Amerykanie odwracają piramidę do góry nogami
We środę 7 stycznia 2026 roku w USA nowe zalecenia żywieniowe ogłosili minister zdrowia Robert F. Kennedy jr. i przedstawiciele Białego Domu. Opublikowana przez nich odwrócona piramida żywieniowa promuje m.in. zwiększone spożycie białka, tłuste mleko i produkty pełnoziarniste. Na samej jej górze znajdują się białka, warzywa i owoce, poniżej pełne ziarna, a na samym dole przetworzone węglowodany, w tym białe pieczywo. Nowe wytyczne mówią też, że wybierając tłuszcze należy preferować oliwę z oliwek, masło lub łój wołowy.
Ta zmiana wywołała dyskusję na całym świecie. Polscy dietetycy i lekarze przyglądają się amerykańskim propozycjom z dużą ostrożnością, wskazując na fundamentalne różnice w podejściu do zdrowego żywienia.
Polski talerz zamiast piramidy – prosta formuła zdrowia
W Polsce od kilku lat zalecenia żywieniowe przedstawiane są w formie tzw. talerza zdrowego żywienia, który zastąpił wcześniejszą piramidę. Do niedawna te zalecenia przygotowywał Instytut Żywności i Żywienia. W 2020 r. został włączony do Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH - Państwowego Instytutu Badawczego (NIZP-PZH) i od tej pory to ta instytucja odpowiada za wydawanie i aktualizowanie rekomendacji.
Talerz jest uproszczonym, graficznym sposobem przedstawienia proporcji poszczególnych grup produktów w codziennej diecie. Według ekspertów ułatwia on interpretowanie zaleceń, które wcześniej bywały błędnie odczytywane. Część osób uznawała produkty umieszczone na szczycie piramidy za najważniejsze, podczas gdy to właśnie one miały być spożywane w najmniejszych ilościach.
Forma talerza jest, zdaniem specjalistów, łatwiejsza do zrozumienia, bo odnosi się do tego, co każdy z nas dobrze zna. Pokazuje wprost, jak powinien wyglądać rozkład trzech grup produktów w każdym spożywanym posiłku.
Co powinno być na twoim talerzu? Oto złota zasada
Połowę talerza mają zajmować kolorowe warzywa i owoce, z naciskiem na warzywa. Jedną czwartą powinny stanowić produkty zbożowe, najlepiej pełnoziarniste, jak grube kasze (np. pęczak), płatki owsiane, razowy chleb, razowy makaron czy brązowy ryż. Ostatnia część talerza to produkty będące źródłami białka, przy czym zalecane są ryby, jaja, nasiona roślin strączkowych (np. bób, fasola, groch, ciecierzyca, soczewica), nabiał oraz w mniejszych ilościach chude mięso, a także orzechy. Czerwonego mięsa oraz jego przetworów (wędliny) należy unikać.
Ten prosty podział nie jest przypadkowy. Opiera się na dziesiątkach tysięcy badań naukowych pokazujących, jak konkretne składniki diety wpływają na ryzyko rozwoju chorób cywilizacyjnych.
Europa idzie jednym torem, Ameryka wybiera inną drogę
Podobny rozkład produktów obowiązuje w większości europejskich krajów. Nowe amerykańskie zalecenia odeszły od niego, przesuwając nacisk z warzyw i owoców oraz pełnych ziaren na źródła białka. Dopuszczają też częste spożywanie czerwonego mięsa, stawiając je na równi z innymi źródłami tego makroskładnika.
To fundamentalna różnica, która może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Badania naukowe jednoznacznie wskazują, że nadmierne spożycie czerwonego mięsa i jego przetworów zwiększa ryzyko chorób serca, udaru mózgu czy niektórych nowotworów.
Sól, cukier i fast food – wrogowie numer jeden
Polscy eksperci zalecają jak największe ograniczenie w diecie soli, cukru, napojów słodzonych i produktów wysokoprzetworzonych (fast foodów, słodyczy, słonych przekąsek). Nowe wytyczne amerykańskie również wskazują na potrzebę redukcji sodu, kładąc jednak nacisk przede wszystkim na ograniczanie jego głównych źródeł, czyli żywności wysokoprzetworzonej, a nie na całkowite unikanie dosalania potraw.
Różnica może wydawać się subtelna, ale w praktyce oznacza zupełnie inne podejście do codziennego gotowania i wyboru produktów spożywczych.
Woda, zdrowe tłuszcze i aktywność fizyczna
W Polsce obok talerza w materiałach graficznych pojawiają się też elementy „otoczenia" posiłku: woda, która powinna stanowić podstawę spożywanych płynów, oraz niewielki dodatek zdrowych tłuszczów roślinnych. Amerykańscy eksperci także doradzają picie wody, dodając, że soki powinno się ograniczyć lub rozcieńczać. Jeśli chodzi o tłuszcze, w nowych wytycznych USA rekomendowana jest przede wszystkim oliwa z oliwek, ale jako alternatywy wymienia się masło lub łój wołowy. W polskich zaleceniach te dwa ostatnie produkty nie są zalecane ze względu na wysoką zawartość tłuszczów nasyconych.
Polskie grafiki podkreślają także rolę regularnej aktywności fizycznej i utrzymywania prawidłowej masy ciała. W materiałach uzupełniających podano zalecaną dzienną liczbę kroków.
Na czym opierają się polskie zalecenia?
Obowiązujący z naszym kraju talerz zdrowego żywienia został opracowany przez polskich ekspertów, bazujących na przeglądzie badań naukowych (np. Global Burden of Disease Study) dotyczących wpływu diety na zdrowie człowieka. Ich rekomendacje uwzględniają także zalecenia innych międzynarodowych i krajowych towarzystw naukowych oraz instytucji zajmujących się zdrowiem publicznym. Uwzględniane są m.in. dane dotyczące związku diety z ryzykiem chorób cywilizacyjnych, takich jak otyłość, cukrzyca typu 2 czy choroby układu krążenia, a także informacje o sposobie żywienia polskiej populacji.
To nie są zalecenia wzięte z sufitu, ale wynik wieloletnich analiz i obserwacji milionów ludzi na całym świecie.
Szczegółowe normy dla każdego
Równolegle z modelem talerza w Polsce funkcjonują szczegółowe normy żywienia dla populacji, również opracowywane przez NIZP PZH. Określono w nich zapotrzebowanie na energię i składniki odżywcze w zależności od wieku, płci i stanu fizjologicznego. Przygotowano je, bazując na ustaleniach takich instytucji jak EFSA (Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności) i WHO (Światowa Organizacja Zdrowia).
Dzięki temu każdy Polak – niezależnie od wieku czy kondycji zdrowotnej – może znaleźć rekomendacje szyte na swoją miarę.
Szczegółowe informacje dotyczące aktualnych zaleceń żywieniowych dla Polaków oraz wyglądu talerza można znaleźć na stronie: https://ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/talerz-zdrowego-zywienia/