To największe siedliska groźnych bakterii w twojej okolicy. Eksperyment dał niepokojący wynik

2022-12-05 10:22

Kasy samoobsługowe, poręcze schodów czy klamki publicznych toalet to poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego - twierdzą brytyjscy naukowcy, którzy zbadali poziom bakterii bytujących na 19 powszechnie dotykanych przedmiotach i miejscach. Jak twierdzą, wyniki są przerażające - w większości miejsc odnajdywali bakterie kałowe i te bytujące w pochwie.

To największe siedlisko groźnych bakterii w twojej okolicy. Eksperyment dał niepokojący wynik
Autor: Getty Images To największe siedlisko groźnych bakterii w twojej okolicy. Eksperyment dał niepokojący wynik

Eksperyment, będący częścią kampanii Simple Things, namawiającej Brytyjczyków do przestrzegania zasad higieny, dzięki czemu można zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się infekcji, zainicjowała Champs Public Health Collaborative. Przeprowadzono go we współpracy z NHS - brytyjskim odpowiednikiem naszego Narodowego Funduszu Zdrowia.

Naukowcy zbadali w nim rodzaj i poziom bakterii obecnych w miejscach publicznych, w których najczęściej przebywają ludzie, a także na przedmiotach, których dotykamy codziennie. Jak skomentował analizujący wyniki dr Adam Roberts, ekspert w dziedzinie mikrobiologii z Liverpool School of Tropical Medicine, wyniki badania pokazują, jak  łatwo ludzie mogą zarazić się potencjalnie niebezpiecznymi bakteriami

Poradnik Zdrowie: choroby zakaźne

Najwięcej bakterii jest na skanerach kas

Naukowcy pobrali wymazy z 19 przedmiotów i urządzeń, z którymi większość osób ma kontakt na co dzień. Były to m.in. skanery kas samoobsługowych, klawiatury komputerowe, klamki toalet, poręcze schodów w miejscach użyteczności publicznej. Jak wykazała analiza laboratoryjna, w próbkach obecne były m.in. bakterie powszechnie bytujące w kale, pochwie i w jamie ustnej.

Jednym z najbrudniejszych miejsc były kasy samoobsługowe - na skanerach wykazano obecność pięciu rodzajów bakterii chorobotwórczych - w  tym powszechnie obecne w kale bakterie Enterococcus oraz E.coli, których szczepy mogą powodować biegunkę, silne bóle żołądka i gorączkę.

Z kolei na poręczach schodów ruchomych znaleziono drożdżaki Candida albicans, bytujące w pochwie, zaś na klawiaturach komputerów obecne były zarówno bakterie E.coli, jak i Klebsiella (te ostatnie wywołują m.in. bolesne zapalenie układu moczowego).

Ryzyko można zmniejszyć, wystarczy myć ręce

Jak wyjaśnił dr Adam Roberts, wiele z tych bakterii naturalnie bytuje w organizmie człowieka. Część z nich, np. bakterie E.coli są groźne wówczas, gdy dostaną się do organizmu drogą pokarmową - mogą wówczas wywołać nieprzyjemne w skutkach zakażenie, które niejednokrotnie kończy się pobytem w szpitalu.

To szczególnie ważne dla osób wrażliwych - dzieci, osób w podeszłym wielu czy chorujących przewlekle lub osłabionych np. chemioterapią - dla nich skutki takiego zakażenia mogą być bardzo poważne.

"Ponieważ stykamy się z nimi każdego dnia, ważne jest, by w każdy możliwy sposób minimalizować skutki takiego kontaktu, bo w ten sposób możemy zapobiegać infekcjom. Ktoś, kto po wizycie w toalecie nie umyje rąk, przenosi bakterie kałowe na inne dotykane przez siebie przedmioty i w ten sposób może zarazić innych ludzi. Ale jest prosty sposób, by tego uniknąć - wystarczy zawsze myć ręce nie tylko po wizycie w toalecie, ale też przed jedzeniem i po wejściu do domu, a dopóki tego nie zrobimy, nie dotykać nosa, ust ani oczu." - podsumował ekspert.