Ośmioletnia Elizabeth zmarła, bo nie dostawała insuliny. "Wierzyli, że zostanie wskrzeszona"

2022-07-06 7:35

Dwanaścioro członków australijskiej sekty z miasta Toowoomba trafiło do aresztu w związku ze śmiercią ośmioletniej dziewczynki, chorującej na cukrzycę typu 1, której przez sześć dni nie podawano niezbędnej do życia insuliny. Wcześniej policja aresztowała rodziców dziecka, którym postawiono zarzut morderstwa.

Ośmioletnia Elizabeth zmarła, bo nie dostawała insuliny. Wierzyli, że zostanie wskrzeszona
Autor: Getty Images

O tej bulwersującej sprawie napisał brytyjski dziennik The Guardian. Jak twierdzi policja z Queensland, dziewczynce odmówiono leków w przekonaniu, że "uzdrowi ją Bóg". Zdaniem śledczych, wszyscy członkowie sekty byli przy ośmiolatce, gdy umierała, "śpiewając i modląc się, by Bóg ją uzdrowił."

Dziewczynka chorowała na cukrzycę, nie dostała insuliny

Ośmioletnia Elizabeth Rose Struhs chorowała na cukrzycę typu 1, w której konieczne jest podawanie insuliny. Zmarła w domu w Rangeville 7 stycznia - sześć dni wcześniej rodzice przestali podawać jej insulinę. Jak podaje policja, przez cały ten czas dziewczynce towarzyszyli rodzice oraz 12 pozostałych członków sekty "Świętych" - trzy inne rodziny.

Wszyscy byli świadomi stanu dziewczynki, nikt jednak nie podjął żadnych kroków, by udzielić jej pomocy. Wierzyli, że wskrzeszą dziecko żarliwymi modlitwami. Dopiero dzień po śmierci dziecka wezwani zostali ratownicy medyczni. Kilka dni później rodzice dziewczynki - Kerrie Elizabeth Struhs i Jason Richard Struhs - zostali oskarżeni o morderstwo i tortury, niezapewnienie środków do życia i nieudzielenie niezbędnej pomocy medycznej. We wtorek 5 lipca zatrzymano pozostałych członków zrzeszonych w sekcie.

Insulina jest niezbędna nie tylko diabetykom  

Insulina to hormon produkowany przez komórki β trzustki. Dzięki niej poziom glukozy we krwi utrzymywany jest na właściwym poziomie. U osób zdrowych komórki β trzustki przez cały czas wytwarzają insulinę na stałym, niewielkim poziomie - jej produkcja znacząco zwiększa się dopiero po posiłku po to, by nie dopuścić do gwałtownego skoku poziomu glukozy we krwi.

Zdrowo Odpytani, odc. 1 Cukrzyca

Chorzy na cukrzycę typu 1 nie mają, albo prawie nie mają komórek β trzustki, gdyż zostają one zniszczone przez wytwarzane przez organizm przeciwciała - to jest bezpośrednia przyczyna cukrzycy typu 1. By móc żyć, muszą otrzymywać insulinę, która podawana jest podskórnie kilka razy dziennie w formie zastrzyków lub też ciągle, w formie wlewów z pompy insulinowej.

To nie tylko lek ratujący życie w tej chorobie - jej właściwe dawkowanie i podawanie opóźnia rozwój powikłań cukrzycy typu 1. Bez regularnych dostaw insuliny komórki nie są w stanie przyswoić glukozy, dlatego mogą "umrzeć z głodu" - nawet, gdy we krwi jest pod dostatkiem glukozy. W przypadku, gdy diabetyk nie przyjmuje zalecanych dawek insuliny, pojawiają się groźne dla życia powikłania - w tym kwasica ketonowa, a także śpiączka cukrzycowa, które są stanami bezpośredniego zagrożenia życia.