Jej metamorfozę śledzą tysiące Polek. Schudła 100 kg bez pomocy dietetyka

2022-11-29 10:46

Kasia Guzik swoją przygodę z odchudzaniem rozpoczęła w 2019 roku. Obrała sobie odważny cel - schudnąć 100 kg. Udało się! Dziś może cieszyć się piękną sylwetkę i przede wszystkim zdrowiem. Jej przemianę śledzi na Instagramie ponad 100 tys. obserwujących. Jak wyglądała jej droga do celu?

Oszałamiająca metamorfoza Kasi Guzik. Schudła 100 kg bez pomocy dietetyka
Autor: Instagram Kasia Guzik schudła 100 kg w 3,5 roku.

Kasia Guzik swoją drogę do przemiany relacjonowała w mediach społecznościowych. Jak podkreśla na swoim Instagramie, schudła 100 kg bez pomocy dietetyka, trenera oraz bez operacji bariatrycznej. Jak tego dokonała?

W formie 24: 5 błędów spowalniających odchudzanie

Schudła 100 kg. Zupełnie sama!

"To nie był Nowy Rok. Ani pierwszy dzień miesiąca. To nawet nie był poniedziałek. Zwyczajny dzień w środku tygodnia, w którymś z kolei miesiącu. Obudziłam się z myślą, że nie chcę umrzeć przed czterdziestką. Ze łzami w oczach obiecałam sobie, że będę walczyć. To był rok 2019" - napisała w jednym ze swoich postów. Tak rozpoczęła się przygoda Kasi Guzik z odchudzaniem.

Założycielka profilu 100_kg_lzejsza, swoją walkę z odchudzaniem rozpoczęła w 2019 roku. Jej celem było zrzucenie 100 kg. Nie określiła, w jakich ramach czasowych ma osiągnąć swój cel. Po prostu konsekwentnie trwała przy swoich postanowieniach.

Jej tusza budziła spore zainteresowanie. Jak wyznaje Kasia, ludzie robili jej zdjęcia na ulicy. Jednak nie sam wygląd stał się powodem jej nagłej zmiany. Guzik bała się, że nie dożyje czterdziestki. Zrobiła to przede wszystkim dla zdrowia.

"Miałam fajne życie. Dużo podróżowałam i robiłam rzeczy, które lubiłam robić. Miałam fajnych ludzi obok siebie. Pomyślałam więc, że chcę cieszyć się tym wszystkim jak najdłużej. Życie osoby otyłej jest ciężkie. Jest się ocenianym przez pryzmat wyglądu. Ludzie robili mi zdjęcia na ulicy. To było bardzo przykre. Pomyślałam wtedy, że to najwyższa pora" - powiedziała w Dzień Dobry TVN.

Po dwóch latach udało jej się schudnąć 85 kg. Jednak nie poprzestała na tym. Swój cel osiągnęła 17 listopada 2022 roku. To wtedy podzieliła się ze swoimi fanami tą ekscytującą informacją: "Oficjalnie. 3,5 roku. 100 kg lżejsza. Zrobiłam to. Duma. I wzruszenie" - napisała.

Kasia Guzik od początku swojej przygody z odchudzaniem, zaczęła udostępniać posty, w których pokazywała swoje nawyki żywieniowe. Szybko stała się osobą medialną. Jej profil na Instagramie śledzi ponad 100 tys. obserwujących. Oprócz Instagrama, prowadzi również blog "Gotuję, bo lubię". Systematycznie pojawia się w różnego rodzaju programach telewizyjnych, udziela wywiadów na temat zdrowego stylu życia i bezpiecznego odchudzania.

"Problemy z wagą miałam przez całe życie"

Jak tłumaczy Kasia, otyła była od zawsze. Wcześniej wmawiano jej, że z tego wyrośnie. Niestety tak się nie stało. Do tego doszła trudna sytuacja i brak zdrowych nawyków żywieniowych.

"Problemy z wagą miałam przez całe życie. Jestem tym dzieckiem, o którym mówiło się, że z tego wyrośnie. Jednak moja tusza była także efektem zaniedbań i sytuacji materialnej, jaką miałam wcześniej" - wspomina.

Gdy problem osiągnął status krytyczny, Kasia postanowiła zmienić swoje życie z obawy o swoje zdrowie. 

"Wiedziałam, że to nie kwestia diety, tylko zmiany życia. Chciałam nauczyć się, jak później nie wrócić do tej wagi wyjściowej. Nauczyłam się komponować posiłki i liczyć swój deficyt kaloryczny" - mówi.

Co ciekawe, Kasia schudła 100 kg zupełnie sama. Nie korzystała z pomocy dietetyka, trenera personalnego. Nie przeszła też operacji bariatrycznej. Posiłkowała się wiedzą z darmowych materiałów dotyczących odchudzania, dostępnych w sieci. Jak sama podkreśla, zaczęła prowadzić zdrowy tryb życia. Przede wszystkim skupiła się na liczeniu kalorii - pilnowała deficytu kalorycznego. W jedzeniu starała zachowywać zdrowy rozsądek. Nie sprawdziło się u niej jedzenie 5 posiłków dziennie. Kasia stawia na dwa większe posiłki. Je tylko wtedy, gdy jest głodna, a nie tak jak pokazuje zegarek. 

"Obserwowałam swoje ciało. Zaczęłam szukać informacji i obalać mity. Staram się dzisiaj walczyć ze stereotypami, bo to robienie ludziom krzywdy. Wiem, że do końca życia będę musiała liczyć sobie kalorie. Bo nie pozwolę sobie, żeby wrócić do tamtego momentu. Chcę, żeby ludzie wiedzieli, że nie trzeba być na restrykcyjnych dietach" - tłumaczy.

Kasia zdobytą wiedzą dzieli się na swoim instagramowym profilu. Udostępnia dla obserwujących zdrowe przepisy oraz żywieniowe i zdrowotne ciekawostki. Prowadzi również live'y, w których opowiada swoją historię oraz doradza obserwującym. Swoimi poradami chce zmotywować inne osoby do walki o zdrowie i figurę. Jak sama udowodniła, jest to jak najbardziej możliwe.