Rzecznik Praw Pacjenta dzieli się wynikami postępowań, jakie przeprowadza. Teraz opisał historię mężczyzny, który znalazł się na SOR. Pacjent otrzymał pilne skierowanie. Na oddziale ratunkowym jednego ze szpitali w Polsce czekał kilka godzin, zanim trafił na stół operacyjny.
Na SOR czekał 4,5 godziny
Pacjent na Szpitalny Oddział Ratunkowy trafił o godzinie 13:56. Miał pilne skierowanie na oddział urologiczny z rozpoznaniem skrętu jądra prawego. Dolegliwość wiązała się z silnym bólem. Chory przyznał również, że miał wymioty i nudności.
Wstępna konsultacja z lekarzem odbyła się ok. godziny 14:30. Wówczas chory otrzymał zalecenie wykonania badań laboratoryjnych i otrzymał leki przeciwbólowe. Musiał dalej oczekiwać na SOR. Na odpowiedni oddział trafił dopiero o 16:43.
Choremu wykonano USG, które wykazało brak przepływu Dopplera w prawym jądrze. Lekarze zdecydowali o operacji, która miała być przeprowadzona w trybie pilnym. Jednak pacjent na salę operacyjną trafił o godzinie 17:30. Zabieg rozpoczął się dopiero 50 minut później.
Rzecznik Praw Pacjenta zbadał sprawę
Sprawą zajął się Rzecznik Praw Pacjenta (RPP), który uznał, że prawa chorego zostały naruszone. - Nie udzielono świadczeń zdrowotnych z zachowaniem należytej staranności. Jednocześnie stwierdzono, że naruszono prawo pacjenta do dokumentacji medycznej – czytamy w komunikacje RPP.
Rzecznik w oświadczeniu podkreślił, że personel medyczny szpitala nie zachował należytej staranności. Mimo pilnego skierowania pacjent z bólem musiał oczekiwać przez długi czas na SOR. W tym czasie pracownicy placówki wykonywali czynności administracyjne związane z przyjęciem chorego - tak szpital uzasadnia długi czas oczekiwania na oddziale ratunkowym.
Jednak postępowanie rozpoczęte przez Rzecznika Praw Pacjenta wykazało, że w dokumentacji brakowało istotnych elementów, w tym oznaczenia indywidualnego numeru pacjenta, określenia czasu przybycia czy wskazania jednej z "pięciu kategorii pilności zróżnicowanych pod względem stopnia pilności udzielania świadczeń".
- W konsekwencji nie podjęto działań adekwatnych do stanu zdrowia pacjenta i nie skierowano go w trybie pilnym na salę operacyjną – wskazał RPP. Organ wydał także konkretne zalecenia, czyli zapoznanie personelu z treścią rozstrzygnięcia sprawy i przeszkolenia w zakresie przestrzegania prawa pacjenta.