Po brutalnym ataku zapadła w śpiączkę. Choć nie dawano jej szans, obudziła się po dwóch latach

2022-07-20 14:14

Po dwóch latach ofiara napaści wybudziła się ze śpiączki. Wanda Palmer została brutalnie zaatakowana. W wyniku poniesionych obrażeń trafiła do szpitala i miała niewielkie szanse na przeżycie. Teraz kobieta przebudziła się i wskazała swojego oprawcę.

Po brutalnym ataku zapadła w śpiączkę. Choć nie dawano jej szans, obudziła się po dwóch latach
Autor: Getty Images

Brutalny atak

Do tragicznych wydarzeń doszło w czerwcu 2020 r. Kiedy policjanci trafili na miejsce zdarzenia, byli przekonani, że ofiara nie żyje. Choć obrażenia były rozległe, okazało się, że kobieta płytko oddycha.

51-latka trafiła do szpitala. Jej stan był krytyczny. Napastnik zaatakował ją ostrym narzędziem, prawdopodobnie siekierą.

Sprawca zostawił swoją ofiarę na pewną śmierć. Funkcjonariusze nie byli w stanie ustalić, kto zaatakował Wandę. Nie mieli innych dowodów poza zeznaniem jednego ze światków, który widział brata Palmer na jej werandzie dzień przed znalezieniem kobiety.

Czym jest śpiączka?

Śpiączka to stan nieświadomości. Osoba przebywające w śpiączce nie reaguje na otoczenie, jest nieprzytomna i ma minimalną aktywność mózgu. Śpiączka może być wynikiem urazu lub udaru mózgu.

Może być także spowodowana m.in. infekcją mózgu lub ciężkim zatruciem alkoholu. Pacjenci w śpiączce nie reagują na ból i dźwięk. Nie są także w stanie komunikować się.

Z czasem chory może zacząć stopniowo odzyskiwać przytomność i stawać się bardziej świadomy. Ludzie, którzy budzą się ze śpiączki, zwykle wybudzają się stopniowo.

Nowoczesne metody leczenia udaru mózgu

Ofiara wyznała kto ją zaatakował

Policjanci nie mieli również żadnych zapisów rozmów telefoniczny ani nagrań z monitoringu, więc nie mogli wnieść oskarżenia. Wszystko zmieniło się, kiedy kilka tygodni temu biuro szeryfa otrzymało telefon z ośrodka opieki, w którym przebywała Wanda.

Okazało się, że kobieta wybudziła się ze śpiączki po dwóch latach i jest w stanie porozmawiać z władzami. Ofiara powiedziała, że wie, kto ją zaatakował. Napastnikiem okazał się jej brat.

55-letni Daniel Palmer został aresztowany i oskarżony o usiłowanie zabójstwa. Mężczyzna nie przyznaje się do winy i twierdzi, że w dniach poprzedzających napaść nie przebywał w domu swojej siostry.