Polska nie radzi sobie z pandemią COVID-19? Zajęła przedostatnie miejsce w rankingu

Największa agencja prasowa na świecie Bloomberg przygotowała ranking COVID Resilience, który pokazuje, jak 53 światowe gospodarki radzą sobie ze skutkami pandemii koronawirusa. W tym zestawieniu Polska zajęła przedostatnie miejsce, a tuż za nią jest Brazylia. Dlaczego tak kiepsko wypadliśmy na tle innych państw? Na to pytanie odpowiedział Rafał Janiszewski, właściciel Kancelarii Doradczej świadczącej usługi z zakresu organizacji ochrony zdrowia na rzecz podmiotów leczniczych i praw pacjentów.

Agencja Bloomberg, sporządzając ranking COVID Resilience, bierze pod uwagę wiele wskaźników, m.in. śmiertelność, wpływ decyzji rządów na gospodarkę czy wydolność systemu ochrony zdrowia. Po szczegółowej analizie okazało się, że spośród 53 państw Polska zasłużyła na 52. miejsce w rankingu. Natomiast zestawienie zamyka Brazylia, w której sytuacja ochrony zdrowia jest dramatyczna, przez co wirus SARS-CoV-2 zbiera ogromne żniwo.

Nie wygląda to optymistycznie

Dlaczego w ocenie agencji Bloomberg nasz kraj zasługuje na taką niską ocenę? Czy tak źle radzimy sobie ze skutkami pandemii COVID-19? Te pytanie zadaliśmy Rafałowi Janiszewskiemu, właścicielowi Kancelarii Doradczej, która świadczy usługi z zakresu organizacji ochrony zdrowia na rzecz podmiotów leczniczych i praw pacjentów. Zdaniem eksperta „ranking ten wskazuje, w jakich państwach występuje tendencja zwyżkowa tzw. tendencja poprawy”. - Ta tendencja jest mierzona kilkoma wskaźnikami – brana jest pod uwagę m.in. liczba osób zaszczepionych, liczba zakażeń czy wskaźnik śmiertelności Suma summarum dochodzą do tego jeszcze wyniki testów przeciw COVID-19. Są to wskaźniki skorelowane, ale kluczową rolę odgrywają w nich jednak szczepienia – powiedział.

Program szczepień w Polsce poległ – jak podkreślił ekspert - z powodu braku dostępności szczepionek na koronawirusa. Czy rząd mógł mieć na to wpływ? – Nie chcę jednak tego adresować do rządu. Źle wypadliśmy w rankingu Bloomberg, ponieważ mieliśmy – choć teraz się to polepsza – kiepski dostęp do szczepionek. Poza tym zabrakło też dyscypliny dotyczącej środków ochrony. Nie wyszła korelacja obostrzeń względem występujących zakażeń. Nie wychodzono z działaniami przed wirusem, tylko proponowano chwilowe rozwiązania i brak zachowania ciągłości w strategii – jeśli liczba zakażeń rośnie, to zapadają decyzje o wprowadzeniu obostrzeń, a jak jest tendencja spadkowa, następuje luzowanie. Mamy teraz efekt tych decyzji – wyjaśnił Rafał Janiszewski w rozmowie z naszym serwisem poradnikzdrowie.pl.  

Odnosząc się do liczby zgonów, według eksperta należy patrzeć obiektywnie. – Nie są to tylko zgony z powodu COVID-19. Tak naprawdę są to zgony w dużej mierze z powodu różnych schorzeń, którymi pacjenci się zmagali i jeszcze dodatkowo zostali obciążeni infekcją – zaznaczył.

„Nie ma recepty na walkę z COVID-19”

Rafał Janiszewski stwierdził podczas wywiadu dla naszego serwisu poradnikzdrowie.pl, że okres pandemii utrudnił wielu pacjentom dostęp do ochrony zdrowia w celu leczenia i diagnostyki problemów zdrowotnych innych niż COVID-19. – Moim zdaniem zaczynamy zbierać tego żniwo. Dlatego decyzja ministra zdrowia dotycząca rekomendacji wznowienia świadczeń planowych jest trudna – wręcz na krawędzi. Z jednej strony szef resortu MZ wie, że musi zapewnić pacjentom bieżące leczenie, a z drugiej strony z całą pewnością ma świadomość tego, że gdyby pojawiła się czwarta fala pandemii COVID-19, to może stanowić zagrożenie dla wielu osób cierpiących na różne schorzenia – dodał.

W ocenie eksperta są to trudne decyzje, określając je jako pewnego rodzaju „vabank”. – Podejmując tego typu decyzje, trzeba ważyć straty poniesione w wyniku lockdownu i ryzyko związanie ze wzrostem rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2. Ruszył program szczepień i myślę, że w dużej mierze rząd upatruje w nim szanse, że to może być ucieczka do przodu – wraz z rosną liczbą zaszczepionych będzie rosła odporność – oznajmił Rafał Janiszewski. Rząd podejmuje działanie adekwatnie do sytuacji, czyli dostosowując się do bieżących warunków.

Jak podkreślił ekspert, „żaden kraj nie miał recepty na walkę z COVID-19”. – Przedstawiciele władzy danego kraju obrali sobie ścieżkę, którą podążali. Ranking przygotowany przez agencję Bloomberg to obraz, który pokazuje, skuteczność strategii obranej przez państwa – oznajmił.  

Poniżej dalsza część artykułu. 

Co należy zrobić, żeby szybko zakończyć pandemię? Doktor Grzesiowski odpowiada

Co warto zmienić w narodowej strategii szczepień?

Według Rafała Janiszewskiego należy wykazywać daleko idącą ostrożność w działaniach i decyzjach, a dodatkowo edukować społeczeństwo w sposób przystępny i kompletny. – Edukacja ma zbudować nie tylko świadomość szans i zagrożeń, ale także przytoczyć argumenty dot. stosunku korzyści do ryzyka ze stosowania szczepionki COVID-19. Trzeba uczyć ludzi, tłumaczyć im, co mogą zyskać, jeśli się zaszczepią oraz informować ich na temat działania szczepionek w sposób przystępny. To jest ważne – podsumował. Rzetelnie informowanie obywateli o szczepieniach sprawi, że mogliby poczuć się bezpiecznej i spokojniej. 

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE