśmy dziecku kolaktaze. Zadziałała świetnie na brzuszek naszego malucha.

irmin33
|

moja córeczka jak sie okazuje równiez ma kolke spowodowana wlasnie nietolerancja laktozy, pediatra polecil nam krople kolaktaza, mam nadzieje ze pomoga

Hania
|

Kolaktaze można podawać od urodzenia, u naszego szkraba zdiagnozowano nietolerancje laktozy juz po tygodniu straszliwych kolek i od tamtego czasu podajemy kolaktaze do kazdego karmienia, po kolkach ani sladu

Ewa
|

U nas też wspomniany tutaj viburcol. ja nie wiem jak byśmy bez niego przetrwali. Mały nie płakał. On się darł. Darł się dzień i noc, na całe gardło. I nic nie pomagało. Dopiero te czopki... No inne dziecko po prostu. Zaczął spać, przestał być taki wystraszony i nieszczęśliwy. Potem stosowaliśmy jeszcze jak zaczęły mu iść ząbki.

Serena
|

My na szczescie szybko zareagowalismy i kolki nie meczyly dlugo naszego maluszka, podawalismy kropelki kolaktaza bo byla to nietolerancja laktozy, teraz jest juz dobrze

Pati
|

Ja też podawałam mojej Asi kolaktaze. Tylko ona nam pomogła, kiedy wszystkie inne sposoby zawiodły.