W serialu grała pielęgniarkę chorą na nowotwór. Teraz sama walczy z rakiem

2022-09-29 10:56

Leczenie onkologiczne znała tylko ze scenariusza serialu, w jakim grała pielęgniarkę chorą na raka. Teraz sama musi zmierzyć z nowotworem. Amerykańska aktorka Marlyne Barrett opowiadziała o tym, jak wygląda jej walka z chorobą nowotworową. U 44-latki wykryto dwa nowotwory ginekologiczne.

W serialu grała pielęgniarkę chorą na nowotwór. Teraz sama walczy z rakiem
Autor: Instagram

Trzy lata temu bohaterka grana przez Marlyne Barrett w serialu "Chicago Med", zmagała się z nowotworem. Na ekranie pielęgniarka walczyła z rakiem piersi. Teraz z chorobą nowotworową walczy odtwórczyni tej roli, u której zdiagnozowano dwa nowotwory ginekologiczne, w tym raka jajnika. Po tym, jak na historię postaci zareagowali widzowie, aktorka czuje się odpowiedzialna, by mówić o swoich zdrowotnych problemach.

"To było szokiem dla mojej kobiecości"

Marlyne Barrett zaznacza, że nie lubi mówić o prywatnych sprawach. - Jestem osobą dbającą o prywatność, ale czułam się odpowiedzialna za opowiedzenie swojej historii – powiedziała w wywiadzie dla magazynu "People". Jako aktorka Marlyne wciela się w różne role. Grała między innymi pielęgniarkę w serialu "Chicago Med". Trzy lata temu jej postać zmagała się z rakiem piersi. W trakcie emisji odcinków ukazujących walkę z chorobą nowotworową, do aktorki zgłosiło się mnóstwo ludzi.

- Kiedy moja postać przeszła raka piersi, za pośrednictwem mediów społecznościowych skontaktowało się ze mną morze ludzi. Dodali mi odwagi – tłumaczy Barrett. W lipcu kobieta otrzymała diagnozę raka. Choroba była zaskoczeniem dla jej najbliższych, ponieważ w jej rodzinie nikt nie chorował na nowotwory ginekologiczne. Aktorka przyznała: "To było szokiem, szokiem dla mojej kobiecości".

Barrett wyznała, że diagnoza zaskoczyła ją na tyle, że początkowo nie wierzyła lekarzom. Kiedy specjaliści pokazali jej wyniki tomografii komputerowej, zapytała tylko, czy będzie żyć. Kobieta przyznaje, że wspomnienia tych wydarzeń, nadal zapierają jej dech w piersiach. Jednak może liczyć na wsparcie najbliższych. Jej mąż – pastor Gavin Barrett – i 11-miesięczne bliźnięta sprostali temu wyzwaniu.

Poradnik Zdrowie: nowotwory ginekologiczne

"Mamy w sobie o wiele więcej siły, niż nam się wydaje"

Lekarze powiedzieli Marlyne, że potrzebuje histerektomii, czyli zabiegu usunięcia macicy. Jednak aby do tego doszło, musi przejść agresywną chemioterapię. – Odnalazłam w sobie tę odwagę, po prostu przykucnęłam i powiedziałam: "zmierzę się z tym" - tłumaczy 44-letnia aktorka. Jednak początki walki z rakiem nie były proste.

44-latka wspomina, że kiedy goliła głowę, płakała bez wytchnienia. Robiła to przy swoich dzieciach, ponieważ bardzo zależało jej na tym, by wiedziały, że choć bez włosów, nadal jest ich mamą. Serdeczny gest w jej kierunku wykonali także koledzy z planu serialu. Barrett wyjaśniła: "Ludzie ogolili głowy na planie, żeby mnie wesprzeć".

Marlyne przyznaje, że praca zajmuje jej umysł. - Daje mi wiele wytchnienia, gdy myślę o czymś innym, niż kiedy jest moja następna zmiana chemii - powiedziała. Obecnie przygotowuje się do trzeciej serii chemioterapii. Barrett apeluje także do innych ludzi: "Jako istoty ludzkie tak bardzo boimy się stawić czoła śmiertelności życia, a nawet wymówić słowo rak. Ale mamy w sobie o wiele więcej siły, niż nam się wydaje".

Histerektomia jest zabiegiem chirurgicznego usunięcia macicy. W Polsce rocznie ten zabieg wykonuje się u kilkudziesięciu tysięcy kobiet. Najczęściej zabieg przeprowadza się w przypadku nowotworów ginekologicznych takich jak rak szyjki macicy, rak trzonu macicy i rak jajnika. Zabieg przeprowadza się także m.in. przy dużych lub licznych mięśniakach macicy czy endometriozie. Histerektomia jest zabiegiem nieodwracalnym.