PORÓD w drodze do szpitala

2008-02-19 12:23

Teoretycznie wszystko jest proste. Znasz datę porodu, znasz jego przebieg... A jednak dręczy cię niepokój, że nie zdążysz dojechać do szpitala. Warto się przygotować na każdą ewentualność, dlatego wyjaśniamy, co robić, jeśli poród zaskoczy cię w drodze do szpitala i jakie są objawy porodu.

Co będzie, gdy nie zdążysz dojechać do szpitala? Odpowiedź jest prosta: urodzisz. Innego wyjścia nie ma. I jeśli ciąża przebiegała prawidłowo, a dziecko jest właściwie ułożone, to wszystko powinno zakończyć się szczęśliwie. Bo twoje ciało wie, jak to się robi. Od ciebie wymaga tylko jednego – pozwolenia na to, by wypadki toczyły się same.

Ważne jest szybkie rozpoznanie objawów zbliżającego się porodu

Jest raczej mało prawdopodobne, by poród cię zaskoczył, zwłaszcza jeśli rodzisz po raz pierwszy. Akcja porodowa wcale nie trwa krótko – najczęściej ta „szybkość” jest tylko złudzeniem. Po prostu kobieta nie dostrzega w porę sygnałów, np. spowodowane skurczami rozwolnienie bierze za zwykłe kłopoty żołądkowe. Gdy wreszcie zorientuje się, co się dzieje, zaczyna się spieszyć. Bierze prysznic, ubiera się, pakuje torbę... a ruch bardzo przyspiesza rozwieranie się szyjki macicy. Nic dziwnego, że czasami na finał nie trzeba długo czekać.

Na wszelki wypadek przygotuj się do porodu poza szpitalem

Ogólna zasada jest taka, że o ile poród nie jest spodziewany w przeciągu najbliższych 15–20 minut, to najlepiej starać się jednak dotrzeć do szpitala. 
Jeśli jednak czujesz, że akcja przyspiesza, i boisz się, że możesz utknąć w korku, to wychodząc z domu, oprócz standardowego zestawu szpitalnego dla mamy i taty, weźcie ze sobą od razu wyprawkę dla dziecka wraz z kocykiem i miejcie pod ręką apteczkę samochodową. Sprawdźcie, czy są w niej nożyczki, spirytus i tasiemka lub specjalne zaciski – przydadzą się, gdyby trzeba było przeciąć pępowinę.

Ważne

Czy to już czas?

Pamiętaj, że nie wszystkie zwiastuny porodu muszą się pojawić i nie zawsze w takiej właśnie kolejności. Czasem występują na kilka tygodni lub dni, a czasem dopiero na kilka godzin przed rozwiązaniem.

  • Obniżenie się brzucha w ostatnich 2–3 tygodniach ciąży – dziecko przyjmuje pozycję ułatwiającą opuszczenie macicy
  • Łatwiej ci oddychać, bo zmniejsza się ucisk macicy na żołądek i przeponę
  • Częściej oddajesz mocz
  • Możesz mieć zaparcia
  • Może boleć cię dolna część pleców, a także mięśnie nóg, bo dziecko uciska na mięśnie i nerwy w dole miednicy
  • Pojawiają się skurcze przepowiadające – na kilka tygodni przed porodem, a im bliżej do niego, tym są częstsze; są krótkie i nieregularne, nasilają się i mijają
  • Możesz mieć gorsze samopoczucie, serce ci kołacze, krew uderza do głowy, jesteś podenerwowana
  • Pojawić się mogą wymioty, biegunka
  • Słabiej odczuwasz ruchy dziecka – to dlatego, że w twoim brzuchu prawie nie ma już na nie miejsca
  • Odchodzi czop śluzowy, zamykający szyjkę macicy – to znaczy, że zaczęła się ona rozwierać; jest śliski, bardziej gęsty niż surowe białko jajka
  • Odpływają wody płodowe; mogą odpłynąć w sposób gwałtowny lub sączyć się powoli; jeśli zauważysz, że są zabarwione na kolor zielonkawy, jedź do szpitala jak najszybciej i powiadom o tym lekarza
  • Pojawiają się pierwsze skurcze porodowe – to sygnał, że poród się zaczyna; pierwsze skurcze nie są bardzo intensywne, przypominają ból menstruacyjny – najpierw możesz je odczuwać dość rzadko, np. co 10 minut, dopiero po jakimś czasie będą występować regularnie – co 5 minut, a potem jeszcze częściej, co 3 lub co 2 minuty; jeśli rodzisz po raz pierwszy, powinnaś pojawić się w szpitalu, gdy skurcze będą powtarzać się co 5 minut

Jeśli czujesz, że poród już się zaczął

Poproś męża (kierowcę), by zjechał na pobocze i dzwoń do swojego szpitala lub pod numer 112. Osobie, która podniesie słuchawkę, przekaż niezbędne informacje, odpowiadaj na jej pytania i wykonuj polecenia. Znajdź pozycję, w której będzie ci najwygodniej, a potem... Nie kombinuj, poczuj siebie, rób to, czego chce twoje ciało – radzą doświadczone położne.
Pamiętaj! Nie wolno podejmować prób odwlekania porodu (np. poprzez zaciskanie ud), bo to po pierwsze niemożliwe, a po drugie – może zaszkodzić dziecku.
W tym czasie twój partner powinien zająć się zgromadzeniem niezbędnych przedmiotów. Będą mu potrzebne nożyczki do przecięcia pępowiny (może je zastąpić nóż do cięcia pasów samochodowych) oraz jałowy opatrunek. Powinien znaleźć coś, czym będzie mógł podwiązać pępowinę. Gdy już wszystko ma pod ręką, pozostaje mu podtrzymanie cię na duchu, pilnowanie oddechów podczas skurczów i odebranie dziecka, gdy tylko pojawi się na świecie. Powinno jak najszybciej znaleźć się, okryte kocykiem, na twoim brzuchu.

Po porodzie odetnijcie pępowinę

Pozostawienie jej na przynajmniej 3 minuty pomaga noworodkowi np. w uzupełnieniu zapasów żelaza, eliminując ryzyko anemii. Po ustaniu tętnienia nakłada się dwa zaciski (można zastąpić je tasiemką). Pierwszy w odległości ok. 2 cm od pierścienia skórnego pępowiny, drugi w odległości 2–3 cm od pierwszego. Następnie przecina się pępowinę w odległości ok. 1 cm za pierwszym zaciskiem. Jeżeli jest konflikt serologiczny, trzeba ją przeciąć jak najszybciej, by zapobiec przechodzeniu krwi matki do układu krążenia dziecka. Kikut pępowinowy trzeba przemyć spirytusem 70% i założyć jałowy opatrunek. Około 10 minut po urodzeniu dziecka urodzisz łożysko – skurcze są słabsze niż porodowe. Łożysko powinien w szpitalu obejrzeć lekarz – najlepiej zawinąć je np. w reklamówkę.

A jeśli urodzę w samolocie?

To zdarza się naprawdę bardzo rzadko. Linie lotnicze zabezpieczają się przed taką sytuacją i po prostu nie zezwalają na przelot samolotem kobietom ciężarnym powyżej 34. tygodnia ciąży (taki zapis znajduje się w regulaminie przewoźników). Poza tym zawsze przed lotem samolotem trzeba upewnić się u ginekologa prowadzącego ciążę, czy nie ma przeciwwskazań do takiej podróży (np. ciąża mnoga). Aby uniknąć przykrych niespodzianek w czasie lotu, pamiętaj, że najbezpieczniejsza dla podniebnych podróży jest połowa drugiego trymestru, czyli okres między 18. a 24. tygodniem ciąży. Poza tym lot nie powinien trwać dłużej niż trzy godziny. To daje gwarancję, że gdyby pojawiły się jakieś komplikacje, stosunkowo szybko trafisz do szpitala.

Bez obaw

Sytuacje takie nie zdarzają się często, łatwo też im zapobiec. Musisz po prostu uważnie obserwować swoje ciało, by nie przegapić objawów zbliżającego się rozwiązania. A w razie wątpliwości bez zwłoki jechać do szpitala. Lepszy fałszywy alarm niż poród w drodze.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

POBIERZ PORADNIK! Darmowy poradnik, z którego dowiesz się, jak zmienia się ciało kobiety w ciąży, jak rozwija się płód, kiedy wykonać ważne badania, jak przygotować się do porodu. Pobieram >

Pobieram
poradnik ciaza