Szef zwrócił mu uwagę, że "dziwnie się zachowuje". To był pierwszy objaw poważnej choroby

2022-12-13 15:41

Brytyjczyk Matt Schlag dostał reprymendę od szefa za "dziwne zachowanie". Ta uwaga wzbudziła czujność mężczyzny. Od dłuższego czasu skarżył się na kiepskie samopoczucie oraz bardzo częste i uciążliwe napady migreny. Poszedł do lekarza, bo dowiedzieć się, co mu tak naprawdę dolega. Diagnoza okazała się o wiele gorsza, niż myślał.

Pacjent siedzący na łóżku szpitalnym
Autor: Getty Images Szef zwrócił mu uwagę, że "dziwnie się zachowuje". To był pierwszy objaw poważnej choroby

Cierpiał na silne migreny i zaburzenia mowy

Matt Schlag mieszka wraz z rodziną: żoną Louise, córką Anją i synkiem Reubenem w York w północnej Anglii. Jego problemy ze zdrowiem zaczęły się od silnych ataków migreny i problemów z mową, na przykład zapomniał niektórych słów. Pierwsze sygnały, jakie wysyłał mu organizm, zauważył na studiach, ale zrzucał to na karb stresu i zmęczenia. W pracy jego szef był zaniepokojony jego dziwnym zachowaniem. Ta uwaga dała mu do myślenia.

43-latek postanowił skonsultować z lekarzem objawy, z którymi zmagał się od dłuższego czasu. W trakcie wizyty w szpitalu Leeds General Infirmary Emergency Department. otrzymał skierowanie na badania. Dzięki wynikom tomografii komputerowej udało się ustalić się źródło jego dolegliwości. Wykryto u niego anaplastyczną postać gwiaździaka (strocytoma anaplasticum), czyli guza III stopnia złośliwości. Częściej występuje u mężczyzn około 40. roku życia niż kobiet. Mediana przeżycia w przypadku tej groźnej choroby to około od trzech do pięciu lat. Mają na nią wpływ takie czynniki jak wiek pacjenta i mutacje genetyczne. Ten guz wykazuje szybkie tempo progresji do glejaków IV stopnia.

Matt jest wdzięczny szefowi i mówi, że jego interwencja uratowała mu życia. "Wówczas nie wykazywałem żadnego zaangażowania w pracy. Odegrał kluczową rolę i postawił mnie do pionu, gdy nie radziłem sobie w pewnych sytuacji" – wyznał w rozmowie dla brytyjskiego portalu "The Mirror". Ta reprymenda pracodawcy zmotywowała go, aby sięgnąć po fachową pomoc. 

Poradnik Zdrowie: Zdrowo Odpytani, odc. 7 Migrena

Interwencja szefa uratowała mu życie

Od momentu postawienia diagnozy (w październiku 2019 roku) rozpoczęła się walka o życie Matta. Przeszedł kraniotomię (czyli zabieg, podczas którego neurochirurg usunął fragment czaszki w celu uzyskania dostępu do tkanki mózgu) oraz leczenie onkologiczne za pomocą radioterapii i chemioterapii. Niestety nie przyniosło spodziewanych rezultatów. W 2020 roku nastąpił nawrót choroby i został poddany tej samej terapii.

W tej trudnej walce z chorobą 43-latka niezwykle mocno wspierają bliscy. Mówią, że Matt jest dla nich inspiracją – mimo tego, co go spotkało, nie traci pozytywnej energii. Rodzina i przyjaciele zbierają fundusze na jego dalsze leczenie.