U dentysty „sklonujesz” uśmiech

2019-05-20 15:12

Pacjenci coraz częściej zachęcani są przez dentystów do … „klonowania” swojego uśmiechu. Polega to na komputerowym zeskanowaniu uzębienia i stworzeniu jego cyfrowej kopii zapasowej w 3D. Taki zabieg pomaga w szybkim zrekonstruowaniu zębów po urazie, ale nie tylko. Tworzenie skanów zaleca się dziś m.in. osobom uprawiającym sporty i wykonującym pracę fizyczną oraz celebrytom.

U dentysty „sklonujesz” uśmiech
Autor: Materiały prasowe

Zrobią kopię zapasową uśmiechu i schowają do chmury

Obawiasz się, że złamiesz ząb? Teraz możesz zabezpieczyć uśmiech przed nieszczęśliwym wypadkiem. W polskich gabinetach stomatologicznych pojawiła się technologia, która pozwala na stworzenie cyfrowej kopii zębów, a tym samym na ich szybkie i dokładne odtworzenie np. po urazie czy chorobie.

Wszystko za sprawą specjalnych skanerów wewnątrzustnych cs3600, które rejestrują serię ciągłych obrazów (filmów), dosłownie „klonując” uśmiech na ekranie komputera, a następnie przenoszą go do specjalnej cyfrowej bazy w chmurze.

– Jeśli ktoś wykonuje aktywności, które każdego dnia narażają jego zęby na uraz, może teraz stworzyć backup swojego uśmiechu, tak jak się to robi z danymi na komputerze – mówi lek. dent. Marcin Krufczyk z gabinetu Dentysta.eu w Gliwicach, który na co dzień korzysta z tej technologii.

- Wystarczy tylko przyjść do gabinetu, szeroko otworzyć jamę ustną, a specjalny skaner milimetr po milimetrze bezbłędnie przeniesie obraz z jej wnętrza na ekran komputera. Co więcej, stworzy niezwykle precyzyjny model 3D całego uzębienia, odwzorowując charakterystyczne dla danej osoby ułożenie zębów, ich kształt czy niedoskonałości anatomiczne. Całość trwa kilkanaście minut i jest całkowicie bezbolesne – wyjaśnia.

Taki „cyfrowy” klon, który na stałe trafia do bazy uśmiechów gabinetu, daje dentystom możliwość natychmiastowego i bardzo dokładnego odtworzenia protetycznego zarówno pojedynczego zęba, który uległ uszkodzeniu, jak również całego uśmiechu.

- Korzystając ze skanu możemy przygotować zarówno finalną wersję rekonstrukcji np. przy pomocy korony porcelanowej, jak również opracować „od ręki” wypełnienie tymczasowe. Obraz znajdujący się w bazie może bowiem posłużyć do wydrukowania na drukarce 3D uzupełnienia wykonanego ze specjalnej żywicy imitującej wyglądem naturalny ząb – wyjaśnia stomatolog.

Koniec z wyciskiem w masie?

Zdaniem stomatologa, to kolejna rewolucja w leczeniu stomatologicznym, która dociera do Polski. Powód? Jeszcze do niedawna, aby odtworzyć ząb konieczne było pobranie często problematycznego dla pacjenta wycisku w masie, wykonanie gipsowego modelu, a następnie opracowanie uzupełnienia w pracowni protetycznej. Trwało to wiele dni i wymagało dodatkowych wizyt. Samo pobieranie wycisku nie dla wszystkich było komfortowe ze względu na odruch wymiotny.

Dziś korzystając z technologii 3D i dostępu do pełnego obrazu jamy ustnej to wszystko można zrobić wirtualnie, na ekranie komputera.

- Dysponując tak dokładnym odwzorowaniem zębów, w większość przypadków możliwe jest przygotowanie idealnej kopii zęba bez konieczności uprzedniej wizyty, na której dotąd pobierany był wycisk w specjalnej masie plastycznej - mówi.

- Dostęp do skanu daje więc możliwość natychmiastowego podjęcia interwencji np. po złamaniu korony lub jej uszkodzeniu, wystarczy tylko sygnał od pacjenta, że doszło do urazu. Taki ząb możemy od razu polecić do rekonstrukcji, bo mamy jego pierwotny, niezwykle dokładny obraz 3D – dodaje.

Cyfrowe skany mogą być wykorzystywane również przy leczeniu ortodontycznym i implantologicznym. Pacjent przychodząc z krzywym zgryzem może razem ze stomatologiem na ekranie komputera zaprojektować swój docelowy uśmiech.

Nawet braki zębowe można uzupełnić wirtualnie i sprawdzić czy zachowana jest estetyka uśmiechu, by później taki ząb szybko i sprawnie odbudować już w ustach pacjenta. Skan 3D może być wysłany pocztą mailową lub za pomocą chmury do laboratorium protetycznego, skąd wróci idealna kopia zęba zaprojektowanego na ekranie laptopa.

To ogromne ułatwienie dla pacjentów, którzy z racji wykonywanego zawodu, nie mogą sobie pozwolić na pokazywanie się bez zęba lub zębów. Dotyczy to w szczególności celebrytów, biznesmenów, jak i polityków.

Ćwiczysz? „Klonuj” zęby

Nic więc dziwnego, że technologia ta znajduje coraz więcej zwolenników, a samo skanowanie powoli staje się standardem. Zwłaszcza wśród osób uprawiających sporty walki, ćwiczących na siłowni, wojskowych i służb mundurowych, biegaczy oraz pracowników fizycznych.

Te grupy osób szczególnie narażone są na urazy. Również osoby mieszkające za granicą decydują się na klonowanie uśmiechu. Powód? Skan można przesłać do pracowni protetycznej w miejscu zamieszkania pacjenta lub w ciągu kilku dni uzyskać wierną oryginałowi kopię korony.

- Każda osoba, która w pracy czy sporcie naraża się na utratę zębów powinna wykonać taki skan. Daje to stomatologowi niezwykłe możliwości odbudowy uzębienia takiego, jakie pacjent miał pierwotnie, czyli idealnie dopasowanego do zgryzu, zębów sąsiadujących, stycznych i ogólnie uśmiechu. Przez to pacjent nie odczuwa dyskomfortu w jamie ustnej, kiedy na przykład zbyt duża korona uniemożliwiałaby prawidłowe zaciskanie zębów, zamykanie ust czy jedzenie. To wymagałoby kolejnej wizyty na szlifowanie pracy protetycznej. Przy cyfrowym skanie to ryzyko jest ograniczone do minimum - wyjaśnia dr Krufczyk.

- Urazy to wciąż jeden z najczęstszych powodów wizyty u stomatologa. Nieodłącznie związane są one także z wykonywaną pracą lub uprawianym sportem. Według wieloletnich badań przeprowadzonych na grupie blisko 40 tys. osób szacuje się, że około 10% Polaków straciło ząb w wyniku urazu. W większości były to sytuacje, w których pomocne mogły być kopie zapasowe – dodaje.

Jest taniej i dokładniej?

Ale możliwość szybkiej rekonstrukcji to nie jedyna zaleta „klonowania”, o jakiej wspominają dziś dentyści. Wskazuje się także na niższe koszty leczenia, które wiążą się z posiadaniem kopii zapasowej uśmiechu w bazie gabinetu.

- Mając skan 3D zębów pacjenta ograniczamy się tylko do jednej wizyty, na której rekonstruowany jest już ząb. Nie ma potrzeby pobierania tradycyjnych wycisków. To znacznie obniża całościowe koszty leczenia, a także oszczędza czas pacjenta, który do gabinetu przychodzi tylko raz i to na stosunkowo krótką wizytę - mówi.

- Także możliwość wydruku wypełnienia we własnym zakresie, w gabinecie i na drukarce 3D zmniejsza koszt rekonstrukcji ubytku, nie ma bowiem konieczności wysyłki wycisku do pracowni protetycznej i zlecania na zewnątrz wykonania uzupełnienia - dodaje dr Krufczyk.

Ma to jeszcze jedną zaletę. - Wykonując kopię uśmiechu skanerem i dysponując jednocześnie zdjęciem tomograficznym kości, mamy dziś pełen obraz zębów, tkanek miękkich i kości. Możemy więc jeszcze precyzyjniej leczyć - dodaje.

Polacy inwestują w zęby?

Zdaniem dentysty, praktyka pozostawiania kopii zapasowych zębów u dentysty będzie coraz powszechniejsza i będzie szła w parze zarówno z rozwojem tej technologii w Polsce, jak również zmianą podejścia pacjentów do samego leczenia.

- Zęby stały się częścią wizerunku wielu osób. Polacy coraz chętniej poddają się kosztownemu leczeniu ortodontycznemu, implantologicznemu czy estetycznemu, a co za tym idzie chcą chronić efekt tego leczenia. Pojawienie się takiej opcji tworzy więc szansę, aby zachować idealny uśmiech na lata - dodaje.

Koszt zarchiwizowania uśmiechu jest niewysoki, bo to ok. 200 zł.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki